K
Kotia
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2019
- Odpowiedzi
- 5
Witam i prosze o pomoc 
Mój tata miał planowana wcześniej operację na nfz-operacja kolana. Zadzwoniono do niego z informacją o odwołaniu operacji rzekomo szpital odwołał wszystkie operacje do końca roku, osoba dzwoniąca nie powiedziała dlaczego. Tata poniósł spore koszty związane z badaniami do operacji które wykonać musiał prywatnie, na co pani odpowiedziała że nic nie poradzi i najwyżej zrobią mu badania w szpitalu. Termin przelozono na za 3 miesiące. Tata dodatkowo teraz musi wykupic leki by w miarę bez bólu przetrwać te 3 miesiące. Musi również iść oczywiście prywatnie bo na NFZ nie ma szans, na wizytę do lekarza po receptę na te leki i wykupić je-koszt kolejne kilkaset złotych. Ojciec poniesie dodatkowe koszty, nie wspominając o stresie, moim i mamy urlopie który już wzięłysmy na czas operacji taty. Rodzice pomagają nam w opiece nad dzieckiem podczas mojej i męża nieobecności że względu na pracę, mimo że sami pracują, przez co jesteśmy w plecy z planowanymi urlopami. Ponadto kolejny raz będziemy musieli wziąć urlop co najmniej ją i mama. Czy szpital może na tak krótki termin przed planowanym zabiegiem przełożyć operację planowaną? Czy cokolwiek możemy zrobić czy tylko czekać być może na kolejne zmiany i konsekwencje finansowe i urlopowe? Czy szpital za każdym razem może tak sobie przekładać operację? Jesteśmy wszyscy załamani i zestresowani ta sytuacja, bo nie wiemy dlaczego dopiero teraz nas poinformowano o tym fakcie oraz mamy obawy czy nie dojdzie do kolejnej takiej sytuacji. Proszę o pomoc!
Mój tata miał planowana wcześniej operację na nfz-operacja kolana. Zadzwoniono do niego z informacją o odwołaniu operacji rzekomo szpital odwołał wszystkie operacje do końca roku, osoba dzwoniąca nie powiedziała dlaczego. Tata poniósł spore koszty związane z badaniami do operacji które wykonać musiał prywatnie, na co pani odpowiedziała że nic nie poradzi i najwyżej zrobią mu badania w szpitalu. Termin przelozono na za 3 miesiące. Tata dodatkowo teraz musi wykupic leki by w miarę bez bólu przetrwać te 3 miesiące. Musi również iść oczywiście prywatnie bo na NFZ nie ma szans, na wizytę do lekarza po receptę na te leki i wykupić je-koszt kolejne kilkaset złotych. Ojciec poniesie dodatkowe koszty, nie wspominając o stresie, moim i mamy urlopie który już wzięłysmy na czas operacji taty. Rodzice pomagają nam w opiece nad dzieckiem podczas mojej i męża nieobecności że względu na pracę, mimo że sami pracują, przez co jesteśmy w plecy z planowanymi urlopami. Ponadto kolejny raz będziemy musieli wziąć urlop co najmniej ją i mama. Czy szpital może na tak krótki termin przed planowanym zabiegiem przełożyć operację planowaną? Czy cokolwiek możemy zrobić czy tylko czekać być może na kolejne zmiany i konsekwencje finansowe i urlopowe? Czy szpital za każdym razem może tak sobie przekładać operację? Jesteśmy wszyscy załamani i zestresowani ta sytuacja, bo nie wiemy dlaczego dopiero teraz nas poinformowano o tym fakcie oraz mamy obawy czy nie dojdzie do kolejnej takiej sytuacji. Proszę o pomoc!