Odzyskanie pieniędzy za sprzedaż firmy

  • Autor wątku Autor wątku mag_mil
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mag_mil

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2013
Odpowiedzi
5
Witam!

Miałabym wielką prośbę o pomoc, radę.
Najpierw przedstawie sytuacje. W grudniu 2011 sprzedałam firmę innej firmie i zlikwidowałam działalność. Podpisałam z wlascicielem umowe kupna-sprzedazy, ale nie wystawilam faktury (mój błąd).

Okazało się, że osoba, która kupiła firmę, nie może wziąć kredytu, ze względu na BIK. Długo czekałam, gdyż cały czas byłam zapewniania, że ta osoba szuka innego źródła spłaty firmy. Niestety ostatnio kontak się urwał. Proponowałam raty, ale odzewu nie mam.

Chciałabym wysłać przedsądowe wezwanie do zapłaty, ale mam problem czy powinnam zrobić to jako firma (już jej nie mam, ale umowa jest między firmami) czyjako osoba prywatna.

Biorę pod uwagę zatrudnienie prawnika, ale wzwiązku z sytuacją finansową nie bardzo mnie stać na opłącenie good razu dlatego chce jak najwięcejzrobić na początku sama.

Czy ktoś z Was mógłby mi coś doradzić? Będę wdzięczna.

M
 
"Firma" to nazwa... Sprecyzuj co sprzedałaś: towar czy zorganizowaną część przedsiębiorstwa.

Proponuję (zamiast wysyłać wezwania do zapłaty) zawezwać nabywcę do próby ugodowej. Koszt 40 zł.
 
Dziękuję za odpowiedź.

Umową była objęta zarówno nazwa, logo, strona www, wzory ofert itp oraz (ok. 50% wartości) to sprzęt (wycena była zrobiona przeze mnie).

A gdzie można coś więcej na temat próby ugodowej? Czy można to osbiście zrobić czy lepiej przez prawnika?

m
 
No to sprzedałaś zorganiowaną częśc przedsiębiorstwa.

Postępowanie pojednawcze- art. 189 i nast. k.p.c.
 
Zgadza się.
A lepiej w takim przypadku prawnika wziąć czy samemu coś tworzyć?
Czy są jakieś wzory pism?
Ja w tej sprawie całkowity laik jestem, niestety.

m
 
Na tym etapie (zawezwania do próby ugodowej) działaj sama. Jakieś wzory pewnie w internecie są...
 
To jeszcze zapytam czy występować jako firma (którą zamknęłam rok temu, ale umowa jest między firmami) czy jako osoba prywatna?

Bardzo dziękuje za pomoc!

m
 
Oczywiście, że jako osoba prywatna bo przecież działalność została zlikwidowana...
 
brutalnykris napisał:
"Firma" to nazwa... Sprecyzuj co sprzedałaś: towar czy zorganizowaną część przedsiębiorstwa.

Proponuję (zamiast wysyłać wezwania do zapłaty) zawezwać nabywcę do próby ugodowej. Koszt 40 zł.

I co w ten sposób zyska ? Będzie to kosztowało drożej niż znczek pocztowy, będzie musiał pofatygować się do sądu i będzie musiał czekać kilk tygodni n posiedzenie pojednacze. Prościej wysłać wezwanie do zapłaty.
 
A nie można tych dwóch rzeczy zrobić równolegle?

m
 
juriste napisał:
I co w ten sposób zyska ? Będzie to kosztowało drożej niż znczek pocztowy, będzie musiał pofatygować się do sądu i będzie musiał czekać kilk tygodni n posiedzenie pojednacze. Prościej wysłać wezwanie do zapłaty.

1. Przerwie bieg przedawnienia.
2. Może będzie ugoda sądowa (zaopatrzona ew. w klauzulę wykonalności może być tytułem wykonawczym).

Słanie wezwań do zapłaty nic nie da skoro dłużnik nie ma pieniędzy. Opłata od pozwu będzie wyższa niż od wniosku o zawezwanie do próby ugodowej.
 
brutalnykris napisał:
1. Przerwie bieg przedawnienia.
2. Może będzie ugoda sądowa (zaopatrzona ew. w klauzulę wykonalności może być tytułem wykonawczym).

Słanie wezwań do zapłaty nic nie da skoro dłużnik nie ma pieniędzy. Opłata od pozwu będzie wyższa niż od wniosku o zawezwanie do próby ugodowej.

Na razie przedawnienie mu nie grozi. Zawezwanie do próby ugodowej w celu zawarcia uody ma sens, jeśli zakładamy, że dojdzie do ugody. Należy więc wcześniej uzgodnić z dłużnikiem treść ugody, a na posiedzeniu ją sformalizować. Ale to ma sens, jeśli dłużnik jest chętny.
 
juriste napisał:
Na razie przedawnienie mu nie grozi. Zawezwanie do próby ugodowej w celu zawarcia uody ma sens, jeśli zakładamy, że dojdzie do ugody. Należy więc wcześniej uzgodnić z dłużnikiem treść ugody, a na posiedzeniu ją sformalizować. Ale to ma sens, jeśli dłużnik jest chętny.

Mnie to wygląda, że właśnie dłużnik jest chętny tylko nie ma pieniędzy bo nie dostał kredytu.
Dlatego zamiast straszyć sądami w wysyłanych wezwaniach do zapłaty (bo czym innym można legalnie zagrozić?) lepiej do tego sądu go zaprosić. Gdy dostanie odpis wniosku i zawezwanie do próby ugodowej i termin posiedzenia może znajdzie jakieś rozsądne propozycje, np. spłaty długu w ratach.
Nadal uważam, że jest to w tej sytuacji lepsze rozwiązanie niż wysyłanie wezwań do zapłaty skoro wiadomo, że dłużnik nie dysponuje obecnie "wolną" gotówką.
 
Powrót
Góra