D
Denim
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2007
- Odpowiedzi
- 1
Witam serdecznie wszystkich. Chciałbym zaczerpnąć małej porady. Otóż wczoraj rozbiłem sobie autko, z takiej oto przyczyny: Jechałem za pewnym Panem jadącym autem terenowym, ten zaczął wyprzedzać i nagle zaczęło go rzucać po całej drodzy, ja za nim natychmiast zacząłem hamować ale niestety auto jechało jak po lodzie a nawet i gorzej nie pomogły abs kontrole trakcji itp... uderzyłem w tył terenówki... Chwile po nas dwa auta wylądowały w rowie... Droga była bardziej ślizga niż zimą jak jest oblodzona. Wezwaliśmy policję, straż, ci przyjechali no i stwierdzili, że na trasie musiał wylać się olej lub jakaś inna ciecz i to w połączeniu z deszczem dało efekt lodowiska. Spisali protokoły i stwierdzili, że nikt nie jest winny a więc sprawa bez orzekania winy... No i teraz chciałbym przejść do sedna sprawy... Czy mam prawo ubiegać się o odszkodowanie od rejonu dróg, czy zarządu dróg? Czy w ogóle są szanse na jakiekolwiek pokrycie strat? Bardzo bym prosił o pomoc i radę, jeżeli ktoś z Was drodzy forumowicze orientuję się w takich sprawach... Pozdrawiam