Hm...jednak pomysl z odwolaniem od wyroku nie jest za dobry, bo nie wiem na co sie powolac.
OK wiec moze lepiej opisze sytuacje: Moj chlopak zostal skazany na 100 stawek dziennych kazda po 20 zl za grozenie smiercia policjantowi. Hm...czy jest winny?- mysle ze policjant zle go zrozumial, zreszta do rozwinietych nie nalezal, a poza tym bardzo cwaniakowal...Ale niewazne-wiadomo ze z nimi sie nie wygra. Na komisariacie moj chlopak odmowil zeznan, bo byl po spozyciu alkoholu(ale nie byl pijany) i chcial wszystko przedstawic przed sadem. Dodam, ze moj chlopak nie byl na rozprawie, rzadko bywa w rodzinnym domu i mozliwe ze ktos z rodziny odebral wezwanie ale nie przekazal go dalej. Sprawa odbyla sie bez niego...Postanowilismy pokornie przyjac kare, ale nie stac nas zeby ja zaplacic(w dodatku moj chlopak ma na sobie komornika). Czy mozna napisac jakies odwolanie ewentualnie wniosek o odroczenie kary lub rozlozenie jej w ratach, jakich uzyc argumentow, paragrafow...Co mu grozi jesli nie zaplaci? Wiezienie? POMOCY