Oferowanie produktu, którego się nie posiada.

  • Autor wątku Autor wątku Vehicula
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
V

Vehicula

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
18
Witam, już drugi raz mam sytuację, że kupuję poprzez stronę internetową suplement diety za niską cenę, (w tym przypadku zakupiłem 50 szt. preparatu witaminowego 2,99/op) płacę za niego kartą, dostaje automatyczne, mailowe potwierdzenie złożenia przez mnie zamówienia i dokonania wpłaty, na następny dzień otrzymuję informację, że sprzedawca nie ma towaru w takiej ilości ponieważ nie prowadzi sprzedaży hurtowej i może zaproponować mi zaledwie 5 sztuk.

W regulaminie sklepu zapisane jest że nie prowadzi on sprzedaży hurtowej i że nie odpowiada za hurtownie, w których może nie być towaru w danej chwili. Brak jest jednak szczegółów w regulaminie, czym dla sprzedawcy jest ilość hurtowa.

Czy sprzedawca ma prawo oferować produkt, którego nie ma? Czy nie ma obowiązku zabezpieczenia strony internetowej, tak aby nie istniała możliwość zakupu większej ilości produktu niż oferowana w danej chwili? Wiem, że w 2007 r. toczyła się sprawa w sądzie, dotycząca oferty sprzedaży samochodu na allegro, którego w rzeczywistości nie było. Osoba oferująca produkt stwierdziła że się pomyliła. Nie wiem jak ta sprawa się skończyła.

Tak na marginesie, sprzedawca podejrzewa, że chcę zakupić ten produkt do własnej apteki (której nie posiadam). Ponadto oferuje mi pozostałe 45 op za cenę 4,99 zł. czyli drożej niż w aktualnej ofercie. Sądzę, że to jest prawdziwym powodem odmowy sprzedaży produktu.

Czy jest prawo, które w takiej sytuacji stoi na straży konsumenta? Będę wdzięczny za wszelkie sugestie.
 
Ostatnia edycja:
1) Ma prawo
2) Nie ma obowiązku
3) Jest, ustawy wymienione w wątkach podwieszonych na tym forum
 
nic nie rozumiem z tej odpowiedzi...

to jest trochę jak ignotum per ignotum
 
Podstawowa zasada forum: zadajesz pytania i otrzymujesz na nie odpowiedzi. Zadałeś trzy pytania, otrzymałeś trzy odpowiedzi.

Łopatologicznie:

1) "Czy sprzedawca ma prawo oferować produkt, którego nie ma?" - ma prawo
2) "Czy nie ma obowiązku zabezpieczenia strony internetowej, tak aby nie istniała możliwość zakupu większej ilości produktu niż oferowana w danej chwili?" - nie ma obowiązku
3) "Czy jest prawo, które w takiej sytuacji stoi na straży konsumenta?" - jest, ustawy wymienione w wątkach podwieszonych na tym forum


PS
Nie wiem jak prościej odpowiedzieć aby nie było ignotum per ignotum...
 
Rozumiem, ale nie wchodzę na forum prawne, po to by sam przebijać się przez gąszcz przepisów. Mam wrażenie, że ma Pan/Pani syndrom wypalenia, związany z irytacją, że ktoś zadaje "oczywiste" pytanie.

Doceniam chęć pomocy, ale nie rozumiem, jak to możliwe że sądy wyrokują na korzyść konsumenta w takich sprawach. Stąd sąd musi się opierać na jakichś przepisach, chroniących konsumentów. Przecież ktoś zaoferował produkt, ja za niego zapłaciłem i dostałem mailowe potwierdzenie, że doszło do zakupu tylu, a tylu opakowań za odpowiednią kwotę. Intuicyjnie wyczuwam, że zachowanie sprzedawcy stoi w sprzeczności z interesami konsumentów. Istnieje tez chyba przepis z Kodeksu wykroczeń Art. 135. (126) Kto, zajmując się sprzedażą towarów w przedsiębiorstwie handlu detalicznego lub w przedsiębiorstwie gastronomicznym, ukrywa przed nabywcą towar przeznaczony do sprzedaży lub umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia sprzedaży takiego towaru, podlega karze grzywny.

Potrzebuję bardziej wyczerpującego rozwinięcia tego tematu oraz wyjaśnienia tego. czy istnieją jakieś przepisy, które chroniłyby konsumenta przed takimi nieuczciwymi praktykami. Chciałbym przeczytać konkretne artykuły z przepisów, mówiące w przedstawionej przeze mnie kwestii.
 
