T
teodora55
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2020
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
W dniu dzisiejszym otrzymałam mandat w MPK Kraków. Miałam ważny, skasowany bilet, jednak był to bilet ulgowy. Jestem studentka, ale do pracy dojeżdżam tylko 3 przystanki i nie wzięłam ze sobą ani legitymacji, ani dowodu. Zwykle nie byłam proszona o pokazywanie legitymacji przy bilecie ulgowym, dlatego zaskoczyła mnie pani kontroler pytając o nią. Powiedziałam, ze nie mam przy sobie dokumentów niestety, wiec zapłaciłam mandat na miejscu kartą. Pani powiedziała, ze mogę się odwołać pokazując ważna legitymację w oddziale ich firmy, która zajmuje się takimi sprawami i zostanę obciążona tylko kwota manipulacyjna w wysokości 12 zł. Na stronie jednak przeczytałam, ze takie reklamacje nie są uwzględniane, gdy na wezwaniu do zapłaty nie ma danych pasażera. U mnie niestety właśnie takowych nie ma, ponieważ zdecydowałam się na zapłatę mandatu od razu, nie chciałam, aby pani kontroler wezwała policję. Teraz trochę żałuje, bo przynajmniej miałabym dane na mandacie i pewną możliwość odwołania się. Czy istnieje możliwość, ze na miejscu sprawdzą mi te legitymacje i dostanę zwrot pieniędzy, zweryfikują mnie jakoś po płatności kartą, czy raczej sytuacja jest już nie do rozwiązania?
W dniu dzisiejszym otrzymałam mandat w MPK Kraków. Miałam ważny, skasowany bilet, jednak był to bilet ulgowy. Jestem studentka, ale do pracy dojeżdżam tylko 3 przystanki i nie wzięłam ze sobą ani legitymacji, ani dowodu. Zwykle nie byłam proszona o pokazywanie legitymacji przy bilecie ulgowym, dlatego zaskoczyła mnie pani kontroler pytając o nią. Powiedziałam, ze nie mam przy sobie dokumentów niestety, wiec zapłaciłam mandat na miejscu kartą. Pani powiedziała, ze mogę się odwołać pokazując ważna legitymację w oddziale ich firmy, która zajmuje się takimi sprawami i zostanę obciążona tylko kwota manipulacyjna w wysokości 12 zł. Na stronie jednak przeczytałam, ze takie reklamacje nie są uwzględniane, gdy na wezwaniu do zapłaty nie ma danych pasażera. U mnie niestety właśnie takowych nie ma, ponieważ zdecydowałam się na zapłatę mandatu od razu, nie chciałam, aby pani kontroler wezwała policję. Teraz trochę żałuje, bo przynajmniej miałabym dane na mandacie i pewną możliwość odwołania się. Czy istnieje możliwość, ze na miejscu sprawdzą mi te legitymacje i dostanę zwrot pieniędzy, zweryfikują mnie jakoś po płatności kartą, czy raczej sytuacja jest już nie do rozwiązania?