odzyskanie pożyczki

  • Autor wątku Autor wątku Daniel8907
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Daniel8907

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2009
Odpowiedzi
13
Witam pożyczyłem 500zł jakiś czas temu na tydzień czasu oczywiście osoba ta zwleka już miesiąc z oddaniem już mam dosyć oczekiwania. Mam tylko na piśmie napisane przez pożyczko biorcę następujące słowa: Ja Jan Kowalski zamieszkały na ulicy milej 8 zobowiązuje się oddać Danielowi Kowalakiem zamieszkałemu na ulicy milej 2 pożyczkę w kwocie 500zł . Podpisy obydwu stron, boje się że to jest żaden dowód, aby iść z tym do odpowiedniego organu. Mam nauczkę na przyszłość

Pozdrawiam Wesołych Świąt
 
To jest dowód, tylko że nie określiłeś na nim daty oddania pożyczki. Czyli - pod względem dowodowym - bezpieczniej będzie, jeśli wezwiesz dłużnika do oddania pożyczki, poczekasz 6 tygodni, a potem możesz składać pozew.
 
Witam , pozwolę się podpiąć pod temat

mam taki oto problem , rok temu pożyczyłem koledze 20 tyś , do dzisiaj niestety nie zobaczyłem ani jednej złotówki , nie podpisywaliśmy żadnej umowy , pieniądze przelałem na jego konto ( będzie wszystko na wyciągu ) i mam rozmowy gg z których jasno wynika że to pożyczka, świadków brak

moje pytanie jest takie , czy jeśli założę sprawę w sądzie to jakie mam szanse że sąd stwierdzi że kumpel jest mi winny tą kwotę ???

może się okazać że nie wygram takiej sprawy ?? dzięki za odp
 
więc jak ?? pierwsze pytanie brzmiało jakie mam szanse że sąd stwierdzi że kumpel jest mi winny , pada odpowiedz tak

a na drugie pytanie ze moge nie wygrać tez pada odpowiedz tak :)
 
Sąd na pewno stwierdzi, że kumpel jest winny, i wyda nakaz zapłaty.

A jak kumpel się wysili i napisze sprzeciw "spadaj pan", to przegrasz, bowiem taka pożyczka nie może być dowodzona innymi sposobami niż w formie pisemnej.

Swoją drogą, czy mogę od Ciebie pożyczyć 10 tysięcy? ;)
 
i jeśli kumpel wniesie sprzeciw to pewnie nakaz straci moc , i to zakończy sprawę ?? nic nie jest po mojej stronie ??

dzięki Flicka pomyślę :)
 
kismen napisał:
dzięki Flicka pomyślę :)

Tak się podpytuję, aby sprawdzić, czy te wydane 20 tysięcy, to poszły na marne, czy jednak czegoś się nauczyłeś (odpowiednio zabezpieczać swoje interesy).
 
to była jedyna pożyczka :) jeszcze raz dopytam , jeśli sąd wyda nakaz zapłaty , kolega napisze sprzeciw to sprawa się zakończy ?
 
najprawdopodobniej ???? czyli jakieś szanse na wygranie są , co jeszcze mógłbym zrobić ?
 
Najprawdopodobniej, bowiem widziałam wyroki sądów w różnych sprawach, które były jawnie sprzeczne z prostym (zrozumiałym dla ucznia podstawówki) przepisem, więc już się nauczyłam, aby ręki, a nawet paznokcia za wyroki w naszych kochanych sądach nie dawać.
 
Powrót
Góra