Rozumiem, ale nie wchodzę na forum prawne, po to by sam przebijać się przez gąszcz przepisów.

Sam zadałeś pytanie: "Czy jest prawo....". Otrzymałeś odpowiedź twierdzącą. Wybacz ale jeśli chciałeś otrzymać odpowiedź na inne pytanie, to należało je zadać. Gdyby odpowiadający każdorazowo podochodzili do nowych wątków w sposób: "co pytający chciał przez to uzyskać", to musieliby niejednokrotnie tworzyć odpowiedzi wielowątkowe. Tylko po co?

Zapytałeś o czy istnieje, dostałeś odpowiedź. Gdybym miał wyrokować "o co tobie chodziło" mógłbym udzielić odpowiedzi na tyle pytań: jaki to zapis? Jak teraz działać? A co jeśli odmówi? A jak złożyć i gdzie pozew? A czy wygram? i wiele innych.

Zatem wróć do meritum tego co chcesz się dowiedzieć i właśnie o to zapytaj, a nie o coś innego.

Jeśli uważasz że mam "syndrom wypalenia", to zapoznaj się proszę z netykietą zadawania pytań na forum i spróbuj porównać to ze swoim postem, na ile on przystaje do tych zasad.

jak to możliwe że sądy wyrokują na korzyść konsumenta w takich sprawach.

Odnoszę wrażenie że pytanie miało brzmieć inaczej. :what:

Intuicyjnie wyczuwam, że zachowanie sprzedawcy stoi w sprzeczności z interesami konsumentów.

Tak, stoi w sprzeczności.

Istnieje tez chyba przepis z Kodeksu wykroczeń Art. 135. (126)

Tak istnieje. Możesz mu zatem wytoczyć proces wskazując dowody takiego działania.

Chciałbym przeczytać konkretne artykuły z przepisów, mówiące w przedstawionej przeze mnie kwestii.

Wskazałem gdzie one są. Proszę, BEZPOŚREDNI odnośnik.
 
Podany odnośnik nie wyjaśnił kwestii o którą pytam.
nomnes napisał:
Zapytałeś o czy istnieje, dostałeś odpowiedź. Gdybym miał wyrokować "o co tobie chodziło" mógłbym udzielić odpowiedzi na tyle pytań: jaki to zapis? Jak teraz działać? A co jeśli odmówi? A jak złożyć i gdzie pozew? A czy wygram?

Gdy pytam o taką sytuację, to w domyśle chodzi mi o wszelkie rady w tym temacie (z resztą o to prosiłem w pierwszym poście). Zatem co powinienem zrobić, jakie są moje prawa w tym względzie?

Może inaczej. Które z przepisów regulują sytuację, w której sprzedawca oferuje produkt, ja go kupuję, dostaję potwierdzenie zakupu, a potem sprzedawca wycofuje się i mówi, że nie ma towaru w cenie za jaki go zakupiłem, tylko w wyższej. Co mam zrobić w takiej sytuacji i na jaki konkretnie artykuł mogę się powołać w konfrontacji ze sprzedawcą.

Dziękuję za odpowiedź.
 
Ostatnia edycja:
Istnieje ustawowe prawo przedsiębiorcy do odstąpienia od umowy, ale zgodnie z art. 475. par. 1. k.c. do wygaśnięcia zobowiązania dochodzi jedynie w wypadku powstania niemożności, za które dłużnik (sprzedawca) nie ponosi odpowiedzialności. Przyczyną nie może być zła organizacja działalności sprzedawcy (wyrok SN z 7 października 1986 r., III CRN 256/86, OSN 1987, nr 12, poz. 211)

Podstawa prawna:

Ustawa z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz.U. 2000 Nr 22 poz. 271)

Art. 12. 2. Jeżeli przedsiębiorca nie może spełnić świadczenia z tego powodu, że przedmiot świadczenia nie jest dostępny, powinien niezwłocznie, najpóźniej jednak w terminie trzydziestu dni od zawarcia umowy, zawiadomić o tym konsumenta i zwrócić całą otrzymaną od niego sumę pieniężną.
 
cedwah napisał:
Art. 12. 2. Jeżeli przedsiębiorca nie może spełnić świadczenia z tego powodu, że przedmiot świadczenia nie jest dostępny, powinien niezwłocznie, najpóźniej jednak w terminie trzydziestu dni od zawarcia umowy, zawiadomić o tym konsumenta i zwrócić całą otrzymaną od niego sumę pieniężną.

