odziedziczenie spadku z Kanady

  • Autor wątku Autor wątku Lukav
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

Lukav

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2009
Odpowiedzi
2
moje uszanowanie

okolo roku temu zadzwonil do mnie prawnik ukrainski, wspolpracujacy z ambasada polska w Kanadzie i poinformowal mnie ze moj daleki krewny zmarl w Kanadzie i jestem jedynym spadkobierca w testamencie. Od tego momentu zaczęło się przedziwne przedstawienie zwane "odziedziczaniem spadku" w ktorym nie umiem sie połapać i prosze osoby które są zaznajomione z tematem o pomoc i odpowiedź na pare moich pytań. zaczne od opisania co sie stalo:
otóz jak wspomnialem mialem krewnego w Kanadzie. zmarl on (co ciekawe 13 lat temu!!!!) i firma prawnicza ktora zostala zobowiązana do odnalezienia mnie (wiliams and price) odnalazla nas dzieki ukrainskiej firmie prawniczej. pierwszy kontakt ze mna mial miejsce rowno rok temu. poproszony bylem przez mecenasa o wyslanie bardzo wielu dokumentow, ktore by potwierdziły moje prawo do odziedziczenia spadku i od tej pory cisza.... pisalem niejednokrotnie do Kanadyjskiej firmy prawniczej, co wiecej nawet tak dzwonilem, i szanowny pan Price zapewnil mnie ze tego typu sprawy trwaja około 6 misiecy. w moim wypadku minal juz rok i wciąż nie widać konca. mam w zawiazku z tym pytania do szanownego grona ludzi bieglych w tym temacie:
1) jak dlugo rzeczywiscie trwaja tej podobne sprawy spadkowe?
2) czy istnieje mozliwosc dowiedzenia sie dlaczego odnalezienie mnie trwalo AZ 12 lat?
3) gdzie w tym czasie jest przechowywany spadek (w moim wypadku jest to calkiem pokazna suma pieniedzy) i czy jest jakkolwiek oprocentowany? pomijam fakt, że ze wzgledu na tak dlugi okres trwania sprawy jestem stratny.
4) do jakiej jednostki mozna sie zglosic z prosba o pomoc w przyspieszeniu, badz tez w doprowadzeniu tej sprawy do konca? to pytanie jest uwarunkowane brakiem odpowiedzi ze strony prawników ktorzy sie tym na chwile obecna zajmuja.

z gory bardzo dziekuje za pomoc i odpowiedzi na moje watpliwosci.
 
heh... a masz jakiegoś krewnego w Kanadzie? ;) Czy też wierzysz, ze to nie przekręt? ;P
 
jak by to byl przekret ta rozmowa nie miala by miejsca
 
Powrót
Góra