Ograniczenie praw do publikacji wlasnego artykulu w wyniku warunkow wydawcy?

  • Autor wątku Autor wątku hanka arch
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

hanka arch

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2009
Odpowiedzi
17
Witam.

Napisalam artykul po angielsku, ktory zostal opublikowany w polskim czasopismie. W informacji dla autorow czasopismo umiescilo nastepujace zdanie: “Having been published in the journal, the paper cannot be published again without publisher’s consent.” (Artykul opublikowany w czasopismie nie moze byc ponownie opublikowany bez zgody wydawcy). Przejrzalam watki na Forum i wczytalam sie w Ustawe, nadal jednak nie wiem, jak to rozumiec.

Zadalam ponizsze pytania w emailu do czasopisma, ale odpowiedz byla niepelna i jakby wymijajaca. Bardzo prosze o rade i sugestie.

1. Oryginalny artykul w wersji angielskiej:

a/ wersja cyfrowa – czy na umieszczenie na wlasnej stronie internetowej (jeszcze nieistniejacej) potrzebuje zgode czasopisma?

b/ ponowny wydruk w innym wydawnictwie – czy potrzebuje na to zgode czasopisma?

2. Artykul przetlumaczony przeze mnie na jezyk polski.

a/ wersja cyfrowa – czy na umieszczenie na wlasnej stronie internetowej potrzebuje zgode czasopisma?

b/ publikacja w innym wydawnictwie – czy potrzebuje na to zgode czasopisma?

Dziekuje za pomoc.

Z pozdrowieniami,

Hanka
 
Witam,

na początek proszę wyjaśnić:

#1. czy artykuł opublikowany w polskim czasopiśmie był Pani oryginalnym utworem, czy też polskim tłumaczeniem?

#2. na jakiej zasadzie opublikowała Pani ten artykuł w tym polskim czasopiśmie - umowy licencyjnej (wyłącznej / niewyłącznej) czy może przeniesienia (majątkowych) praw autorskich? I jaka była treść umowy odnośnie zakresu wykorzystania artykułu (czyli pól eksploatacji) przez wydawnictwo?
 
-chris_, dziekuje za odzew i spiesze z odpowiedzia.

#1 Artykul jest mojego autorstwa. Napisalam go po angielsku i zostal w tym samym jezyku opublikowany. Czasopismo jest polskie (tzn. stworzone w Polsce, prowadzone przez Polakow, wydawane w Polsce...), ale publikuje artykuly tylko po angielsku.

#2 Nie podpisywalam zadnej umowy. Przygotowuje sie do pracy doktorskiej i promotorka przeslala moj artykul do znajomego wydawnictwa z zapytaniem, czy sa zainteresowani publikacja. To wydawnictwo skontaktowalo sie ze mna powolujac na moja promotorke. Mialam przeczytac opublikowane na ich stronie warunki wspolpracy dla autorow (po angielsku - stad wzielam cytat), wprowadzic pare poprawek i artykul ukazal sie drukiem. Z gory przepraszam, jesli to niewystarczajaca odpowiedz - jestem 'zielona'...
 
hm, wygląda to na jakąś formę wyłączności na ten artykuł na rzecz wydawnictwa, ale:

- tak na początek, to wydawnictwo jest działające na terenie Polski, więc warunki wydruku powinny być dostępne dla autora w języku polskim. Jeśli nie było takowych, to można się zastanowić, czy umowa w ogóle jest więc ważna (to zależeć by mogło jeszcze od rozmów, czy innych kontaktów z wydawnictwem).

- czy oprócz przytoczonego zapisu nie ma innych odnoszących się do drukowanego utworu, na przykład wyszczególniającego pola eksploatacji - czyli sposoby wykorzystania utworu przez wydawnictwo? I czy były jakieś zapisy mówiące o wersjach językowych artykułu lub tłumaczeniach.
Tu istotne będą szczegóły tej sytuacji.
 
_chris_, dziekuje serdecznie za podpowiedzi. Przed chwila sprawdzilam strone internetowa wydawnictwa w poszukiwaniu czegokolwiek wiecej na ten temat, jednak oprocz tego jednego juz cytowanego dokumentu po angielsku nic wiecej nie znalazlam. Zadam wydawnictwu pytania - dzieki Tobie wiem, jakie.

Odezwe sie, jak tylko uda mi sie cos wiecej dowiedziec.

Pozdrawiam serdecznie.

Hanka
 
Dobry wieczor, tu znowu Hanka.

Spytalam Wydawnictwo o warunki wydruku artykulu. W odpowiedzi ustosunkowali sie tylko do moich oryginalnych pytan i nic poza tym (np. pola eksploatacji). Oto odpowiedzi jakie otrzymalam:

1. Oryginalny artykul w wersji angielskiej.
odpowiedz: "Artykuł nie może być nigdzie indziej opublikowany w języku angielskim, chyba, że wydawnictwo zwróci sie do nas z prosba o mozliwość przedruku z powołaniem na pierwotne źródło to jest Nazwa Czasopisma. W takiej sytuacji być może redaktor naczelny wyraziłby zgodę. "

2. Artykul przetlumaczony przeze mnie na jezyk polski.
a/ wersja cyfrowa
odpowiedz: "Na własnej stronie internetowej może być udostępniony pełny tekst w języku polskim oraz streszczenie po angielsku z powołaniem na nasze czasopismo i link do strony internetowej. "
b/ publikacja w innym wydawnictwie
odpowiedz: j.w. przy wersji angielskiej. A takze: "Jeżeli Pani dokona istotnych zmian w artykule i będzie miał inny tytuł to może Pani taki praktycznie nowy artykuł opublikować. Jeśli zastosuje Pani te same ilustracje to nalezy się powołać, że sa one już wczesniej opublikowane przez nas , a także w spisie literaturowym powinno być powołanie na publikacje w Nazwa Czasopisma i informacja o stronie internetowej."

Moim celem jest stworzenie dwujezycznej strony internetowej i udostepnienie moich artykulow i innych zwiazanych z tematem informacji bezplatnie wszystkim zainteresowanym. Dlatego powyzsze warunki, narzucone po fakcie, nie do konca mi odpowiadaja.

Do tego nie rozumiem, dlaczego musze wszedzie podawac, gdzie caly artykul, a takze zawarte w nim ilustracje, byly juz opublikowane. W koncu to ja jestem ich autorka i wydaje mi sie, ze powinnam miec mozliwosc wykorzystania wlasnej pracy z wieksza swoboda. A szczegolnie wersji polskiej wlasnego tlumaczenia, ktora jeszcze nie byla opublikowana.

Czy moge cos z tym zrobic? Czy to zgodne z prawem? Czy moge sie z powyzszym nie zgodzic i jak sie upewnic, ze przy umieszczeniu mojego wlasnego artykulu na stronie internetowej, lub wersji polskiej w druku, nie dostane pozwu do sadu czy zadania o odszkodowanie itp.?

Zaznaczam, ze oryginalna wersja artykulu po angielsku bedzie wkrotce w pelni dostepna na stronie internetowej czasopisma, nie widze wiec powodu, dlaczego nie moze sie on znalezc na mojej wlasnej stronie.

Jako ze potrzebuje jeszcze jedna publikacje w druku, czy moge sprobowac wynegocjowac warunki bardziej dla mnie korzystne dla nowej publikacji?

Prosze o porade, jak najlepiej podejsc do tej sprawy.

Dziekuje za pomoc.

Z pozdrowieniami,
Hanka
 
Witam,

moim zdaniem jest tak:

#1. - wersja angielska.
Z uwagi na to, że sam cytowany zapis zabraniający kopiowania artykułu został wyrwany z kontekstu całej sytuacji to, moim zdaniem, przypadek ten można dwojako interpretować:

1. jako potwierdzenie faktu udzielenia licencji przez autora artykułu dla czasopisma na wydruk tego artykułu w angielskiej wersji językowej. Jeśli jednakże nie podpisała Pani żadnego dokumentu zawierającego ów akapit, to oznacza, że nie została udzielona licencja wyłączna na korzystanie z Pani artykułu. Wymóg formy pisemnej dla licencji wyłącznej zawiera Art.67. ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (dalej upaipp). Przy udzieleniu zaś licencji zwykłej, w dalszym ciągu może Pani dysponować swoim utworem (treścią) wedle własnej woli.

Oczywiście, wydawnictwo posiada prawa autorskie do formy (nie zaś treści) w jakiej wydało artykuł, plus ewentualnie prawa autorskie do zdjęć, jeśli były one jego własnością. Nie można by więc było przedrukować (skopiować) artykułu bez zgody wydawcy bezpośrednio w formie zamieszczonej w czasopiśmie.

Tak, że, moim zdaniem, ma Pani prawo do wydruku tego artykułu w nowej redakcji.

2. jako notka informacyjna o prawach autorskich do formy artykułu i zdjęć w nim zamieszczonych. W takim przypadku konkluzja ostateczna, jak w poprzednim punkcie.

#2. wersja polska.

Jeśli pierwotną wersją językową była wersja angielska, a następnie dopiero wykonane zostało tłumaczenie artykułu na język polski, to zgodnie z ustawą upaipp Art.2. tłumaczenie stanowiło by opracowanie utworu pierwotnego. W takim przypadku, rozpowszechnianie takiego opracowania (czyli realizacja prawa zależnego) zależy wyłącznie od pozwolenia autora, czyli Pani - tu Art.2. oraz 46. upaipp. Jeśli więc w żadnych porozumieniach z wydawnictwem nie było mowy o przenoszeniu na wydawnictwo prawa do zezwalania na realizację prawa zależnego - wynikałoby z tego, że posiada Pani wszystkie majątkowe prawa autorskie do tłumaczenia i może go Pani wykorzystywać wedle własnej woli.

A co do negocjacji, no cóż...
 
Dobry wieczor,

_chris_ dziekuje Ci bardzo za pomoc. Wnioskuje, ze nie ma co sie ustosunkowywac do tych bezpodstawnych wymagan Czasopisma.

Hanka
 
Powrót
Góra