Odwołanie od spłaty długu

  • Autor wątku Autor wątku Jin95
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

Jin95

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2015
Odpowiedzi
2
Witam.
Mam taki problem, a mianowicie dług w PKP za stare mandaty za brak biletów. Jestem przez to wpisana do Krajowego Rejestru Długów, skąd właśnie dostałam pismo, gdzie jest napisane, że muszę wpłacić część kwoty w ciągu siedmiu dni, a jeśli nie, grozi mi sąd. Problem w tym, że jestem młodą, niepracującą dziewczyną, na dodatek w ciąży i nie mam skąd wziąć tą kwotę w tak krótkim czasie. Jako że całkowita kwota długu jest dla mnie dość duża i trudna do uzyskania, chciałabym napisać odwołanie. Pytanie, gdzie i jak takie odwołanie napisać?
 
Jin95 napisał:
stare mandaty za brak biletów
Jak stare są to opłaty dodatkowe (to nie są mandaty).
Jin95 napisał:
skąd właśnie dostałam pismo, gdzie jest napisane, że muszę wpłacić część kwoty w ciągu siedmiu dni, a jeśli nie, grozi mi sąd
Możesz dokładnie napisać od kogo otrzymałas pismo i co jest w nim zawarte ? Dokładnie, słowo w słowo.
Jin95 napisał:
jestem młodą, niepracującą dziewczyną, na dodatek w ciąży i nie mam skąd wziąć tą kwotę w tak krótkim czasie
To nie ma najmniejszego znaczenia, należało pomyśleć przed faktem przejazdu bez ważnego biletu o późniejszych mozliwych konsekwencjach.
 
Słowo w słowo nie mogę napisać, jestem daleko od miejsca zameldowania, gdzie dostałam list. W każdym razie jest to wezwanie do zapłaty.

Nie piszę tu po to, żeby mnie ktoś oceniał, czy prawił kazania "trzeba było myśleć" tylko po to, by znaleźć rozwiązanie sytuacji.
 
Nie oceniam, tylko skoro napisałaś wytłumaczenie z jakich to powodów nie jesteś w stanie zapłacić, odpowiedziałem, że takie tłumaczenie nic nie zmieni. Natomiast co do dalszych zadawanych pytań, skoro nie wiesz co dokładnie otrzymałaś, kiedy miały miejsce powyższe przejazdy itd. Nie możesz oczekiwać odpowiedzi, jak już, to tylko wróżenia. Żeby udzielić dokładnej, rzeczowej odpowiedzi, niestety, pewne informacje są niezbędne.
 
Jin95 napisał:
Nie piszę tu po to, żeby mnie ktoś oceniał, czy prawił kazania
No tak, ale bez odpowiedzi na zadane powyżej pytania nie sposób ocenić, czy w Twoim przypadku można mówić o przedawnieniu, czy nie.
 
Powrót
Góra