Odszkodowanie ZUS

  • Autor wątku Autor wątku ines21
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

ines21

Użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
50
Witam, mój tata jest na rencie, dorabiał sobie na umowę zlecenie, w czasie pracy a akurat był w Lublinie miał 3 zawały, przewiezli go do szpitala w Lublinie, gdzie leżał 2 tygodnie ( wykonując mu tam koronografię dobrowadzili do niedowładu no) a to badanie stwierdziło konieczność operacji wszczepienia bajpasów, który to zabieg odbył się w sierpniu w Poznaniu, od tamtej pory przebywał w Poznaniu, Kowanówku a następnie 3 dni w domu i znów trafił do szpitala na skutek komplikacji po operacji bajpasów, gdzie przelażał 7 tygodni, teraz od 3 dni jest w domu, i mam pytanie czy należy mu się odszkodowanie od ZUS za zawały( w pracy był),jesli będą jakieś pytania odpowiem,
Czekam na odpowiedź.Pozdrawiam
 
to zależy od tego, czy zawały mają bezpośredni związek z wykonywaną przez niego pracą;

czyli, czy praca była wykonywana w nadgodzinach lub tez miał wysokoie stanowisko kierownicze i był odpowiedzialny za wiele problemó w firmie;

w przeciwnym wypadku ZUS odmawia wypłaty odszkodowań;
ale zawsze można próbować;

oczywiście warunkiem jest to, aby był ubezpieczony w ZUSie
 
czy praca była wykonywana w nadgodzinach
Przy wykonywaniu zlecenia nie ma "nadgodzin".
Emeryt lub rencista, który wykonuje umowę zlecenia, z umowy tej podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym, wypadkowemu (na zasadach przedstawionych wcześniej) oraz dobrowolnie - chorobowemu.
Zawał serca nie jest uznawany za wypadek przy pracy.
 
przepraszam pana moderatora, ale w wyjątkowych okolicznościach jest;

mam podać namiar na orzecznictwo?
 
Tata w chwili zawału był w trakcie pracy, akurat pracował w ośrodku zdrowia i otrzymał szybką pomoc , po czym został przewieziony karetką do pobliskiego szpitala, nie był spisany żaden protokół wypadku bo nikt o takim nie pomyslał, czyli rozumiem że nie ma szans na odszkodowanie?
 
Uważam, że nie.
Sam to przeszedłem.
Po zawale człowiek myśli o zachowaniu życia a nie o odszkodowaniu.
Co do komplikacji, to też mam uszkodzony nerw strzałkowy, ale nikogo o to nie winię, bo uratowano mi życie.
 
Owszem po zawale człowiek myśli o zachowaniu życia, w tym przypadku zawały nie były najgorsze, wszczepienie bajpasów , źle wykonana koronargrafia, paraliż, i wiele innych komplikacji a do tego mama z 1500 zł wypłaty i tata z 600 zł renty, nie jestem pazerna i chciałam tylko prosić o pomoc, bo całe życie człowiek płacił, pracował w trudnych warunkach (jeździł na karetce), a jak się pomysli że całe życie zabierali połowę wyplaty to mogłoby się pomysleć że coś się należy..............
 
A nie odpowiedziała Pani na pytanie o ubezpieczenia jakie opłacał tata z tych zleceń.
 
moj mąż prowadzi warsztat samochodowy, w czasie pracy będąc po kielichu poślizgnął się tak pechowo że wpadł do kanału, Doznał wielu obrazen twarzy i przebywał w szpitalu tydzien, teraz jest na zwolnieniu i długo jeszcze bedzie ( tak powiedział lekarz). W zwiazku z tym mam pytanie czy składac do zus wniosek o odszkodowanie za wypadek przy pracy jesli mąż nie był całkiem trzezwy ?
 
A co to za pojęcie "nie był całkiem trzeźwy". Albo jest się trzeźwym, albo nietrzeźwym.
Skoro był nietrzeźwy to odszkodowanie nie przysługuje.
 
tata płacił składki na ubezpieczenie wypadkowe, jeśli o to chodzi.
 
Powrót
Góra