Odwieszenie kary. Dozór kuratora.

  • Autor wątku Autor wątku Makaveli92
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Makaveli92

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2013
Odpowiedzi
7
Witam Wszystkich!

Mam problem odnośnie kuratora zawodowego.
Po kolei:
We wrześniu ubiegłego roku (2012) zostałem skazany na 5 miesięcy pozbawienia wolności na 3 lata w zawieszeniu. W wyroku uwzględniono dozór kuratora na okres 3 lat, czyli do 2015r. Od początku relacji na linii (ja - kurator) współpraca nie układała się najlepiej. Często gęsto wzywała mnie do siebie do gabinetu w sądzie, gdzie ja po prostu nie miałem na to czasu i stawiłem się tam tylko raz na początku "współpracy'. Nachodziła cały czas moją rodzinę, jakby to Oni mieli dozór kuratorski. (Mam 21 lat). Zamiast dzwonić do mnie na mój numer telefonu, dzwoniła do Mamy czy Taty. Rozumiem, że wizyty kuratorskie są nieplanowane i że Pani Kurator ma prawo wzywać mnie do siebie do gabinetu, niestety ja dość często byłem właśnie poza miejscem zamieszkania (nie zmieniając pobytu stałego) Po prostu wracałem w godzinach nocnych do siebie, a w dzień pracowałem, gdzie została o tym poinformowana.
W lipcu tego roku wyjechałem za granicę do Holandii. Powodem wiadomo była sytuacja finansowa. Próbowałem się do Pani Kurator dodzwonić, jednakże nie odbierała ode mnie telefonu, ani nawet nie oddzwoniła. Wyjazd był z dnia na dzień. (W piątek dostałem telefon, że jade w sobote).
Także bez zastanowienia pojechałem do Holandii. Za granicą byłem 3 miesiące, tylko raz zjechałem do Polski na weekend (dokładnie po 2 tygodniach pobytu w Holandii). Pani kurator kontaktowała się z moją Mamą, która poinformowała ją o moim wyjeździe, gdzie musiałem zostawić pismo o tym, że przebywam teraz na terenie innego państwa. Moja mama dostarczyła to pismo, pismo wpłynęło do akt. Tydzień temu zjechałem do Polski na urlop, który nieco troszkę mi się przedłużył. Pani kurator dowiedziała się, że jestem na terenie polski i zadzwoniła do mnie abym stawił się na drugi dzień od otrzymania tego telefonu. Odmówiłem Jej, gdyż po prostu nie miałem na to czasu (zaplanowane miałem inne ważne wizyty na ten dzień). Przez telefon powiedziała mi, że wnosi pismo do sądu o odwieszenie wyroku. Powiedziałem Jej, żeby robiła sobie co chce. Przemyślałem sprawę, pojechałem na drugi dzień do Niej, chciałem wyjaśnić sprawę i moje zachowanie w stosunku do Niej. Niestety to "babsko" wyrzuciło mnie ze swojego gabinetu mówiąc wprost, że pismo zostało wysłane do sądu o odwieszenie kary i z uśmiechem życzyła mi powodzenia w Holandii. O niczym nie chciała ze mną rozmawiać, powiedziała mi tylko, że będę miał jakieś wezwanie do sądu i tam będę się tłumaczył. Także wyszedłem. Wyjazd z powrotem do Holandii mam za kilka dni i raczej nie będę miał możliwości przyjazdu na jakąkolwiek sprawę w sądzie. Mam pytanie do Was: Jak się od tego odwołać nie uczęszczając na jakiejkolwiek rozprawie sądowej? Czy jest możliwość zmiany kuratora sądowego? Nie chciałbym wyjechać do Holandii i żeby mnie z tamtąd ściągała Policja do odsiedzenia kary w polskim więzieniu bo ja na prawdę nie będę miał możliwości stawiennictwa w polskim sądzie. Ewentualnie jeżeli już wyrok zostałby odwieszony to czy istnieje możliwość dozoru elektronicznego "tzw obroża" ale po przyjeździe do Polski? (wyjazd mam planowany na pół roku, także do kwietnia 2014). Mam bardzo mało czasu, gdyż tak jak piszę za kilka dni mam wyjazd z powrotem na dłuższy okres bez możliwości powrotu, a nie zależy mi na tym aby wpakować się w większe kłopoty. Także mam nadzieję, że istnieje jakiś magiczny sposób na tą sytuacje, tak abym bez problemu mógł wyjechać i wrócić do kraju wiedząc, że przy pierwszej lepszej rutynowej kontroli Panów Policjantów nie będę musiał przed Nimi uciekać ;). Z góry dziękuję za wszelkie wypowiedzi. Pozdrawiam, Dawid.
 
Z Twojego opisu wyraźnie wynika, że pani kurator złożyła słuszny wniosek. Sąd niewątpliwie zarządzi wykonanie zawieszonej kary, czyli mówiąc potocznie "odwiesi wyrok".
 
