K
kalli
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2010
- Odpowiedzi
- 9
Moja sprawa wygląda następująco. Dwa lata temu odbyła się rozprawa karna o przywłaszczenie mienia chodzi o braki w magazynie na kwotę 250.000zł było w to zamieszane kilka osób. Ustalono że przywłaszczyłem mienie o wartości 35.000 tys zł. Pani prokurator razem z przedstawicielem tej firmy ustali dla mnie karę w wysokości 5.000zł do spłaty oraz wyrok w zawieszeniu. po napisaniu listu do tej firmy z prośbą o rozłożenie tego na raty dostałem odpowiedz że się zgadzają na kwotę 300zł miesięcznie. Oczywiście spłacałem regularnie 2 miesiące temu dostałem pismo od kancelarii prawnej o spłatę całości zostało mi jakieś 1700zł lecz nie miałem takiej sumy,dzwoniłem do kancelarii niestety nic mi nie mogą powiedzieć dzwoniłem do firmy w której miałem to zadłużenie dyrektor powiedział mi że się dowie o co chodzi i mi zadzwoni ale nie zadzwonił. W czwartek jak przyszyłem z pracy leżało pismo z sądu o przed sądowne wezwanie do zapłaty ale kwota 29.000tys do dwóch tygodni lub się odwołać i moje pytanie czy mam jakieś szanse że jak się odwołam to nie będę musiał płacić tych 29.000tys zł bo jeżeli firma z prokuratorem na początku zarządzała 5.0000zł i sąd to przyjął i spłacałem według ustalonych z firmą warunków czy mogą żądać tych 29.000tys zł zostało mi z tych 5.000zł do spłaty 900zł proszę o pomoc i z góry dziękuję