tryfid
Użytkownik
- Dołączył
- 08.2012
- Odpowiedzi
- 319
-w tym teoretycznym przypadku strona po skorzystaniu z poradnika zamiast 3 miesięcy czekania na decyzję ma zapewnioną "rozrywkę" na kilka lat i zerowe (w praktyce) szanse na jakiekolwiek odszkodowanie za (rzekomą?) przewlekłość
Te 3 miesiące wziąłem z praktyki, tyle trwa (według mnie), wydanie decyzji odszkodowawczej za grunty przejęte "spec ustawą".
Szybkie wydanie, bez zbędnych opóźnień (ale też dla czystej sprawy, bez niespodzianek)
Ustawa zaś twardo mówi o 30 dniach -i co z tego. Sam spróbuj policzyć niezbędny minimalny czas prawidłowo prowadzonej procedury (wymuszonej wszak przepisami prawa), załóż nawet, że pisma dostarcza goniec w dniu ich wydania
-ile dni wychodzi?
A te ustawowe 30 dni obowiązuje bez wyjątków. Także dla spraw w których gruntem włada wnuczek, w KW właścicielem jest pradziadek a liczna rodzina rozjechała się po świecie jeszcze przed wojną (to "średni" przypadek -znam dużo gorsze)
Każdą sprawę należy rozpatrzeć indywidualnie. Jeśli ocenię, że urząd robi wszystko co może w danej sprawie, to nawet pomimo wieloletniego biegu wciąż niezakończonej sprawy nie stwierdzę rażącego naruszenia prawa -i będę spał spokojnie
Te 3 miesiące wziąłem z praktyki, tyle trwa (według mnie), wydanie decyzji odszkodowawczej za grunty przejęte "spec ustawą".
Szybkie wydanie, bez zbędnych opóźnień (ale też dla czystej sprawy, bez niespodzianek)
Ustawa zaś twardo mówi o 30 dniach -i co z tego. Sam spróbuj policzyć niezbędny minimalny czas prawidłowo prowadzonej procedury (wymuszonej wszak przepisami prawa), załóż nawet, że pisma dostarcza goniec w dniu ich wydania
-ile dni wychodzi?
A te ustawowe 30 dni obowiązuje bez wyjątków. Także dla spraw w których gruntem włada wnuczek, w KW właścicielem jest pradziadek a liczna rodzina rozjechała się po świecie jeszcze przed wojną (to "średni" przypadek -znam dużo gorsze)
Każdą sprawę należy rozpatrzeć indywidualnie. Jeśli ocenię, że urząd robi wszystko co może w danej sprawie, to nawet pomimo wieloletniego biegu wciąż niezakończonej sprawy nie stwierdzę rażącego naruszenia prawa -i będę spał spokojnie
Ostatnią edycję dokonał moderator: