Odwołanie od decyzji sko do wsa

  • Autor wątku Autor wątku malwq
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

malwq

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2012
Odpowiedzi
18
Witam, Jestem studentka studiow dziennych stacjonarnych V roku, od maja zeszłego roku opiekuję się mama, która przeszla w czerwcu operacje płuca. Ojciec nie może się nią cały czas zajmować gdyż pracuje, jest jedynym żywicielem rodziny. Od listopada Mama ma I stopień grupy inwalidzkiej. Starałam się o świadczenie na rzecz opieki nad Mamą. Mops i SKO sie nie przychylili motywując to tym, że jestem studentka stacjonrną i nie pracuję. Moglabym pracowac lecz opiekuję się Mamą. Zajęcia mam 1 raz w tyg ok 2 godz. Chcę zaskarzyc dezyzję do sadu administracyjnego. Jak to umotywować? Czy jest sens? Proszę o odpowiedź:roll:
 
W zdaniu czy jest sens, chodziło mi oto czy mam szansę na pozytywne rozpatrzenie mojego wniosku, czy już wszystko zostało przesądzone z tego względu, że jestem studentką i ani MOPS ani SKO nie uznało mojego wniosku.
 
malwq napisał:
W zdaniu czy jest sens,

uważa pani, że ktokolwiek na forum przewidzi jaką podejmie decyzję skład WSA orzekający w pani sprawie, na postawie przedstawionych przez panią okoliczności podczas rozprawy?
 
ja proponuję dołączyć harmonogram zajęć na uczelni potwierdzający to, że faktycznie masz ta rzadko zajęcia i mogłabyś pracować, ale nie tylko studia są dla Ciebie przeszkodą, a to, że matka pozostaje w związku małżeńskim i dlatego nie przysługuje swiadczenie pielęgnacyjne, czy o tym w decyzjach nie wspomniano? dziwne...
 
Dziękuję za odp. W I decyzji ( MOPS) odrzucono mój wniosek ze względu na związek małżeński, a w II (SKO) ze względu na studia dzienne.
 
dlaczego mnie to nie dziwi??? :mad: często tak jest, ze instancje odwoławcze zamiast ustosunkować się do konkretnych zarzutów znajdują inne....
 
Koniec końców to pewnie moje odwołanie i tak nie zostanie zaakceptowane, bo jak nie do jednego to do drugiego się doczepią.
 
Miał może ktoś podobną sytuację?
 
ja miałam sprawy w SKO, WSA,NSA odnośnie świadczenia na dziecko, za I razem w WSA "wygrałam" , ale pozornie, bo poszło do ponownego rozpatrzenia di SKO, SKO dało znów odmowę i kolejna skarga WSA była już na moją niekorzyść (w tej samej sprawie 2 różne składy sędziowskie orzekły inaczej w tym samym sądzie), była więc kasacja w NSA, teraz sprawa leży od blisko 2 lat w Trybunale Konstytucyjnym, ale odwoływać się jest sens, bo wyroki sądów są niezbadane :evil:
 
Dziękuję za odp:) spróbuję:) Powodzenia:D
 
Powrót
Góra