S
saszka
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2007
- Odpowiedzi
- 1
Mój tata za pośrednictwem firmy polskiej pracował na statku w USA. W grudniu 2006 r. doznał dwóch udarów mózgu i zostało mu przyznane przez ubezpieczyciela odszkodowanie z powodu choroby. Odszkodowanie trafiło do polskiej agencji morskiej, która aby je wypłacić wymagała podpisania dokumentów mówiących o zrzekaniu się wszelkich roszczeń od ubezpieczyciela i przyjęciu odszkodowania w kwocie, która została przyznana. Mój tata nie był zdolny do podpisywania dokumentów, dlatego tez agencja morska (i polski pośrednik) stwierdzili że, aby wypłacić odszkodowanie należy ustanowić opiekuna prawnego, który by podpisał papiery. Sprawa w sądzie się przedłużała i odszkodowanie nie zostało jeszcze wypłacone. W sierpniu 2007 mój tata zmarł i obecnie firma pośrednicząca twierdzi ze sprawa do wypłaty odszkodowania jest prostsza (ze to kwestia przygotowania dokumentów do podpisania). Jednak odszkodowanie nie zostanie wypłacone z powodu choroby (to, które było dotychczas przyznane), a z powodu śmierci (kwota w przypadku śmierci jest o polowe niższa). Czy odszkodowanie, które zostało przyznane a nie było wypłacone ”przepada” i teraz będzie tylko wypłacona kwota przysługująca w przypadku śmierci? Musze dodać ze odszkodowanie będzie wypłacane od ubezpieczyciela z USA; jego ochrona ubezpieczeniowa obejmowała czas, gdy mój tata przebywał za granicą, czyli USA (okres wystąpienia choroby), od lutego 2007 tata przebywał w Polsce.