Odwołanie urzędnika ze stanowiska

  • Autor wątku Autor wątku barteks2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

barteks2

Stały bywalec
Dołączył
04.2008
Odpowiedzi
802
Witam!

Czy jest możliwość złożenia wniosku do przełożonego o odwołanie ze stanowiska urzędnika? Chodzi o kierownika administracji zespolonej, mam dowody na piśmie, które potwierdzają, że osoba ta nie wypełnia swoich obowiązków służbowych i wielokrotnie łamie przepisy kilku ustaw. Czy taki wniosek będzie rozpatrzony?
 
Rozpatrza, ale czy podejma decyzje?

Kto powoluje takiego urzednika? Wojewoda czy Minister i na czyi wniosek. Inspektora pnb powoluje starosta na wniosek winb.
 
Najprościej jest złożyć skargę na pracę urzędnika na piśmie oraz równolegle wytoczyć proces cywilny - wyrok skazujący przesłać do przełożonego - skazany prawomocnym wyrokiem nie może pełnić funkcji publicznej ...
 
Jak słyszę o kolejnym pozwie, to już mi się tego odechciewa. Składałem już skargę do WSA, sprawa trwała 4 miesiące i została oddalona (jeszcze nie wiem z jakiego powodu). Straciłem tylko czas i pieniądze, a urzędnik ma się dobrze. Procec cywilny to kolejne miesiące oczekiwania na wyrok, który też nie wiadomo jaki będzie. A wszystko to dlatego, że przełożony sam nie reaguje na to, co wyprawia podwładny pracownik, który już dawno nie powienien zajmować swojego stanowiska...
 
Bo u nas tak niestety jest, że urzędnicy się kolegują i piją razem wódkę, to przecież wiadomo, że nawet gdyby złapali kogoś na przestępstwie, to przełożony i tak powie, że on nie widzi nic złego, a pracownik został co najwyżej pouczony.... Chora mentalność i chore przepisy, które dają zbyt dużą swobodę i bezkarność urzędnikom.
 
Złóż oficjalne pismo do jego zwierzchnika. Jak to nie pomoże - do zwierzchnika zwierzchnika. Nikt nie jest bezkarny i jeśli masz dowody na nieuczciwość urzędnika to na pewno, w razie ich zasadności, poniesie on konsekwencje.
 
barteks2 napisał:
mam dowody na piśmie, które potwierdzają, że osoba ta nie wypełnia swoich obowiązków służbowych i wielokrotnie łamie przepisy kilku ustaw.
a co to są za dowody?

skad pan wie jakie są jego obowiązki służbowe - zapoznawał się pan z jego aktami personalnymi i zakresem obowiązków ? na czym polega łamanie tych kilku ustaw - proszę wskazać co to są za ustawy,które artykułu (paragrafy )zostaly przez niego naruszone i w jaki sposób....
 
Czuję się jak na przesłuchaniu Panie Markiz32. Wiem jakie są jego obowiązki, ponieważ znam treść ustawy, która obowiązuje tego urzędnika. Chodzi konkretnie o Prawo budowlane, jak również Kodeks postępowania administracyjnego.

Dowody to dokumenty organu nadzoru oraz moja korespondecja z w/w urzędnikiem.

Art. 7, art. 8, art. 10 par. 1, art. 28, art. 35 par. 3, art. 36 par. 1, art. 75 par. 1, art. 77 par. 1 Kpa

Art. 71a ust. 4, art. 81 ust. 1 pkt 1 i 2, art 93 pkt 9b Prawa budowlanego
 
Ostatnia edycja:
Tagtsher napisał:
Złóż oficjalne pismo do jego zwierzchnika. Jak to nie pomoże - do zwierzchnika zwierzchnika. Nikt nie jest bezkarny i jeśli masz dowody na nieuczciwość urzędnika to na pewno, w razie ich zasadności, poniesie on konsekwencje.
Masz rację. Chcę złożyć takie pismo w formie wniosku, tylko szukam odpowiedniego przepisu, bo nie chcę być w sytuacji, w której ten zwierzchnik odrzuci mój wniosek z powodu braku podstawy prawnej.
 
Możesz złożyć skarge do przełozonego - art 227 kpa
 
Dramat obywateli???

Markiz32 napisał:
a co to są za dowody?

skad pan wie jakie są jego obowiązki służbowe - zapoznawał się pan z jego aktami personalnymi i zakresem obowiązków ? na czym polega łamanie tych kilku ustaw - proszę wskazać co to są za ustawy,które artykułu (paragrafy )zostaly przez niego naruszone i w jaki sposób....

