Odzyskanie samochodu od byłego partnera

  • Autor wątku Autor wątku Xyzzz123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
X

Xyzzz123

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2022
Odpowiedzi
11
Witam.
Chciałam poradzić się czy są w ogóle jakieś szanse na odzyskanie samochodu od byłego partnera, z którym byłam paręnaście lat. Sprawa wygląda następująco:
Byłam głównym użytkownikiem tego samochodu, mam na to wielu świadków, którzy się wstawia za mną ponieważ ten samochód nie był zwykłym samochodem a moja pasją, którą dzieliłam z wieloma osobami, prowadziłam również fanpage motoryzacyjny,gdzie z z tym autem mam wiele zdjęć, mam kilka potwierdzeń, że było płacone OC z mojego konta, samochód był zakupiony w trakcie trwania związku, oczywiście wówczas pracowałam. Dorabialismy się wszystkiego razem, niestety ufałam mu bezgranicznie i wszystkie samochody były rejestrowane na niego, auto które ma dla mnie ogromne znaczenie sentymentalne również było zarejestrowane na niego ze względu na zniżki za ubezpieczenie OC. Przy rozstaniu zabrał mi dosłownie wszystko, wszystkie samochody, pozostawiając mnie praktycznie z pustym kontem.

Proszę o odpowiedź czy jest jakiś cień szansy, aby zawalczyć o to auto, które bardzo wiele dla mnie znaczy.

Z góry dziękuję i pozdrawiam.
 
Na umowie kupna zapewne jest były partner. I to on jest właścicielem, Ty tylko użytkowałaś auto.
 
Złożona, skomplikowana i w dodatku bardzo uznaniowa kwestia. Szczególnie trudna w przypadku braku dowodów z czym tutaj zapewne będziemy mieli do czynienia. Poczytaj o konkubinatach i prawach konkubentów. Co do zasady każdy z nich w trakcie trwania konkubinatu ma własny odrębny majątek którym zarządza. A rzeczy nabywane wspólnie traktowane są jako współwłasność z udziałem ułamkowym konkubentów proporcjonalnym do wkładu na zakup danej rzeczy z ich odrębnego majątku. Czyli jak samochód kosztował 10.000 zł., konkubent dał 8.000 a konkubentka 2.000 to mają wspólny samochód w którym 20% należy do konkubentki a 80% do konkubenta. Oboje nim zarządzają jako rzeczą wspólną. W przypadku spieniężenia dzielą się uzyskaną kwotą proporcjonalnie do udziałów. Jest też możliwość wykupienia udziałów od drugiego wspólnika i w ten sposób stania się jedynym właścicielem rzeczy. W przypadku braku porozumienia droga sądowa – sąd cywilny – podział współwłasności / zarzadzanie majątkiem wspólnym itd…
 
Sęk w tym, że konkubinat w żaden sposób nie jest w żadnym prawie.
Jeśli tylko on płacił za auto i tylko on jest w umowie - ono jest jego.
Jeśli Ty np. dokupiłaś do niego zestaw audio - masz prawo do roszczeń do tego zestawu.

Jeśli kupiliście razem - mowa tu o bezpodstawnym wzbogaceniu się ze strony partnera.
Być może na umowie jest tylko on, ale gotówka była od każdego z Was w jakiejś części? Da się udowodnić, że dorzuciłąś się do zakupu?


Faktycznie temat nie jest prosty, dobrze byłoby wiedzieć kto jest na umowie kupna i kto płacił za auto.
 
Poproszę w takim razie o przepis, który mówi co i jak między konkubentami. Ich prawa, co i jak z majątkiem w czasie konkubinatu itd. Z chęcią się z takim przepisem zapoznam.

Orzeczenia SN są wiążące dla konkretnych spraw, nie dla innych.
 
piotr_tola napisał:
Orzeczenia SN są wiążące dla konkretnych spraw, nie dla innych.

Formalnie tak. W praktyce rzadko sądy odstępują od ustalonych przez SN interpretacji, bo wiedzą że takie odstępstwo zostanie uchylone przy odwołaniu. Jeżeli chcą takie odstępstwo zastosować to najczęściej wysyłają do SN zapytanie w konkretnej sprawie.

Jeśli chodzi o konkretne orzeczenia to jest ich sporo np. Wyrok SN z dnia 16 maja 2000 r., sygn. IV CKN 32/00
 
Ostatnia edycja:
No i co te orzeczenie mówi?
Zakładam (może błędnie, ale autorka nic nie precyzuje), że partner kupił samochód, zapłacił za niego, na umowie jest jego nazwisko, w dowodzie rejestracyjnym też.
Ergo samochód jest jego własnością.
 
Powrót
Góra