S
sadjus
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2015
- Odpowiedzi
- 2
Dzień dobry.
Sytuacja jest skomplikowana, nie wiem co robić i chcę się dowiedzieć, czy mam jakiekolwiek szanse na rozwiązanie sytuacji. Z góry dziękuję za pomoc.
W kwietniu 2014 (gdy miałam skończone ledwo 18 lat, umowę na 3/4 etatu i wielkie marzenia) Pewna Osoba poprosiła mnie o pomoc. Mianowicie :
bierzemy kredyt, którego ona sama nie dostanie ze względu na to, że ma małe zadłużenie w BIKU, więc przez trzy miesiące kredyt będzie na mnie, a po trzech miesiącach podpisujemy przepisanie kredytu a ja nie mam z nim nic wspólnego. Było to biuro pośrednictwa kredytowego pod nazwa " ei global". Tam podpisałyśmy umowy. Pierwszą umowę o świadczenie usług pośrednictwa finansowego i drugą umowę między mną a Pewną Osobą. Umowa poręczenia spłaty kredytu, na której ona widnieje jako "dłużnik" a ja jako "poręczyciel" są tam nasze dane osobowe, numery dowodów i adresy zamieszkania i numer pożyczki. No i wszystko super, udało się, Kredyt łącznie ponad 17 tys zł. Z tego biuro zażądało 3 tysięcy na swoją kancelarię prawną, aby wyczyścić Pewnej Osobie BIK, żeby kredyt został przepisany. Pewna Osoba miała wpłacić te pieniądze, jednak po dwóch tygodniach zaczęły się telefony z biura pośrednictwa, typu : gdzie są pieniądze, wiemy gdzie stoi twój samochód, uważaj na swoje okna itp. Pieniądze do nich dotarły.
po trzech miesiącach zjawiłam się do biura pośrednictwa chcąc przepisać kredyt tym bardziej, że Pewna Osoba migała się od dawania mi miesięcznej raty. Panie z którymi podpisywałam umowę, powiedziały, że nie było mowy o żadnym przepisaniu kredytu i zaczęły śmiać mi się w żywe oczy, spytałam co z Pewną Osobą, że co mam zrobić, że nie chce płacić - odpowiedziały, że to nie ich problem, poprosiłam przełożonego - nie ma. Następnym razem znów poprosiłam - NIE MA. Dałam sobie spokój i jakoś wypraszałam te pieniądze. Ale od trzech miesięcy już ich wyprosić nie mogę. Jest to ciężka sytuacja dla mnie i nie wiem co robić. Pewna Osoba podróżuje po Europie, raz jest raz jej nie ma, pracuje bez umowy.
Czy jest coś co mogę zrobić? Czy sprawa cywilna wchodzi w grę, mam szansę na wygraną? Jakie są koszty takiej sprawy? Powinnam zabrać się za Pewną Osobę, czy za biuro pośrednictwa?
PS od niedawna wiem, że nie ma czegoś takiego jak przepisanie umowy, byłam naiwna, 18 lat to nie usprawiedliwienie.
PS2 w internecie jest mnóstwo informacji na temat ei global, nie jestem jedyną osobą oszukaną przez nich. Chociaż nie wiem, czy to oni mnie oszukali bardziej czy ona. Jestem pewna, że zdawała sobie sprawę z tego, bo zapewniała mnie, że tak jest naprawdę odnosząc się do tego, że jej mama poręczała jej kredyt i jest przepisany! Jej matka wszystko potwierdziła. Widziałam taką samą umowę tej samej firmy. Czyli zrobiła to ze stuprocentową premedytacją.
Sytuacja jest skomplikowana, nie wiem co robić i chcę się dowiedzieć, czy mam jakiekolwiek szanse na rozwiązanie sytuacji. Z góry dziękuję za pomoc.
W kwietniu 2014 (gdy miałam skończone ledwo 18 lat, umowę na 3/4 etatu i wielkie marzenia) Pewna Osoba poprosiła mnie o pomoc. Mianowicie :
bierzemy kredyt, którego ona sama nie dostanie ze względu na to, że ma małe zadłużenie w BIKU, więc przez trzy miesiące kredyt będzie na mnie, a po trzech miesiącach podpisujemy przepisanie kredytu a ja nie mam z nim nic wspólnego. Było to biuro pośrednictwa kredytowego pod nazwa " ei global". Tam podpisałyśmy umowy. Pierwszą umowę o świadczenie usług pośrednictwa finansowego i drugą umowę między mną a Pewną Osobą. Umowa poręczenia spłaty kredytu, na której ona widnieje jako "dłużnik" a ja jako "poręczyciel" są tam nasze dane osobowe, numery dowodów i adresy zamieszkania i numer pożyczki. No i wszystko super, udało się, Kredyt łącznie ponad 17 tys zł. Z tego biuro zażądało 3 tysięcy na swoją kancelarię prawną, aby wyczyścić Pewnej Osobie BIK, żeby kredyt został przepisany. Pewna Osoba miała wpłacić te pieniądze, jednak po dwóch tygodniach zaczęły się telefony z biura pośrednictwa, typu : gdzie są pieniądze, wiemy gdzie stoi twój samochód, uważaj na swoje okna itp. Pieniądze do nich dotarły.
po trzech miesiącach zjawiłam się do biura pośrednictwa chcąc przepisać kredyt tym bardziej, że Pewna Osoba migała się od dawania mi miesięcznej raty. Panie z którymi podpisywałam umowę, powiedziały, że nie było mowy o żadnym przepisaniu kredytu i zaczęły śmiać mi się w żywe oczy, spytałam co z Pewną Osobą, że co mam zrobić, że nie chce płacić - odpowiedziały, że to nie ich problem, poprosiłam przełożonego - nie ma. Następnym razem znów poprosiłam - NIE MA. Dałam sobie spokój i jakoś wypraszałam te pieniądze. Ale od trzech miesięcy już ich wyprosić nie mogę. Jest to ciężka sytuacja dla mnie i nie wiem co robić. Pewna Osoba podróżuje po Europie, raz jest raz jej nie ma, pracuje bez umowy.
Czy jest coś co mogę zrobić? Czy sprawa cywilna wchodzi w grę, mam szansę na wygraną? Jakie są koszty takiej sprawy? Powinnam zabrać się za Pewną Osobę, czy za biuro pośrednictwa?
PS od niedawna wiem, że nie ma czegoś takiego jak przepisanie umowy, byłam naiwna, 18 lat to nie usprawiedliwienie.
PS2 w internecie jest mnóstwo informacji na temat ei global, nie jestem jedyną osobą oszukaną przez nich. Chociaż nie wiem, czy to oni mnie oszukali bardziej czy ona. Jestem pewna, że zdawała sobie sprawę z tego, bo zapewniała mnie, że tak jest naprawdę odnosząc się do tego, że jej mama poręczała jej kredyt i jest przepisany! Jej matka wszystko potwierdziła. Widziałam taką samą umowę tej samej firmy. Czyli zrobiła to ze stuprocentową premedytacją.