X
xfish
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2009
- Odpowiedzi
- 29
Witam.
Poproszę o poradę w następującej sytuacji:
Para przez kilka lat pozostawała w nieformalnym związku kohabitacyjnym. Postanowili rozpocząć wspólny biznes. Niestety kobieta nie zabezpieczyła należycie praw do tego biznesu. W papierach był prowadzony jako jednoosobowa działalność gospodarcza mężczyzny na terenie, którego jest jedynym właścicielem.
Obie strony zainwestowały spore środki finansowe na rozkręcenie, oszczędności, zaciągnęli również kredyty hipoteczne pod zastaw swoich nieruchomości.
Po rozstaniu partner uważa, że to jest jego biznes (wg prawa raczej ma rację), a kobieta tylko pomagała w jego prowadzeniu, bo byli w związku.
Trwają negocjacje pomiędzy prawnikami, które nie dają na razie efektu.
W jaki sposób kobieta mogłaby odzyskać zainwestowane pieniądze? (nie zamierza spierać się o własność biznesu, bo raczej nie ma na to szans).
Część pieniędzy była objęta umową pożyczki, zgłoszoną do US (kobieta pożyczyła partnerowi) - to pewnie odzyska, natomiast większość była przekazywana bez żadnej formy prawnej, natomiast w większości są bankowe potwierdzenia (po prostu płacenie za usługi bezpośrednio z jej konta, przelewy z jej na jego konto itd).
Jak to ugryźć?
Poproszę o poradę w następującej sytuacji:
Para przez kilka lat pozostawała w nieformalnym związku kohabitacyjnym. Postanowili rozpocząć wspólny biznes. Niestety kobieta nie zabezpieczyła należycie praw do tego biznesu. W papierach był prowadzony jako jednoosobowa działalność gospodarcza mężczyzny na terenie, którego jest jedynym właścicielem.
Obie strony zainwestowały spore środki finansowe na rozkręcenie, oszczędności, zaciągnęli również kredyty hipoteczne pod zastaw swoich nieruchomości.
Po rozstaniu partner uważa, że to jest jego biznes (wg prawa raczej ma rację), a kobieta tylko pomagała w jego prowadzeniu, bo byli w związku.
Trwają negocjacje pomiędzy prawnikami, które nie dają na razie efektu.
W jaki sposób kobieta mogłaby odzyskać zainwestowane pieniądze? (nie zamierza spierać się o własność biznesu, bo raczej nie ma na to szans).
Część pieniędzy była objęta umową pożyczki, zgłoszoną do US (kobieta pożyczyła partnerowi) - to pewnie odzyska, natomiast większość była przekazywana bez żadnej formy prawnej, natomiast w większości są bankowe potwierdzenia (po prostu płacenie za usługi bezpośrednio z jej konta, przelewy z jej na jego konto itd).
Jak to ugryźć?