F
feniks.g
Witam
Niechcący zagapiłem się i uderzyłem rowerem w tył stojącego na jezdni samochodu. Właścicielka niepotrzebnie pospiesznie zadzwoniła po policję - chciała się głównie dowiedzieć czy może jechać samochodem z wybitą z tyłu szybą... Policja przyjechała i wystawiła mi mandat na 220zł za spowodowanie kolizji drogowej. Pewien kolega doradza mi by koniecznie próbować odwoływać się od mandatu, jednak nie wiem czy to w ogóle ma sens. Mówił mi, żeby zgłosić się do komendanta lub jego zastępcy i prosić o odwołanie mandatu, zostawiając odpowiednie pismo. Chciałem się zapytać jak to jest z możliwościami takiego komendanta. Taki człowiek może mi po prostu cofnąć taki mandat czy aby zdjąć mandat, musi doszukać się odpowiedniego artykułu w kodeksie? Ma to jakiekolwiek znaczenie, że np napisze, iż jestem biedny, jako jedyny w kolizji odniosłem rany (w samochodzie nikogo nie było) itd?
Pozdrawiam
Niechcący zagapiłem się i uderzyłem rowerem w tył stojącego na jezdni samochodu. Właścicielka niepotrzebnie pospiesznie zadzwoniła po policję - chciała się głównie dowiedzieć czy może jechać samochodem z wybitą z tyłu szybą... Policja przyjechała i wystawiła mi mandat na 220zł za spowodowanie kolizji drogowej. Pewien kolega doradza mi by koniecznie próbować odwoływać się od mandatu, jednak nie wiem czy to w ogóle ma sens. Mówił mi, żeby zgłosić się do komendanta lub jego zastępcy i prosić o odwołanie mandatu, zostawiając odpowiednie pismo. Chciałem się zapytać jak to jest z możliwościami takiego komendanta. Taki człowiek może mi po prostu cofnąć taki mandat czy aby zdjąć mandat, musi doszukać się odpowiedniego artykułu w kodeksie? Ma to jakiekolwiek znaczenie, że np napisze, iż jestem biedny, jako jedyny w kolizji odniosłem rany (w samochodzie nikogo nie było) itd?
Pozdrawiam