C
Canducus
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2019
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Byłem uczestnikiem kolizji drogowej (jako poszkodowany) w której ucierpiał mój samochód BMW 328i 96r. Szkoda została zgłoszona do ubezpieczyciela i wczoraj dotarła do mnie niemiła niespodzianka w postaci wyceny.
wartość pojazdu w stanie nieuszkodzonym - 4400.00 PLN
wartość pojazdu w stanie uszkodzonym - 3255.67 PLN
wysokość odszkodowania - 1144.33 PLN
i to wszystko przy koszcie naprawy wyliczonym przez ubezpieczyciela na 7000.80 PLN co skutkuje szkodą całkowitą
Pomijam śmieszną wycenę wartość pojazdu nieuszkodzonego, gdyż z Eurotaxem nie ma dyskusji, ale skąd tak wysoka wartość pojazdu uszkodzonego (w stosunku do nieuszkodzonego) skoro uszkodzona jest:
-maska
-"nosek"
-pas tylny (łącznie z podłogą bagażnika)
-obie "ćwiartki" tylne (od uderzenia tył został lekko wepchnięty)
-zderzak tylny łącznie z belka
-wydech końcowy ( lecz podejrzewam ze reszta wydechu również oberwała, samochód jest głośniejszy)
W związku z powyższym mam dwa pytania:
1. Czy w uzasadnieniu odwołania sensowne będzie podważenie wartości pojazdu uszkodzonego, motywując to tym że karoseria jak i podłoga jest przesunięta i pojazd jest wart tyle ile na szrocie :-? ?
2. Czy istnieje możliwość wyceny kosztów naprawy przez warsztat lub niezależnego rzeczoznawce tak aby uniknąć szkody całkowitej? (np. Warsztat wycenia mi koszt naprawy na 4300 PLN )
Jestem w totalnie skołowany i nie wiem co robić, boje się, że ubezpieczyciel zostawi mnie z tymi groszami i koszty naprawy będę musiał pokrywać ze swojej kieszeni.
Z góry dziękuje za pomoc,
Pozdrawiam
Byłem uczestnikiem kolizji drogowej (jako poszkodowany) w której ucierpiał mój samochód BMW 328i 96r. Szkoda została zgłoszona do ubezpieczyciela i wczoraj dotarła do mnie niemiła niespodzianka w postaci wyceny.
wartość pojazdu w stanie nieuszkodzonym - 4400.00 PLN
wartość pojazdu w stanie uszkodzonym - 3255.67 PLN
wysokość odszkodowania - 1144.33 PLN
i to wszystko przy koszcie naprawy wyliczonym przez ubezpieczyciela na 7000.80 PLN co skutkuje szkodą całkowitą
Pomijam śmieszną wycenę wartość pojazdu nieuszkodzonego, gdyż z Eurotaxem nie ma dyskusji, ale skąd tak wysoka wartość pojazdu uszkodzonego (w stosunku do nieuszkodzonego) skoro uszkodzona jest:
-maska
-"nosek"
-pas tylny (łącznie z podłogą bagażnika)
-obie "ćwiartki" tylne (od uderzenia tył został lekko wepchnięty)
-zderzak tylny łącznie z belka
-wydech końcowy ( lecz podejrzewam ze reszta wydechu również oberwała, samochód jest głośniejszy)
W związku z powyższym mam dwa pytania:
1. Czy w uzasadnieniu odwołania sensowne będzie podważenie wartości pojazdu uszkodzonego, motywując to tym że karoseria jak i podłoga jest przesunięta i pojazd jest wart tyle ile na szrocie :-? ?
2. Czy istnieje możliwość wyceny kosztów naprawy przez warsztat lub niezależnego rzeczoznawce tak aby uniknąć szkody całkowitej? (np. Warsztat wycenia mi koszt naprawy na 4300 PLN )
Jestem w totalnie skołowany i nie wiem co robić, boje się, że ubezpieczyciel zostawi mnie z tymi groszami i koszty naprawy będę musiał pokrywać ze swojej kieszeni.
Z góry dziękuje za pomoc,
Pozdrawiam