A
Anytsuj.
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2012
- Odpowiedzi
- 2
Witam, sytuacja wygląda następująco. Moi rodzice rozwiedli się w 2000r. Ja i moja młodsza siostra dostałyśmy zasądzone alimenty, po 150zł na każdą z nas. Ojciec płacił w wybiórcze miesiące. Czasem mniej. Więcej nigdy. Po ukończeniu 18rż, zasądzono mi 320zł. Niestety częstotliwość przekazów pocztowych zarówno na mnie, jak i moją siostrę pozostała bez zmian. Sprawa trafiła do komornika. Jego jedyną aktywnością od 4 lat jest odbieranie co parę miesięcy druków z przekazu pocztowego, o ile ojciec zapłaci. W grudniu ubiegłego roku poprzez porozumienie w sądzie ojciec zgodził się płacić mi 600zł alimentów w związku z tym, że studiuję dwa kierunki dziennie, kwota dla siostry nie uległa zmianie, nie wnosiła o to itd. Niestety od grudnia nie otrzymałam od niego ani złotówki. Nie było też żadnej próby kontaktu, wcześniej czasem pisał maila. Byłam u komornika, powiedział, że ojciec nie jest zarejestrowany w ZUSie, czyli nie pracuje. Wcześniej był zgłoszony w jakieś firmie na 1/3 etatu bodajże. Na moje pytanie co dalej, powiedział, że mam przyjść zapytać za dwa tygodnie to sprawdzi to jeszcze raz. Szczerze mówiąc, uważam, że komornik od samego początku nie zajmował się tą sprawą, często mnie czy mamę zbywał. Mam 22 lata, przede mną co najmniej 2 do 4 lat nauki. Przede wszystkim nie chcę płacić na niego w przyszłości alimentów, bo wiem, że taka możliwość też istnieje. On nie jest pozbawiony praw rodzicielskich. Co robić? Czy zmiana komornika coś da? Czy cokolwiek coś da? Wiem, że pieniędzy, których nie posyłał nie odzyskam, ale czy mogę zmienić to, że teraz nie płaci?