Zdajesz sobie sprawę, że nazywając rzecz po imieniu, postąpiłeś idiotycznie?
Trochę pokory i można się było dogadać, a tak to pewnie pójdziesz siedzieć za uchylanie się od dozoru.
Jeśli dostaniesz te 5 miesięcy to tak, możesz to odbywać w SDE.
 
Mam pytanie z innej beczki bo nwm jeszcze jak sie tworzy własne pytania mianiwicie
Moja matka podała mnie na policje że ukradłem jej jakieś telefony i dysk twardy nie zrobiłem tego ale miałem kiedyś zatarg z prawem w podobnej sprawie i mam teraz kuratora.
Pytania:
- co może zrobić teraz policja
-czy bez dowodów majom mi prawo coś zrobić
-czy mogom mi namieszać w papierach ?
Dodam że jestem pełnoletni
 
Wcale nie uchylałem się od dozoru. Po prostu uważam, że Pani kurator mogła sama do mnie zadzwonić. Umówić się. Przyjechać. Drzwi były dla Niej otwarte. Dobrze wiedziała, że pracuje i że nie mam czasu na "wstawianie się" W końcu to jej za to płacą. Ja przed wyjazdem dzwoniłem. Nie odpowiadała.

Wobec z tego jeżeli sąd odwiesi wyrok to co mogę zrobić?

1. Będę musiał wracać z kraju w trybie natychmiastowym?
Ponieważ tak czy siak wyjeżdżam, bez możliwości powrotu do Polski w okresie do 6 miesięcy.
2. Co grozi mi w przypadku nie wstawienia się do sądu na sprawę?
i jakie są tego konsekwencje?
3. Przypuśćmy, że sąd odwiesza wyrok. Mnie nie ma na rozprawie. Jestem na terenie innego Państwa. Czy Policja Holenderska będzie mnie ścigała, że mam wyrok do odsiadki w Polsce?
4. Przypuśćmy, że zjeżdzam po pół roku, wyrok dawno został odwieszony. Mam wstawić się do Aresztu. Czy jest możliwość ubiegania się o SDE jeżeli wyrok jest już prawomocny?
5. W jaki sposób skutecznie mogę ubiegać się o SDE?
 
1. To już Ty decydujesz.
2. Z pewnością sąd weźmie to pod uwagę przy decyzji czy wyrok odwiesić.
3. Jeśli zostanie wystawiony ENA, to jak najbardziej.
4. Jest możliwe, ale sam sobie będziesz robił pod górkę, uchylając się od ew. stawienia w ZK.
5. Na forum jest do dokładnie opisane.

I jeszcze jedno, to w Twoim interesie, a nie kuratora jest robić wszystko żeby było ok. A Ty robisz dokładnie odwrotnie.
 
Czyli tak czy inaczej z góry wiadome jest to, że wyrok zostanie odwieszony. Rozumiem. Czy istnieje możliwość ugody z sądem w taki sposób w którym wyjechałbym za granicę do pracy na podany okres np 26.10.13 do 15.04.14 i późniejszego wstawienia się do Aresztu lub ubiegania o SDE?. Chodzi o to, że sytuacja finansowa moja i mojej rodziny jest bardzo fatalna i potrzebuje wyjechać do pracy. Pozostanie w Polsce i czekanie na odwieszenie wyroku jest dla mnie marnowaniem czasu. A także wyjechanie za granicę i szybki powrót do kraju również nie ma sensu. Dzięki za odpowiedź.
 
Jeśli nie stawisz się w sądzie to raczej z góry wiadomo że odwieszą... w ten sposób pokazujesz że masz ich w nosie. Jeśli się stawisz i okażesz skruchę to może i nie odwieszą tej kary :)

Co do drugiego pytania, gdyby odwiesili to możesz się ubiegać o odroczenie wykonania kary pozbawienia wolności np o pół roku, podając konkretne powody dlaczego mają się na to zgodzić.
Następna rzecz, jeśli dwa razy odroczą Ci o pół roku (łącznie rok), to możesz ubiegać się o ponowne zawieszenie odwieszonej kary.
 
RE: Odwieszenie kary, dozór kuratora.

Nie istnieje żaden magiczny sposób. Nie stawisz się w sądzie, spodziewaj się odwieszenia wyroku. Z bransoletką nikt nie będzie na Ciebie czekał. Łaski nie robisz, że odbędziesz karę. Jak i nie robisz łaski, że stawiasz się do kuratora na wezwanie. To Twój obowiązek. Zmiana kuratora nic nie da. Obwiązek pozostanie ten sam. Jeśli przebywanie na wolności nie było dla Ciebie priorytetem, to cóż ... Twój wybór.
 
Makaveli92 napisał:
Wcale nie uchylałem się od dozoru. Po prostu uważam, że Pani kurator mogła sama do mnie zadzwonić. Umówić się. Przyjechać. Drzwi były dla Niej otwarte. Dobrze wiedziała, że pracuje i że nie mam czasu na "wstawianie się" W końcu to jej za to płacą.