Bardzo dziękuję za merytoryczna odpowiedź, jednak dalej nie wiem co robić. Opiszę sprawę nieco dokładniej.

W przedstawionym przypadku sprzedawca twierdzi, że może dokonać sprzedaży 5 op. po 2,99 i 45 op, ale nie w cenie 2,99 tylko za 4,99. Poza tym zgodnie z regulaminem, nie prowadzi sprzedaży hurtowej ( a jednak może mi sprzedać aż 50 szt tylko drożej).W tym samym regulaminie nie określa czym jest owa sprzedaż hurtowa.

Zabawne w tym regulaminie jest to, że w jednym zdaniu piszą iż nie prowadzą sprzedaży hurtowej, a potem że zamówienia hurtowe będą realizowane....

§ 10
Sklep internetowy xxx zastrzega sobie prawo do odmowy realizacji zamówienia w następujących przypadkach:

• braku możliwości zrealizowania zamówienia wynikającej z winy osób trzecich (np. producenta, dystrybutora lub hurtownika);


Sklep internetowy XXX jest sklepem detalicznym i nie prowadzi sprzedaży hurtowej oferowanych towarów. Zamówienia hurtowe i półhurtowe realizowane będą w zależności od dostępności towaru u producenta.

Wklejam wyjaśnienie sprzedawcy:

Witam Panie XXX,

Aktualnie, nasza drogeria ma w ofercie około 4 000 produktów. Jak w każdym sklepie detalicznym, w naszym magazynie znajduje się więc po kilka sztyk danego artykułu.

Jako pośrednik i detalista, codziennie zaopatrujemy się w towar u hurtowników i producentów, których oferta zmienia się z dnia na dzień, za równo jeśli chodzi o asortyment jak i ceny produktów.

Jesteśmy w stanie zagwarantować cenę i dostępność jedynie produktów, które znajdują się w naszym magazynie. Punkt 10 regulaminu, mówi właśnie o tym fakcie:

§ 10
Sklep internetowyXXX zastrzega sobie prawo do odmowy realizacji zamówienia w następujących przypadkach:

• braku możliwości zrealizowania zamówienia wynikającej z winy osób trzecich (np. producenta, dystrybutora lub hurtownika);

W przypadku pana zamówienia, 50 op. Rutinacea, nie posiadamy takiej ilości produktu na stanie magazynowym całej naszej sieci. 50 opakowań Rutinacea wystarcza na 6-cio letnią kurację dla jednej osoby. Nasza drogeria obsługuje osoby indywidualne, i nie jest w stanie przewidzieć zakupów takiej ilości przez jedną osobę. W naszym rozumieniu, 50 opakowań to sprzedaż hurtowa, ponieważ przewyższa ona ilość zakupu hurtowego u naszych dostawców.

Oczywiście zwróciliśmy się do hurtowni aby domowić brakujący towar do Pana zamówienia, niestety, oferta e cenie promocyjnej nie jest już aktualna i nie jesteśmy w stanie domówić towaru. Sprzedawca zaproponował więc panu 5 szt, które aktualnie posiadamy w naszym magazynie. Pozostałe 45 szt, możemy panu zaproponować w regularnej cenie 4,99 zł, w jakiej jesteśmy w stanie je nabyć u naszego dostawcy. Czy jest Pan zainteresowany?

Bardzo mi przykro w związku z zaistniałą sytuacją. Z góry dziękuje za odpowiedz.

Pozdrawiam,
XXX

Co byście zrobili w takiej sytuacji?
 
Ostatnia edycja:
Vehicula napisał:
W przedstawionym przypadku sprzedawca twierdzi, że może dokonać sprzedaży 5 op. po 2,99 i 45 op, ale nie w cenie 2,99 tylko za 4,99. Poza tym zgodnie z regulaminem, nie prowadzi sprzedaży hurtowej ( a jednak może mi sprzedać aż 50 szt tylko drożej).W tym samym regulaminie nie określa czym jest owa sprzedaż hurtowa.

Może po prostu dostał rabat na partię towaru (z racji chociażby nowej umowy z dostawcą), więc przełożył go na niższą cenę w sklepie, a więc fajnie się zachował w stosunku do klientów detalicznych. A gdy się ten tańszy towar skończył to zadzwonił do dostawcy i usłyszał, że dokupić może jedynie po regularnej cenie, więc Tobie zaoferował cenę normalną. To że nie sprzedaje hurtowo, a detalicznie, jest jego wytłumaczeniem w sprawie magazynowania mniejszej ilości - to przecież są koszty, które każdy przedsiębiorca chce zminimalizować bo odbijają się one w cenie końcowej. Ja nie widzę w jego postępowaniu nic dziwnego.
 