Stary, wielu inzynierow budownictwa z uprawnieniami budowlanymi w zakresie wykonawstwa i projektowania zna dobrze obowiazki sluzbowe inspektora nadzoru budowlanego. Wie kiedy jest lamany Kpa i Ustawa Prawo Budowlane. Tego typu pytania jakie zadajesz to liczenie na nieswiadomosc obywatela. Swiadomosc obywatelska juz wyprzedza swiadomosc wladz i tu jest dramat.
 
barteks2 napisał:
Czy jest możliwość złożenia wniosku do przełożonego o odwołanie ze stanowiska urzędnika?
Nie wniosek o odwołanie ze stanowiska, bo takowy może złożyć organ kontrolny, lecz skargę na zaniechanie lub niewłaściwe wykonywanie zadań przez właściwe organy lub ich pracowników.
...wielu inzynierow budownictwa z uprawnieniami budowlanymi w zakresie wykonawstwa i projektowania zna dobrze...
Wielu inżynierów budownictwa nie zna nawet podstaw prawa, a nawet jeśli zna, to tylko teorię. Radzę więc posłuchać zdania praktyka :) Takim praktykiem i ekspertem jest Markiz32. :)
 
Janusz M. napisał:
Nie wniosek o odwołanie ze stanowiska, bo takowy może złożyć organ kontrolny, lecz skargę na zaniechanie lub niewłaściwe wykonywanie zadań przez właściwe organy lub ich pracowników.
Taką skargę już złożyłem i to nie jedną. Nawet zostały uznane za zasadne. Urzędnik został zobowiązany do podjęcia natychmiastowych działań. I na tym się skończyło, minęło kilka miesięcy, a urzędnik w tym czasie nie sporządził nawet jednego pisma w prowadzonym postępowaniu. No więc złożyłem kolejną skargę. Otrzymałem odpowiedź od organu wyższej instancji, że sprawa już była rozpatrywana i postępowanie skargowe zostało wyczerpane. A to, że urzędnik całkwicie zlekceważył zalecenia organu nadzoru, nie ma dla nich żadnego znaczenia.
 
Proszę złożyć skargę na opieszałość organów do ministerstwa.
 
Dziękuję Panie Januszu. Tu chodzi o organy budowlane, więc myślę, że napiszę jeszcze do GUNB.
 
wprowadzajacy ludzi w blad???? tak

Janusz M. napisał:
Nie wniosek o odwołanie ze stanowiska, bo takowy może złożyć organ kontrolny, lecz skargę na zaniechanie lub niewłaściwe wykonywanie zadań przez właściwe organy lub ich pracowników.

Wielu inżynierów budownictwa nie zna nawet podstaw prawa, a nawet jeśli zna, to tylko teorię. Radzę więc posłuchać zdania praktyka :) Takim praktykiem i ekspertem jest Markiz32. :)


Markiz32 ekspertem??Ha, ha a ja go dobieram jako wprowadzajacego ludzi w blad. Ponadto iznynierowie budownictwa z uprawnieniami budowlanymi znaja "podstawy prawa budowlanego" bo znajomosc takiego prawa daja im uprawnienia budowlane.
 
Hmm, ja tam bardziej uważam Markiza32 (choć przyszło mi się z nim pokłócić w przeszłości) niż panów inżynierów budownictwa.
Miałem z paroma do czynienia i czasami aż zęby bolą od tej ich znajomości "prawa budowlanego".

Świadomość obywatelska wyprzedza świadomość władz? No tu się uśmiałem po pachy. Ci wybitni inżynierowie, doskonale orientujący się w meandrach prawa budowlanego mistrzowie stołów kreślarskich jako kaprysy odbierają wymogi powszechnie obowiązującego prawa, a mianem głupiego określają urzędnika skrupulatnego i dokładnego w wypełnianiu swoich obowiązków. Dla owych wirtuozów architektury wytknięcie błędu stanowi największą zbrodnię, a zmuszenie do ich poprawienia równa się postradaniu zmysłów.

Bo u nas tak niestety jest, że urzędnicy się kolegują i piją razem wódkę, to przecież wiadomo, że nawet gdyby złapali kogoś na przestępstwie, to przełożony i tak powie, że on nie widzi nic złego, a pracownik został co najwyżej pouczony.... Chora mentalność i chore przepisy, które dają zbyt dużą swobodę i bezkarność urzędnikom.

No oczywiście w tym kraju, tylko urzędnicy piją wódkę, i to w pracy pewnie i z szefem i tak naprawdę to jedna wielka mafia i złodzieje i bandyty i po prostu ten temat chyba już trzeba zamknąć bo się robi niezbyt rzeczowy.

Merytorycznie zaś muszę:
Wskazane regulacje kpa to zasady postępowania, oraz trochę ogólnych przepisów - nic szczególnego, ich naruszenie znajdzie się w każdym postępowaniu administracyjnym w tym kraju.
Wskazane regulacje prawa budowlanego, to poza obowiązkami organu jeden przepis merytoryczny - nakazanie przywrócenia stanu poprzedniego, czego jak mniemam organ nie zrobił. Samodzielna zmiana sposobu użytkowania jest wykroczeniem, jak sam zauważyłeś, proszę zatem wszcząć postępowanie w trybie wykroczeń.
 
Mowa o Kodeksie wykroczeń? Który artykuł w takim razie, bo nie znalazłem tam nic o samowolach budowlanych...
 
Powrót
Góra