B
byczys
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2009
- Odpowiedzi
- 2
Witam
29 grudnia ubiegłego roku odbyła się sprawa, na której moje stawiennictwo było nieobowiązkowe. Byłem w tym czasie za granicą. Dziś dostałem pocztą wyrok: rok w zawieszeniu na dwa lata, 80 stawek dziennych grzywny,po 20 zł, oraz "na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe obejmujące wydatki w kwocie 130zł, oraz opłatę w kwocie 500zł". Te 500zł to także koszty sadowe? Bo tego nie rozumiem.
Gdy poddawałem się oskarżeniu, zarabiałem ok.2000zł netto. Z końcem roku straciłem pracę i chciałbym się odwołać. Czy to wystarczający powód? Czy są jakieś szanse choćby zmniejszenia grzywny? Ile mam czasu na złożenie wniosku? Liczy się data ogłoszenia wyroku(29grudnia), czy data kiedy odebrałem przesyłkę? Z góry dziękuję i pozdrawiam
29 grudnia ubiegłego roku odbyła się sprawa, na której moje stawiennictwo było nieobowiązkowe. Byłem w tym czasie za granicą. Dziś dostałem pocztą wyrok: rok w zawieszeniu na dwa lata, 80 stawek dziennych grzywny,po 20 zł, oraz "na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe obejmujące wydatki w kwocie 130zł, oraz opłatę w kwocie 500zł". Te 500zł to także koszty sadowe? Bo tego nie rozumiem.
Gdy poddawałem się oskarżeniu, zarabiałem ok.2000zł netto. Z końcem roku straciłem pracę i chciałbym się odwołać. Czy to wystarczający powód? Czy są jakieś szanse choćby zmniejszenia grzywny? Ile mam czasu na złożenie wniosku? Liczy się data ogłoszenia wyroku(29grudnia), czy data kiedy odebrałem przesyłkę? Z góry dziękuję i pozdrawiam