K
kaziol21
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2007
- Odpowiedzi
- 3
Jestem studentem i byłem ubezpieczony ze szkoły na wypadek nieszczęśliwych następstw. Pewnej nocy wracając z pubu z kolegami i z duża grupą ludzi, zaczepiły nas jakieś dziewczyny, jedna byłą w ciąży. Stały obok swojego domu, widzieliśmy jak jedna wchodzi na podwórko. Dziewczyna w ciąży zaczęła wyzywać nas od takich i nie takich,a my zaczęliśmy z nimi rozmawiać, nie wiedzieliśmy o co chodzi. Doszło do ostrej wymiany zdań, ale nic więcej sie nie działo, wszyscy po prostu zbierali sie żeby iść dalej. Wobec tego szliśmy dalej, ja znalazłem sie na końcu... podjechał samochód, wysiadło z niego dużo osób zostaliśmy zaatakowani, to było zaskoczenie, ja niestety nie zdążyłem uciec, przewróciłem się, byłem kopany, w pewnym momencie zauważyłem ze jeden z napastników ma nóż i macha nim w powietrzu nade mną. W pewnym momencie, dziewczyna w ciąży wyniosłą z podwórka nóż kuchenny podała jednemu z opryszków: "masz dźgaj chama" Dobrze że pomógł mi mój brat i moi koledzy, którzy zauważyli co sie dzieje i wrócili, udało mi się wstać i uciec do ekipy. W pewnym momencie, poczułem straszny ból w klatce piersiowej, byłem pewny ze mam złamane jakieś żebro bo byłęm kopany, okazało sie ze mam dwie rany kłute na plecach i jedną na piszczeli. Nóż przebił opłucną, doszło do odmy. Zostałem przewieziony do szpitala, przeszedłem operację, założono mi drenaż. Dużo później dowiedziałem się ze miałem przebite płuco. miałem szczęście - żyję! Oczywiście było zgłoszone na policję i byłem przesłuchiwany w szpitalu.
Wniosek o odszkodowanie ze szkoły już złożyłem.Chciałbym ubiegać sie o odszkodowanie od napastników. Nie wiem jedynie jak to zrobić. Czy muszę zrobić to jak najszybciej? Słyszałem ze mam do tego prawo, że można uzyskać spore odszkodowanie. Czy to prawda?
Wniosek o odszkodowanie ze szkoły już złożyłem.Chciałbym ubiegać sie o odszkodowanie od napastników. Nie wiem jedynie jak to zrobić. Czy muszę zrobić to jak najszybciej? Słyszałem ze mam do tego prawo, że można uzyskać spore odszkodowanie. Czy to prawda?