V
valvex
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2014
- Odpowiedzi
- 1
Witam !Mam ogromny problem, zostałem wyrzucony z UP dlatego, że nie stawiłem się na wizytę. Choc sprawa wygląda troszkę inaczej, więc opiszę wszystko od początku.
Od dłuższego czasu chciałem zrobic uprawnienia na koparkę, niestety nie stac mnie, aby samemu opłacic kurs. Jak wiadomo UP finansuje kurs pod warunkiem znalezienia pracodawcy, który po owym szkoleniu zatrudni na okres 3 miesięcy.
Szczęście się do mnie uśmiechnęło i znalazłem pracodawcę.
Pod koniec czerwca wypełniliśmy z przyszłym szefem wniosek o sfinansowanie szkolenia i 1 lipca złożyłem go w UP. 8 lipca zadzwoniła do mnie Pani z urzędu, żebym następnego dnia stawił się w celu profilowania na szkolenie, więc tak zrobiłem.
Okazało się, że dnia 1 lipca ( dzień kiedy składałem wniosek...! ), miałem wizytę w UP.
Zaczęło się bieganie z pokoju do pokoju, w każdym urzędnicy mówili co innego i po 2 godzinach wysłuchiwania bzdet dostałem do ręki decyzję o utracie statusu bezrobotnego no i oczywiście moje szkolenie również przepadło. Rozmawiałem nawet z szanowną panią dyrektor czy nie da się tego odwołac bo przecież byłem w ten dzień w UP, no ale niestety sztywno trzymają się chorych przepisów.
Jedyną szansą jest odwołanie, ale nie wiem jak to logicznie i sensownie napisac i uzasadnic, bo przecież byłem w ten dzień w UP tylko nie w tym pokoju co trzeba...
Po 2 latach na bezrobociu sam znalazłem pracodawcę, sam wszystko załatwiłem a tu tak człowieka potrafią zgnoic...
PROSZĘ O POMOC !