Odzyskanie pieniędzy

  • Autor wątku Autor wątku traugottt
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

traugottt

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2014
Odpowiedzi
9
Witam, chciałabym uzyskać pomoc w rozwiązaniu pewnego problemu, a mianowicie - mój przyjaciel około pół roku temu przez miesiąc zamieszkiwał w Berlinie wraz ze znalezionym przez ogłoszenie współlokatorem. Gdy współlokator się miał się wyprowadzić, wciąż został mu do zapłacenia czynsz o kwocie 120 euro, więc kolega postanowił mu pożyczyć te pieniądze, uzgadniając z nim, że ten mu odda od razu po wypłacie. Mój znajomy wrócił do Polski, uzgadniając z nim wcześniej, że odeśle mu karton z jego kilka rzeczami, które wciąż zostały w mieszkaniu, w momencie gdy odzyska swoje pieniądze. Od tego czasu minęły już około 2 miesiące i pomimo ciągłych zapewnień na facebooku czy telefonicznie pieniędzy jak nie było tak nie ma, a kolega nie ma pojęcia co zrobić z całą sytuacją. Czy w takim razie może zgłosić się na polską policję czy lepiej żeby zgłosił się na niemieckiej? Czy wiecie jak prawnie można rozwiązać ten problem?
 
To nie jest sprawa dla policji a zwykla sprawa dla sadu cywilnego z uwagi na nie wywiazanie sie z umowy.
 
Umowa była tylko słowna, dlatego zastanawiam się na co w takim przypadku mógłby się powoływać. Czy wystarczy przedstawić sądowi rozmowy z facebooka, które wskazują na to, że były współlokator zobowiązał się wiele razy do oddania pieniędzy? :)
 
Jeśli Twój przyjaciel pozwie go do sądu o zwrot pożyczki, to on, pozwany dłużnik, coś odpowie albo w ogóle nie odpowie na pozew. Jeśli w ogóle nic nie odpowie, to zapadnie przeciwko niemu wyrok zaoczny. Jeśli nie będzie zaprzeczał, że otrzymał tę pożyczkę, to także sąd zasądzi od niego tę pożyczoną i nie oddaną kwotę. Jeśli jednak będzie zaprzeczał, to sytuacja jest wprawdzie dla Twojego przyjaciela trudna, ale nie beznadziejna. Jeśli bowiem Twój przyjaciel jako dowód w uzasadnieniu pozwu poda "przesłuchanie stron", to sąd przesłucha Twojego przyjaciela i tego pożyczkobiorcę, i zadecyduje, które zeznanie jest bardziej wiarygodne. W niemieckiej praktyce sądowej panuje w orzecznictwie przekonanie (moim zdaniem uzasadnione), że pozywnanie ludzi o zwrot wyssanej z palca, czyli wymyślonej pożyczki, jest tak nieprawdopodobne, że sądy wierzą powodowi, tzn. temu, kto pozywa kogoś o zwrot pożyczki. Tak daleko idąca bezczelność, że ktoś wymyślił sobie pożyczkę, która jest po prostu wymyślona i nigdy nie miała miejsca, i pozywa kogoś do sądu tak bezczelnie kłamiąc, praktycznie się nie zdarza. W każdym razie taki przypadek nie jest znany dotychczasowemu orzecznictwu niemieckich sądów powszechnych w sprawach o zwrot pożyczki, gdzie pożyczkodawca nie dysponuje żadnym dowodem na swoje roszczenie. Poza tym w przypadku zaprzeczania faktów wbrew prawdzie w procesie cywilnym jest wg. niemieckiego prawa tzw. oszustwem procesowym (Prozessbetrug), karalnym na podstawie § 263 StGB (niem. kodeks karny). W razie doniesienia i postępowania karnego Twój przyjaciel zeznawałby jako świadek.
 
Rozumiem, czy w takim razie może powoływać się na rozmowy z facebooka, w których wyraźnie wynika, że pieniądze zostały pożyczone?
 
Powrót
Góra