Odwołanie od wyniku BO

  • Autor wątku Autor wątku ona_06
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

ona_06

Użytkownik
Dołączył
02.2007
Odpowiedzi
236
Dobry wieczór
Budżet obywatelski (Warszawa) wyłonił projekt, któremu po tym jak się "osiedle" dowiedziało, większość jest przeciwna. Ponoć do tego aby projekt przeszedł wystarczy 50 głosów. Wystarczy rodzina i znajomi. Okazuje się, że nie ma możliwości głosowania na NIE. Więc każda głupota może przejść. Mieszkańcy są oburzeni.
Co można zrobić, jak się odwołać od decyzji?

Pozdrawiam Aga L.
 
Budżet obywatelski (Warszawa) wyłonił projekt, któremu po tym jak się "osiedle" dowiedziało, większość jest przeciwna.
A konkretnie? Piszesz tak enigmatycznie, że trudno się ustosunkować.
 
Chodzi mi o ogólne zasady dotyczące odwołań. Mam opisywać całe zajście?
Jakiś przyjezdny, weekendowy mieszkaniec, aktywista zgłosił projekt do BO. Nikt o tym nie wiedział. Jak zaczęto wymierzaulice ktoś zapytał i się rozeszło.Dotyczyło nasadzenia drzew i to ok. Jednak, gdzieś małymi literkami napisano o likwidacji części miejsc parkingowych przy parkometrach. Są tu firmy, Biedronka i tak jest kłopot. Zmiana polega też na parkowaniu wzdłuż chodnika, gdy teraz jest dużo korzystniej, ukośnie. Niedawno były nasadzane drzewa w okolicy, wcześniej poszerzany trawnik zieleni jest dużo. Do omawiania projektu nie zaproszono Rady osiedla, która sama ma duże ale co do niego. RO odpisała tylko ze zdziwieniem, że na projekt niemożna było głosowac przeciw. Więc wystarczy trochę rodziny i znajomych i wszystko przechodzi, niewyobrażalne. Ci, którzy mają inne zdanie niemaja żadnych szans. Czy to jest zgodne z zasadami?
Tyle w skrocie
 
Jednak, gdzieś małymi literkami napisano o likwidacji części miejsc parkingowych przy parkometrach.
Rozumiem, że chodzi o drogę publiczną (gminną)?
 
Zatem nie widzę ani możliwości, żeby Rada osiedla mogła coś w tej kwestii "blokować" (jest organem opiniodawczym jedynie). Dodatkowo zobacz sobie art. 5a ust. 4 Ustawy o samorządzie gminnym. Rada gminy ma wręcz obowiązek uwzględnić wybrane w głosowaniu realizacje w budżecie, więc wątpię, że ktoś to teraz zablokuje. Co innego, gdyby projekt nie dotyczył terenów publicznych, ale z tego co widzę stolica nawet pisze, ze takich projektów by nie realizowała z uwagi na brak tytułu do dysponowania taką nieruchomością.
 
Ostatnia edycja:
rada osiedla nie była nawet zaproszona do wydania opinii.
Ale czy to jest zgodne z prawem, że nie można głosować przeciw? Przecież to absurd jakis
 
Wiem że to za bardzo już nic nie zmieni ale może pomóc w przyszłości. Mieszkańcy osiedla powinni bardziej się interesować takimi projektami. Projektów było przecież kilka. Wystarczy tylko zagłosować na taki co przypasuje większości. Wtedy ten bardzo kontrowersyjny nie mógłby być zrealizowany. Tak było właśnie u mnie.
Co to znaczy jak się większość osiedla o tym dowiedziała? To była tajemnica z tymi projektami? Przecież o tych projektach trąbiono wszerz i wzdłuż.
Raczej wszyscy mieli to gdzieś. Dopiero jak wygrał ten kontrowersyjny to się podniosło larum.
 
Ostatnia edycja:
rada osiedla nie była nawet zaproszona do wydania opinii.
Zasady przyjmowania i opiniowania projektów są publicznie dostępne. Niemniej nikt nie wysyła zaproszeń do ich skonsultowania z tego, co piszą.

Ale czy to jest zgodne z prawem, że nie można głosować przeciw? Przecież to absurd jakis
Wygrywają projekty z największą ilością głosów, a nie na zasadzie głosowania jak w sejmie.
 
Powrót
Góra