Odwołanie darowizny z kłamstwem w pozwie

  • Autor wątku Autor wątku Sas
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Odwołanie darowizny z kłamstwem w pozwie.

Pozostaje mi tylko czekać jaki ruch wykona ciotunia?Czy dotrzyma słowa i odda sprawę do sądu jak obiecała.Na ostatniej rozprawie nie chciałem od ciotuni zwrotu pieniędzy za przejazd mimo , że o to pytał mnie sędzia.Nawet zawiozłem ją swoim samochodem do sądu i z powrotem , ale ona chyba tego nie chce pamiętać :?:
 
Panie Januszu jak mam się teraz zachować ? Dziś otrzymałem wezwanie do sądu .Pozew tym razem o zwrot przedmiotu darowizny.Pismem z dnia25.10.2006r powódka złożyła oświadczenie o odwołaniu darowizny żądając jej zwrotu w terminie 1 miesiąc to właśnie pisałem w listopadzie.Tym razem wartość sporu jest prawie dwukrotnie większa niż w 2004 roku.W uzasadnieniu jest to samo niby odmowa z mojej strony pomocy i opieki oraz utrudnianie w korzystaniu z wszystkich budynków , ale to też jest kłamstwem . Mam się stawić w tym samym sądzie i właściwie w tej samej sprawie 28 lutego i muszę pokonać trase prawie 500 km gdyż tam nie mieszkam.Proszę jeszcze raz o pomoc :!:
 
Termin rozprawy został przesunięty na 28 marca.Wtedy okaże sie co tak naprawdę chce cocia.Przez otatni rok wyrażnie unikała ze mną kontaktu . Nie chciała opieki,a wręcz przeciwnie.Nasyłała na mnie bezpodstawnie policje.Zastanawia mnie fakt że w ciągu tygodnia w listopadzie dwukrotnie zmieniła zdanie i w końcu znowu złożyła ten pozew.Jestem całkowicie pewien , że ma na to wpływ zmienna jesienna pogoda.Jest faktem nizaprzeczalnym , że ciocia znów chce odzyskać te działkę bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów.
 
Wczoraj dzwonił do mnie życzliwy sąsiad i powiedział , że ciocia szukała świadków na rozprawe .Prawdopodobnie znalazła takich , którzy zdecydowali się we własnym interesie zeznawać przeciwko mnie przed sądem.Do tej pory nie wiedziałem kto pociąga za sznurki, ale prawdopodobnie ta osoba ma pojawić się w sądzie.Minowicie teraz chyba zdecydowała się iść na całość żeby wejść w posiadanie tej działki.
 
Sprawa się odbyła 28 marca.Ciotunia jak zwykle kłamała przed sądem.Powiedziała , że wyzywałem ją :Zdzirą.Gdy sędzia zapyał ja czy ma na to świadków ? Odpowiedziała , że nie ma.Teraz dostałem następny pozew na 9 czerwca.Wiem już , że będzie dwoje świadków .Jednego nawet znam.To ten co moją ciocie namówił 2 lata temu żeby mi tę działkę odebrała.Drugim świadkiem jest kobieta,której nawet nie znam. Z adresu wynika , że jest to jedna z sąsiadek cioci.
 
Otrzymałem powiadomienie o przełożeniu rozprawy na 27 czerwca. Wiem już , że ciotunia przed tą darowizną wiedziała w jaki sposób odbierze.Są na to świadkowie .Czy ja jeszcze mogę ich przedstawić sądowi ? Czy jest jeszcze na to czas ?
 
W tym kraju widocznie można sądzić sądzić o to samo wiele razy.Ciekawe czy tym razem dojdzie do ugody ?
 
Dziś do ugody nie doszło.Ciocia nie chciała zwrócić poniesionych kosztów.Sąd oddalił powództwo bo nie było z mojej strony rażącej niewdzięczności.Swiadkowie coci chociaż mataczyli to nie kłamali.Rota przysięgi zrobiła swoje.Wyrok nie jest prawomocny.
 
Powrót
Góra