M
mepsi
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2012
- Odpowiedzi
- 17
Witam
Moja siostra potrzebuje porady odnośnie napisania skutecznego odwołania od decyzji administracyjnej urzędu pracy o utracie statusu osoby bezrobotnej.
Przybliżę sytuację jaka miała miejsce:
Dostała skierowanie do pracy w pewnym miejscu, miała na wstawienie się ustawowe 7 dni. Siostra poszła na rozmowę 6 dnia, nie zastała w tym czasie pracodawcy, pracownica wykonała telefon do szefa z którym rozmawiała osobiście, informując go że przyszła osoba do pracy. Zadał jej pytanie czy moja siostra chce pracować. Odpowiedziała że jeżeli nie ma innych, lepszych kandydatek (wcześniej wspominała, że nie miała doświadczenia w handlu i nie posiada książeczki sanep.) to tak . Po przekazaniu takiej odpowiedzi,rozzłościł się i kazał swojej pracownicy wpisać, na skierowaniu że moja siostra odmówiła podjęcia pracy, po czym się rozłączył. Pani Pracująca wpisała tak jak jej kazano ( nie było na skierowaniu żadnego podpisu a pieczątka została przybita w złym miejscu- w okienku w którym to on odmawia przyjęcia).
Siostra prosiła o ponowne połączenie z tym panem ale on był już uprzedzony i negatywnie nastawiony, pytała go od kiedy można zacząć prace w jakich godzinach i na jaki okres jest umowa. Mężczyzna ten był nie uprzejmy i krzyczał do słuchawki dlaczego przyszła tak późno i "już on wie jak wy to robicie", nie dało się z nim już normalnie rozmawiać, po czym się rozłączył. Dodam że z pewnych źródłem wiem, że jest on złym pracoodawcą a takie sytuacje miały już wcześniej miejsce, odnoszę wrażenie że tak mści się na ludziach, ponieważ nikt nie chce u niego pracować, co chwile ludzie się zwalniają lub podejmują pracę i odchodzą na urlopy macierzyńskie.
Wszystkie te informacje zostały przekazane do urzędu pracy ale ich zdaniem oni nie mogą nic z tym zrobić.
Proszę o porady jak napisać odwołanie, i czy można w odwołaniu napisać ww argumenty i przebieg pseudo rozmowy?
Pozdrawiam
Moja siostra potrzebuje porady odnośnie napisania skutecznego odwołania od decyzji administracyjnej urzędu pracy o utracie statusu osoby bezrobotnej.
Przybliżę sytuację jaka miała miejsce:
Dostała skierowanie do pracy w pewnym miejscu, miała na wstawienie się ustawowe 7 dni. Siostra poszła na rozmowę 6 dnia, nie zastała w tym czasie pracodawcy, pracownica wykonała telefon do szefa z którym rozmawiała osobiście, informując go że przyszła osoba do pracy. Zadał jej pytanie czy moja siostra chce pracować. Odpowiedziała że jeżeli nie ma innych, lepszych kandydatek (wcześniej wspominała, że nie miała doświadczenia w handlu i nie posiada książeczki sanep.) to tak . Po przekazaniu takiej odpowiedzi,rozzłościł się i kazał swojej pracownicy wpisać, na skierowaniu że moja siostra odmówiła podjęcia pracy, po czym się rozłączył. Pani Pracująca wpisała tak jak jej kazano ( nie było na skierowaniu żadnego podpisu a pieczątka została przybita w złym miejscu- w okienku w którym to on odmawia przyjęcia).
Siostra prosiła o ponowne połączenie z tym panem ale on był już uprzedzony i negatywnie nastawiony, pytała go od kiedy można zacząć prace w jakich godzinach i na jaki okres jest umowa. Mężczyzna ten był nie uprzejmy i krzyczał do słuchawki dlaczego przyszła tak późno i "już on wie jak wy to robicie", nie dało się z nim już normalnie rozmawiać, po czym się rozłączył. Dodam że z pewnych źródłem wiem, że jest on złym pracoodawcą a takie sytuacje miały już wcześniej miejsce, odnoszę wrażenie że tak mści się na ludziach, ponieważ nikt nie chce u niego pracować, co chwile ludzie się zwalniają lub podejmują pracę i odchodzą na urlopy macierzyńskie.
Wszystkie te informacje zostały przekazane do urzędu pracy ale ich zdaniem oni nie mogą nic z tym zrobić.
Proszę o porady jak napisać odwołanie, i czy można w odwołaniu napisać ww argumenty i przebieg pseudo rozmowy?
Pozdrawiam