Odzyskanie długu

  • Autor wątku Autor wątku userek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
U

userek

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2010
Odpowiedzi
7
Witam, sytuacja wygląda następująco:
Jakiś czas temu znajoma potrzebowała serii przysług jak np. podwiezienie gdzieś, transport mebli i zobowiązała się do pokrycia kosztów paliwa.
Minęło już kilka miesięcy jak "już wysyła przelew", "wysłała, ale coś jej cofnęło" itd.
W zeszłym miesiącu przekonałem ją aby podpisała papiery, że faktycznie ma taki dług i zobowiązuje się do jego spłaty. Oczywiście wyznaczony przez nią termin minął, a pieniądze nadal się nie pojawiają.

Proszę o poradę co można zrobić w takiej sytuacji i jakie kroki podjąć.

Pozdrawiam
Rafał
 
Chwilowo nie dysponuje skanerem, ale brzmi to tak:

Ja (imie, nazwisko, pesel, adres) oświadczam, że jestem dłużna 900zł (moje dane) i zobowiązuję się do spłaty należności do dnia (dzień) oraz do pokrycia wszelkich kosztów egzekucji długu. (podpis)
 
Jak nie zapłaci dobrowolnie, trzeba napisać pozew i złożyć w sądzie.
 
Flicka napisał:
Jak nie zapłaci dobrowolnie, trzeba napisać pozew i złożyć w sądzie.
A przedsądowe wezwanie do spłaty należności?
Może warto zacząć od tego?
 
Dobrowolnie nie zapłaci bo już kilkukrotnie prosiłem, później przestała odbierać itd.

Z tego co wyczytałem do tej pory to teraz planuje wysłać wezwanie do zapłaty.

Rozumiem, że jeśli nie będzie żadnej reakcji to można kierować sprawę dalej?
Pozew należy wysyłać do sądu rejonowego w swoim miejscu zamieszkania czy dłużnika?
 
Sąd rejonowy w miejscu zamieszkania dłużnika.
 
Dziękuję bardzo za informacje. Jutro wysyłam wezwanie.
Jeśli nie odniesie skutku to czy dysponuje ktoś z Państwa wzorem pisma z którym należy skierować się do sądu lub jest w stanie podpowiedzieć co powinno zawierać?
 
Dziś rano poszedł priorytet z wezwaniem do zapłaty i teraz czekam na potwierdzenie dostarczenia z poczty.
O dalszym rozwoju sprawy napisze zaraz jak pojawi się coś nowego.
 
userek napisał:
Witam, sytuacja wygląda następująco:
Jakiś czas temu znajoma potrzebowała serii przysług jak np. podwiezienie gdzieś, transport mebli i zobowiązała się do pokrycia kosztów paliwa.
Minęło już kilka miesięcy jak "już wysyła przelew", "wysłała, ale coś jej cofnęło" itd.
W zeszłym miesiącu przekonałem ją aby podpisała papiery, że faktycznie ma taki dług i zobowiązuje się do jego spłaty. Oczywiście wyznaczony przez nią termin minął, a pieniądze nadal się nie pojawiają.

Proszę o poradę co można zrobić w takiej sytuacji i jakie kroki podjąć.

Pozdrawiam
Rafał

hej Rafał od siebie dodam, że Jeśli nie zapłaci, a nie chcesz jeszcze oddac sprawy do sądu to polecam rejestr osób zadłużonych- tutaj masz artykuł na ten temat. Najpierw się wysyła pismo, że ma się zamiar zapisać tam dłużnika, następnie po odpowiednim czasie wpisuje się ją do rejestru, jak osoba tam figuruje, to będzie miała problem z wzięciem kredytu i nawet telefonu na abonament i zazwyczaj to skutkuje.
 
ostrowska.wisia napisał:
hej Rafał od siebie dodam, że Jeśli nie zapłaci, a nie chcesz jeszcze oddac sprawy do sądu to polecam rejestr osób zadłużonych- tutaj masz artykuł na ten temat. Najpierw się wysyła pismo, że ma się zamiar zapisać tam dłużnika, następnie po odpowiednim czasie wpisuje się ją do rejestru, jak osoba tam figuruje, to będzie miała problem z wzięciem kredytu i nawet telefonu na abonament i zazwyczaj to skutkuje.
chyba sobie jakieś totalne jaja robisz, prawda???

jak nie masz wiedzy to nie bredź. po pierwsze prawo nie zezwala na wpis takiej sprawy, po drugie chyba ERIF by nawet tego nie przyjął, a gdyby przyjął to się potem nie wypłacisz za ten numer, po trzecie nawet gdyby można było wpisać to ERIF do windykacji jest mniej skuteczny niż plaster na HIV
 
Ostatnia edycja:
jerry23 napisał:
chyba sobie jakieś totalne jaja robisz, prawda???

jak nie masz wiedzy to nie bredź. po pierwsze prawo nie zezwala na wpis takiej sprawy, po drugie chyba ERIF by nawet tego nie przyjął, a gdyby przyjął to się potem nie wypłacisz za ten numer, po trzecie nawet gdyby można było wpisać to ERIF do windykacji jest mniej skuteczny niż plaster na HIV

Myslalam, że znajoma w ramach własnej firmy to robila. Ale faktycznie tutaj jeśli jest ona konsumentem to musisz mieć wyrok sadu.

Faktycznie mój błąd... Jerry23 dzięki za zwrócenie uwagi
 
ostrowska.wisia napisał:
Faktycznie mój błąd... Jerry23 dzięki za zwrócenie uwagi
dodam, że takie wpisywanie do ERIF czy innych biur to strata pieniędzy. zwłaszcza w przypadku ERIF.
 
strachy na lachy, jak mawia przyslowie. ja mam inne doswiadczenia i informacje
 
Powrót
Góra