Odzyskanie domu otrzymanego w spadku.

  • Autor wątku Autor wątku Ina2604
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

Ina2604

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2021
Odpowiedzi
3
Otrzymaliśmy 1/2 domu w spadku po ojcu. Druga część otrzymała siostra ojca. Dom zamieszkuje wujek który nie otrzymał nic w spadku, ale mieszkał tam razem z naszym ojcem. Dostaliśmy prawomocny wyrok sądu o nabyciu spadku i pojechaliśmy do niego po klucze. Oczywiście nie otrzymaliśmy ich bo on tu mieszka i to jest jego. Telefon na policję. Policja mówi dogadać sie. Adwokat, notariusz mówią dogadać się. Jedziemy do niego on nas nie wpuści bo to niby jego dom. Dodatkowo straszy że jak to niby nasz dom to obciąży nas kosztami remontu 15 lat wstecz. Ale nie wpuści nas i koniec. Dodatkowo sprzedał samochód i skuter ojca na lewej umowie po śmierci ojca. Bo jemu te pieniądze się należą bo z nim był za życia. Jak z pieniędzmi z konta i ubezpieczenia naradzie nie wiemy, ale znając sytuację wszystko wybrał. Dodam, że po rozwodzie rodziców z ojcem nie mieliśmy kontaktu - ciągle pił. Jak zabrać się za tą sprawę by ją rozwiązać pozytywnie dla nas.
 
Poczytaj sobie o dziale spadku i zniesieniu współwłasności. Inaczej nic dobrego z tego nie wyniknie. Doprowadzenie do fizycznej eksmisji może trwać długie lata, nawet powyżej 10 o ile wujkowi będzie przysługiwał lokal socjalny. Jak na razie to Wy postępujecie niewłaściwie. Wujek mieszka tam na podstawie ustnej umowy użyczenia, zawartej z Waszym ojcem i jego siostrą. Umowa ta nadal obowiązuje. Wy przyjmując spadek, nabywacie nieruchomość w takim stanie prawnym, w jakim była na dzień otwarcia spadku, czyli obciążoną umową użyczenia. Wypowiedzieć ją może strona użyczająca, czyli ciotka i spadkobiercy ojca. Jest co do tego zgoda? Wezwanie policji - to chyba na siebie. Wujek posiada tytuł prawny do zamieszkania w nieruchomości a Wy naruszacie jego mir domowy. Jedyne wyjście to znieść współwłasność, w pozwie wnioskować o spłatę z Waszego udziału lub sprzedaż nieruchomości przez przetarg publiczny na zarządzenie sądu i podział uzyskanych środków.
Jak z pieniędzmi z konta i ubezpieczenia naradzie nie wiemy, ale znając sytuację wszystko wybrał.
Nie tak szybko. Bank wymaga kwitu poświadczającego dziedziczenie a ubezpieczyciel też nie wypłaci jak nie był uposażony. Pojazdy - sprawdź w wydziale komunikacji.
 
Moim zdaniem zniesienie współwłasności czy dział spadku są bezcelowe skoro brat zmarłego nie był współwłaścicielem ani spadkobiercą. Aktualnie wystarczy że spadkobiercy ujawnią swoje prawa do współwłasności w dziale II księgi wieczystej i zgłoszą nabycie spadku do urzędu skarbowego (na drukach SD-Z2).

Zgodnie z art. 923 kc, brat zmarłego będący osobą bliską spadkodawcy i mieszkający z nim do dnia jego śmierci ma prawo do korzystania w ciągu trzech miesięcy od otwarcia spadku z mieszkania i urządzenia domowego w zakresie dotychczasowym.
Po upływie tych trzech miesięcy powinien jednak na żądanie któregokolwiek ze współwłaścicieli udowodnić swój tytuł prawny do dalszego korzystania z nieruchomości.

Czy wuj faktycznie jest użyczeniobiorcą to też jest na razie wątpliwe bo przecież tytułuje sam siebie właścicielem domu a więc uważa że ma tytuł prawny zupełnie inny niż użyczeniobiorca czy najemca czyli prawdopodobnie uważa się za posiadacza samoistnego. Najlepiej byłoby uzyskać od wuja wyjaśnienia na piśmie w formie odpowiedzi na proste pytania - dlaczego uważa że może tam mieszkać i dlaczego uważa że nakładów na nieruchomość nie ponosił jego brat - i wtedy można by z tego wysnuć wniosek jakie ma prawa np. odnośnie żądania zwrotu nakładów na nieruchomość.

Ina2604 napisał:
Dodatkowo sprzedał samochód i skuter ojca na lewej umowie po śmierci ojca.
Czyli że musiał by antydatować umowy na datę sprzed śmierci i sfałszować podpis właściciela. Wydział komunikacji przechowuje kopię umowy. Jeżeli podpis odbiega od innych podpisów Twojego ojca lub ma cechy podrabiania pisma to pewnie prokurator się tym zajmie (po zawiadomieniu go o podejrzeniu popełnienia przestępstwa).
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra