R
robiksr
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2013
- Odpowiedzi
- 4
Witajcie,
Oddałem telefon do serwisu. Nawalił czytnik kart, wifi oraz miałem luźne gniazdo USB. Serwis uwinął się szybko i odesłał telefon po 2 dniach roboczych.
Problem w tym, że do kogoś z Warszawy. W efekcie telefon jest już tydzień u nieznanej mi osoby, która potencjalnie używa go i/lub odzyskuje z niego moje dane prywatne, a być może i jakąś część firmowych.
Zadeklarowałem, że w tym wypadku nie przyjmuję tego telefonu z powrotem. Czego mogę żądać w tej sytuacji i czy warto iść na ścieżkę sądową? Nowy telefon mógłby mnie usatysfakcjonować plus jakieś zadośćuczynienie.
Oddałem telefon do serwisu. Nawalił czytnik kart, wifi oraz miałem luźne gniazdo USB. Serwis uwinął się szybko i odesłał telefon po 2 dniach roboczych.
Problem w tym, że do kogoś z Warszawy. W efekcie telefon jest już tydzień u nieznanej mi osoby, która potencjalnie używa go i/lub odzyskuje z niego moje dane prywatne, a być może i jakąś część firmowych.
Zadeklarowałem, że w tym wypadku nie przyjmuję tego telefonu z powrotem. Czego mogę żądać w tej sytuacji i czy warto iść na ścieżkę sądową? Nowy telefon mógłby mnie usatysfakcjonować plus jakieś zadośćuczynienie.