T
tomek661967
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2014
- Odpowiedzi
- 15
Witam,w 2011 roku wraz z kolegą zostaliśmy skazani za pobicie innego kolegi, miałem wtedy 16lat, a kolega 20. Zostaliśmy zaatakowani jako pierwsi i w obronie własnej ( według nas) uderzylem go jednokrotnie w twarz przez co zlamalem mu rzuchwe. Ja dostałem kuratora do 18, a kolega zawiasy 10m/3l, 1000 grzywny i 5000 nawiazki, od wyroku odwoływał się dwukrotnie - bezskutecznie. Teraz, po 3 latach kolega i moi rodzice dostali wezwanie z powództwa cywilnego, poszkodowany żąda 20tys na pokrycie kosztów leczenia udokumentowane fakturami + 50tys za bóle i cierpienia. Jak może potoczyc się sprawą? Na dniach wybieramy się do radcy, ale chcę poznać różne opinie. Z góry dziękuję za pomoc.
Na marginesie pierwszy wyrok i całe postępowanie.było w mojej ocenie karygodne, poszkodowany zachowywał się na rozprawach skandalicznie, składał fałszywe zeznania do czego sam się przyznawal w dalszym procesie, zeznawał ze katowalismy go po całym ciele przez parę minut co nie wynikało z obdukcji i czego nie potwierdził biegly, ale poszkodowany tej wersji trzymał się do końca. Zeznawali nasi koledzy, że wcześniej również zachowywał się agresywnie po alkoholu. Wszystko wydawało się być na naszą korzyść lecz chyba górę wzuela moralność i kogoś trzeba było ukarać bo to on miał złamana szczękę a nie my.
Tamtego wyroku juz nie zmienimy, ale proszę o opinie co do procesu cywilnego.
Na marginesie pierwszy wyrok i całe postępowanie.było w mojej ocenie karygodne, poszkodowany zachowywał się na rozprawach skandalicznie, składał fałszywe zeznania do czego sam się przyznawal w dalszym procesie, zeznawał ze katowalismy go po całym ciele przez parę minut co nie wynikało z obdukcji i czego nie potwierdził biegly, ale poszkodowany tej wersji trzymał się do końca. Zeznawali nasi koledzy, że wcześniej również zachowywał się agresywnie po alkoholu. Wszystko wydawało się być na naszą korzyść lecz chyba górę wzuela moralność i kogoś trzeba było ukarać bo to on miał złamana szczękę a nie my.
Tamtego wyroku juz nie zmienimy, ale proszę o opinie co do procesu cywilnego.