Odzyskanie pieniedzy od bukmachera

  • Autor wątku Autor wątku dysprozik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dysprozik

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2009
Odpowiedzi
14
Witam, mam problem z wypłaceniem pieniedzy z bukmachera. Zainwestowalem spora sume bo 800 euro, od pewnego czasu nie moge wyjac pieniedzy, nie ma kontaktu mailowego, telefonicznego, fax'owego. Co mam zrobic? jak odzyskac pieniadze? wiecie cos moze na ten temat. Gram w buka juz dosyc dlugo i pierwszy raz sie spotykam zeby pieniadze nie byly wyplacane. ten buk to "stryyke"

prosze wstawic ten post do odpowiedniego zagadnienia bo nie wiem czy w dobrym napisalem

dzieki z gory za odpowiedz, pozdrawiam
 
W którym kraju mieści się ta firma?
 
Sprawdź, czy nie zbankrutowali, ew. poszukaj organizacji, która na Malcie się tym zajmuje. Jeśli się nie uda, proponuję poszukać prawnika na Malcie. Jeśli nie znasz angielskiego, to problem.
 
nie zbankrutowali bo przesylaja mi nadal oferty bonusowe. Pisalem wlasnie do organizacji Lotery and gaming na Malcie ale tez odzewu nie ma, poszukam prawnikow Maltanskich, dzieki za odpowiedz
 
Jeśli znasz angielski, to zadzwoń do tej "Lotery and gaming". Może to jakaś ściema. Nie wiem jak wygląda biznes na Malcie, ale spodziewałbym się klimatów południowo-włoskich, jeśli wiesz co mam na myśli.
 
A w jaki sposób kontaktowałeś sie z Stryyke, pisałeś do supportu?
 
Mailowo, nastepnie poprosili mnie bym wyslal pisemne potwierdzenie wyplaty i kopie dowodu faxem. Tak zrobilem, ale okazalo sie ze nie ma takiego numeru, wiec powtorzylem to w kilku innych pocztach, ale taki sam skutrek. Dzwonilem pozniej do nich i tez niestety nr zly. Po tym jak mnie poprosili mailowo juz nie odpisywali na moje pytania i tak do tej pory.
 
dysprozik napisał:
Mailowo, nastepnie poprosili mnie bym wyslal pisemne potwierdzenie wyplaty i kopie dowodu faxem. Tak zrobilem, ale okazalo sie ze nie ma takiego numeru, wiec powtorzylem to w kilku innych pocztach, ale taki sam skutrek. Dzwonilem pozniej do nich i tez niestety nr zly. Po tym jak mnie poprosili mailowo juz nie odpisywali na moje pytania i tak do tej pory.

To są dla mnie objawy przewału albo bankructwa. Wyślij im może to poleconym ze zwrotką międzynarodową (nie daj się przekonać na poczcie, że coś takiego nie istnieje). Zobaczysz czy w ogóle odbiorą. Jeśli bankrutują, to może syndyk coś Ci jeszcze zwróci, jeśli to przewał, to przynajmniej wypadałoby zgłosić miejscowej policji.
 
Powrót
Góra