W końcu to TY popełniłeś przestępstwo i to TY masz okres próby, dozór kuratora i obowiązki skazanego. I to TY jesteś poddawany rygorom z tym związanym, a nie kurator i to nie TY stawiasz warunki. Lepiej zrozum to od razu, bo w końcu może być na to za późno.
I nie dubluj tematów.
 
RE: Odwieszenie kary, dozór kuratora.

Nawet jak się stawisz, odwieszenie wg mnie masz gwarantowane. Nie ma chyba sądu, który by stanął w opozycji do wniosku kuratora.
 
RE: Odwieszenie kary, dozór kuratora.

Makaveli92 napisał:
Przemyślałem sprawę, pojechałem na drugi dzień do Niej, chciałem wyjaśnić sprawę i moje zachowanie w stosunku do Niej. Niestety to "babsko" wyrzuciło mnie ze swojego gabinetu mówiąc wprost, że pismo zostało wysłane do sądu o odwieszenie kary i z uśmiechem życzyła mi powodzenia w Holandii. O niczym nie chciała ze mną rozmawiać,

I znów kolejny wielce skrzywdzony przez kuratora.
Człowieku - najwyraźniej natura poskąpiła Ci sprawnie działającego organu odpowiedzialnego za podejmowanie decyzji. Lub też od dziecka marzysz, by poznać uroki celi, więziennej pryczy i penitencjarnego wiktu. Sam, na własne życzenie, zapewnisz sobie najprawdopodobniej pobyt za kratami. Bo niby dlaczego miałoby być inaczej? Bo teraz nagle tego "nie chcesz"?
 
Finister napisał:
Lepiej zrozum to od razu, bo w końcu może być na to za późno.

W wiezieniu mu to wytłumaczą.

Finister napisał:
I nie dubluj tematów.

Skoro nie przestrzega prawa oraz postanowień sądów to będzie przestrzegał jakiegoś regulaminu forum i internetowej netykiety?
 
RE: Odwieszenie kary, dozór kuratora.

Kurator zadziałał zdecydowanie , nie wiem czy słusznie. Wątpię również , ze opisałeś nam dokładnie całość zdarzenia. Uważam również, że z powodu jednego niestawiennictwa u kuratora został od razu złożony wniosek o odwieszenie wyroku , myślę, że zlożyło siena to kilka czynników o których nie wiemy. Niemniej to na Tobie ciążył obowiązek stawiennictwa na każde wezwanie kuratora oraz utrzymywanie z nim kontaktu. Tak po prostu wydaje mi się, że to co nam opisałeś to była ostatnia kropla co przelała czarę goryczy. Bledem będzie jeśli przyjdzie wezwanie na posiedzenie sądu a Ty będziesz w tym czasie za granicą - pozbawisz sie sam szans na obronę i ewentualne okazanie skruchy i obietnicę poprawy. Tyle moich rad w tej kwestii.
 
Tak w ogóle to jest dubel i proponuję jakoś połączyć te dwa tematy.
 
RE: Odwieszenie kary, dozór kuratora.

kgb14 napisał:
Uważam również, że z powodu jednego niestawiennictwa u kuratora został od razu złożony wniosek o odwieszenie wyroku , myślę, że zlożyło siena to kilka czynników o których nie wiemy.

Raz to on się stawił - na początku. Później "niestawiennictw" było mnóstwo. Facet sobie totalnie olał dozór kuratora a Ty się czemuś dziwisz czy tez masz wątpliwości??
 
RE: Odwieszenie kary, dozór kuratora.

Bez wglądu w akta mam zawsze wątpliwości.
 
ayax napisał:
Jeśli nie stawisz się w sądzie to raczej z góry wiadomo że odwieszą... w ten sposób pokazujesz że masz ich w nosie. Jeśli się stawisz i okażesz skruchę to może i nie odwieszą tej kary :)

Co do drugiego pytania, gdyby odwiesili to możesz się ubiegać o odroczenie wykonania kary pozbawienia wolności np o pół roku, podając konkretne powody dlaczego mają się na to zgodzić.
Następna rzecz, jeśli dwa razy odroczą Ci o pół roku (łącznie rok), to możesz ubiegać się o ponowne zawieszenie odwieszonej kary.

Bardzo dziękuje za pomoc. Spróbuje postarać się o odroczenie.
 
forg napisał:
W wiezieniu mu to wytłumaczą.



Skoro nie przestrzega prawa oraz postanowień sądów to będzie przestrzegał jakiegoś regulaminu forum i internetowej netykiety?

Jeżeli nie miałeś nic pomocnego do napisania to po co w ogóle wypowiadasz się w tym temacie?
 
kgb14 napisał:
Tak w ogóle to jest dubel i proponuję jakoś połączyć te dwa tematy.

Racja, przepraszam. Po prostu nie wiedziałem gdzie umieścić swój temat, tak aby uzyskać szybko odpowiedzi. Oba tematy do zamknięcia. Dziękuje wszystkim za pomoc, pozdrawiam!
 
Powrót
Góra