Odwołanie od decyzji Urzędu Pracy.

  • Autor wątku Autor wątku wiola197655
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wiola197655

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2014
Odpowiedzi
2
Mój problem polega na tym że Urząd Pracy wezwał mnie listem zwykłym do stawiennictwa obowiązkowego między wizytami. List jak na złość nie dotarł do mnie. Urząd twierdzi, że wysłał poleconym, którego nie odebrałam, jednak odmawia podania numeru przesyłki i daty nadania. Listu faktycznie nie było, sprawdziłam to na poczcie, potwierdziła to kierownik poczty. Chcę napisać odwołanie, ponieważ taka korespondencja wg mnie musi być wysyłana listem poleconym. Niestety nie mogę znaleźć na to paragrafu. Proszę o szybką odpowiedź i pomoc. Dziękuję.
 
A odwołać się chcesz od czego? Bo jeśli otrzymałaś decyzję o utracie statusu bezrobotnego, to PUP po prostu nie może odmówić Ci udostępnienia okoliczności utraty statusu. Masz prawo wglądu w akta sprawy.

W jaki sposób i kiedy pytałaś PUP o okoliczności wysłania do Ciebie korespondencji wzywającej do obowiązkowego stawiennictwa? Czy nie uległ zmianie przypadkiem Twój adres korespondencyjny? Czy naprawdę w ciągu 14 dni ani Ty ani żaden domownik nie podjął się odebrania/doręczenia Ci korespondencji PUP?
 
Ostatnia edycja:
Właśnie zapomniałam. Odwołać się chcę od decyzji o utracie statusu osoby bezrobotnej. Problem leży w tym że wezwanie zostało wysłane listem zwykłym, który po prostu do mnie nie dotarł, a nie - jak twierdzi urzędnik - poleconym. Poleconego nie było ani awizo i nikt też za mnie nie odebrał listu (obcy ani domownik). Adres bez zmian od 8 lat. Decyzję już wydali, 7 dni minęło na tłumaczenie i dostałam już tylko decyzję o utracie statusu. Oczywiście poleconym. Jeśli ktoś zna paragraf, który to reguluje, tj. obowiązek doręczania wezwań poleconym, niech go poda, z góry dziękuję. A jeśli nie, to muszę napisać odwołanie bez paragrafu.
 
wiola197655 napisał:
Problem leży w tym że wezwanie zostało wysłane listem zwykłym, który po prostu do mnie nie dotarł, a nie - jak twierdzi urzędnik - poleconym.
A skąd wiesz, że został wysłany zwykłym?
wiola197655 napisał:
Poleconego nie było ani awizo i nikt też za mnie nie odebrał listu
Może problem tkwi w poczcie? Ja na Twoim miejscu udała bym się do PUP i dokładnie sprawdziła w jaki sposób korespondencja została do Ciebie wysłana. Skoro, jak twierdzi urzędnik był to polecony, to musi w aktach sprawy być albo potwierdzenie odbioru (tzw. zwrotka) z podpisem osoby, która list odebrała albo list zwrócony z adnotacją poczty o próbie podwójnego doręczenia i nie podjęcia korespondencji. Wtedy będziesz wiedziała gdzie tkwi błąd i jakie argumenty przytoczyć w odwołaniu.
 
Powrót
Góra