Vehicula napisał:
Co byście zrobili w takiej sytuacji?

Wyjaśnienia sprzedawcy są przekonywujące. 50 opakowań to rzeczywiście duża ilość. Jego zastrzeżenie dot, sprzedaży hurtowej nie są precyzyjne, ale należy rozumieć, że sprzedaż hurtowa nie jest ich domeną. Jak wspomniałem wcześniej, sprzedawca ma prawo do odstąpienia od umowy, a w tym przypadku chyba nie musiał, bo prawdopodobnie nie doszło do zawarcia umowy - proszę przeczytać procedurę zawierania umowy. Prawdopodobnie jest tam zastrzeżenie, że prezentowane w witrynie produkty nie stanowią oferty w rozumieniu k.c.
 
Dziękujemy za potwierdzenie zamówienia

Zamówienie numer 15121010 złożone: 2012-10-10

Dane zamawiającego:
Nazwa zamawiającego:
Osoba kontaktowa:
Numer NIP:

Adres


Adres wysyłki
Nazwa adresata:
Ulica:
Miasto:
Kod pocztowy:

Dane kontaktowe
Telefon:

Pozycje zamówienia:

Nazwa produktu: xxx 90tabl. (1888)
Kwota brutto: 2,99 zł
Ilość: 50
Wartość brutto: 149,50 zł



Nazwa przesyłki: Odbiór osobisty:
Rodzaj płatności: Karta / Przelew elektroniczny
Koszt brutto przesyłki: 0



Suma zamówienia: 149,50 zł

Dziękujemy i zapraszamy ponownie do naszego sklepu

Nonsens, ponieważ sklep internetowy sprzedaje ogromne ilości towaru. Jeżeli umożliwia zakup 50 opakowań i przysyła mi potwierdzenie że zakupiłem 50 op w cenie 2,99 to chyba coś tu jest nie tak z jego strony. Gdyby ten sklep/apteka sprzedawał ilości detaliczne, to mógłby już teraz zamykać interes z powodu nieopłacalności, stąd zapis w regulaminie, że również sprzedają ilości hurtowe.Spróbujcie wystawić przedmiot na allegro, którego nie posiadacie i przyjmijcie za to pieniądze. Wielokrotnie robiłem tak duże zakupy w wielu sklepach i aptekach, które prowadzą sprzedaż detaliczną. W 99% nie było takich problemów.
 
Ostatnia edycja:
Z tego wynika, że umowa została zawarta. Nie zmienia to jednak faktu, że przedsiębiorca ma ustawowe prawo do odstąpienia o zawartej umowy. Jak wspominałem w #8 nie może tego wykonać z przyczyn od niego zależnych i powinien je podać. Jeśli uważa Pan, że jego prawa sa naruszone proponuję wizytę w FK lub Rzecznika Konsumentów w celu zdyscyplinowania sprzedawcy.
 
cedwah napisał:
przedsiębiorca ma ustawowe prawo do odstąpienia o zawartej umowy.
A czy takie odstąpienie powinno odbyć się w jakiś formalny sposób?

Miałem podobną sytuację, kupiłem przedmiot na aukcji a sprzedawca napisał mi, że go nie ma i zwrócił pieniądze choć domagałem się wydania zakupionego towaru. On uważa, że wszystko jest w porządku bo zwrócił pieniądze ja jednak czuję się oszukany, wpłaciłem pieniądze a zwrot otrzymałem po 2 dniach. Jak by wszyscy sprzedawcy tak zwracali pieniądze to chyba nigdy nie doczekałbym się towaru tylko co 2 dni wpłacał pieniądze za towar komu innemu.
Okazało się później, że nie miał on towaru już od 2 tygodni mimo to nie zakończył aukcji a prawdopodobny najszybszy termin otrzymania był za miesiąc i więcej osób kupowało coś czego sprzedawca nie ma i nie wiadomo czy i kiedy będzie miał.
 
piku18 napisał:
A czy takie odstąpienie powinno odbyć się w jakiś formalny sposób?
Przeczytałeś posty z 2012 roku. Obecnie takie uprawnienie przedsiębiorcy już nie przysługuje.
 
Powrót
Góra