Odszkodowanie za wypadek na chodniku.

  • Autor wątku Autor wątku xten999
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
X

xten999

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2019
Odpowiedzi
3
Dzień dobry,

Jest to mój pierwszy post na forum i mam ogromną nadzieję, że nie pomyliłam głównego wątku.

Moja sprawa wygląda następująco:

Napisałam wniosek o odszkodowanie do urzędu miasta, w którym mieszkam. Wysłałam go dnia 02.04.2019 listem poleconym. Dnia 14.04.2019 otrzymałam odpowiedź od zarządu dróg (tam został dostarczony mój wniosek), że mój wniosek wraz ze wszystkimi załącznikami został przekazany do odpowiedniego zarządu nieruchomości.

Po dziś dzień nie otrzymałam niestety żadnej odpowiedzi co dalej z moją sprawą.

- Jaki jest dokładny termin na odpowiedź na takie pismo? Dobrze rozumuję, że reguluje to kodeks postępowania adminstracyjnego i tam powinnam szukać odpowiedzi?

- Jaki rodzaj pisma powinnam wysłać w celu uzyskania dalszych informacji? Skargę? Jeśli tak to wysłać ją także do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego?

- Jeżeli po wysłaniu pisma odpowiedni organ nadal nie udzieli mi informacji po jakim czasie złożyć sprawę w sądzie?

- Kilka dni temu sprawdziłam na pasku płacowym, że jedynym zakładem gdzie odprowadzane są składki jest ZUS. Nie kojarzę abym była ubezpieczona gdzieś indziej (np. ubezpieczenie grupowe itp.) - oczywiście muszę się tego dowiedzieć - jednak jeśli okaże się, że nie jestem nigdzie ubezpieczona (jest to w ogóle możliwe?) to czy mogę zwiększyć kwotę odszkodowania tak aby dodatkowo uzyskać kwotę z ubezpieczenia urzędu? I czy istnieje w ogóle taka możliwość?

- Czy kwota odszkodowania o którą wnioskowałam w piśmie może zostać zwiększona o kwotę rachunków za paliwo, których niestety nie dołączyłam do pisma?

- W jakim czasie zarządza chodnika, na którym doszło do wypadku powinien usunąć szkodę?

Kurcze mam nadzieję, że w miarę jasno przelałam moje myśli na papier.

Serdecznie dziękuję za jakąkolwiek pomoc i sugestie.

Z Wyrazami Szacunku,
Monika T.
 
a te rachunki za paliwo to za co? i dlaczego miałby płacić urząd, w czym zawinił urząd z tym chodnikiem? nie odśnieżył/??/
 
Nie obraź się ale dawno się tu tak nie uśmiałem czytając jakiś post.

Po pierwsze zaczynasz tak jakoś od końca swój post. Piszesz o jakimś odszkodowaniu ale nawet nie wiemy za co, co się stało. Na końcu tylko wspominasz coś o chodniku.

Po drugie w postępowaniach administracyjnych urzędu powinny rozpatrywać sprawy bez zbędnej zwłoki, niezwłocznie. W przypadku spraw wymagających postępowania wyjaśniającego nie dłużej niż miesiąc, a w sprawach szczególnie skomplikowanych nie dłużej niż 2 miesiące.
Piszesz że Twój wniosek został przekazany "do odpowiedniego zarządu nieruchomości" jakkolwiek to rozumieć. I tu jest meritum sprawy czyli kwestia kto jest właścicielem/zarządcą tego nieszczęsnego chodnika, który chyba wyrządził Ci jakąś krzywdę. Pytanie czy Urząd Miasta czy też jest to zarządca prywatny?

Po trzecie i najlepsze to to odszkodwanie powiększone z uwagi na brak ubezpieczenia grupowego w prac. Dostajesz "kwitki płacowe" to rozumiem że jesteś zatrudniona na umowie o pracę, w związku z tym masz opłacane składki do ZUS w tym składkę zdrowotną. Jesteś w ten sposób ubezpieczona i masz możliwość korzystania z opieki medycznej w ramach finansowania NFZ.
Ubezpieczenie grupowe to całkiem odrębny twór. Jest całkowicie dobrowolny (tak to możliwe że nie jesteś do niego zapisana ;)) ). Za ubezpieczenie grupowe musiałabyś płacić dodakowe składki i to ubezpieczenie w ramach OWU daje Ci możliwość ubieganie się od swojego ubezpieczyciela o odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu. To że nie jesteś tam zapisana (o ile Twój zakład pracy w ogóle posiada taką umowę z jakimś ubezpieczycielem) to jest tylko i wyłącznie Twoja wina/decyzja. Nie ubezpieczyłaś się dobrowolnie nie będzie z tego tytułu żadnego odszkodowania i nikt inny z tego tytułu nie będzie podnosił wysokości odszkodowania.

Czym innym jest wystąpienie o odszkodowanie do właściciela terenu, jeśli to przez jego zaniedbanie doszło do wypadku. Ale o tym najpewniej będzie decydował sąd.

I też jak kolega wyżej nie mam pojęcia o jakich kosztach paliwa piszesz.
 
Powrót
Góra