Ograniczenie Wolności Zamiana Na Areszt

  • Autor wątku Autor wątku fibber
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

fibber

Witam

Dostałem kare ograniczenia wolności w postaci pracy społecznej 30 godzin przez 12 miesięcy.
Nie odpracowałem tych godzin.
Dostałem wezwanie do aresztu śledczego na Bialołęke.
Czy da się z tym coś zrobić żebym nie musiał tam iść?
 
A dlaczego nie odpracowałeś? Chociażby części?
 
Teraz to już chyba jest za późno. Jak już dostałem wezwanie do stawienia się i tak się nie stawiłem do dzisiaj.
 
To jak chcesz przekonać sąd, że nagle zacznie Ci wychodzić? Sądowi nie zależy żeby Cię wsadzać do więzienia i jeśli dasz mu argumenty to da Ci drugą szansę, ale jak możesz się bronić i przekonywać skoro olałeś temat?
 
Ja cały czas stoje w miejscu bo nie moge się ruszyć bo to mi ta odsiadka stoi na przeszkodzie
 
Ja dostałem drugą szanse i też jej nie wykorzystałem.
Złożyłem wniosek o dozór i też mi nie przyznali. Nie wiem czego Sąd oczekiwał dołączyłem umowe zlecenie do wniosku że pracuje. Popatrzyla sobie. Prokurator nie przyznał mi dozoru i Sąd.
 
Krótko mówiąc musisz odsiedzieć. Przynajmniej będzie z głowy.
 
Czy lepiej się stawić do aresztu śledczego i mieć z głowy
 
A da się tam chociaż wytrzymać?
Czy jest tam tak źle jak mówią
 
Nie jest źle, tylko nudno, nie możesz wychodzić na dwór poza godziną spacerku dziennie oraz możesz się widywać z bliskimi tylko w określone dni i godziny. Proponowałbym wziąć jakieś książki, karty do gry, ciuchy i uzbroić się w cierpliwość. Może nawet uda Ci się zawrzeć jakieś ciekawe znajomości ;)
 
gringo9 napisał:
Nie jest źle, tylko nudno, nie możesz wychodzić na dwór poza godziną spacerku dziennie oraz możesz się widywać z bliskimi tylko w określone dni i godziny.

No na czymś to "pozbawienie wolności" musi polegać, prawda?
 
No ja wiem, staram się spanikowanemu koledze wyjaśnić, że nic złego go tam nie spotka poza takimi właśnie ograniczeniami.
 
gringo9 napisał:
No ja wiem, staram się spanikowanemu koledze wyjaśnić, że nic złego go tam nie spotka

I dlaczego go okłamujesz? Przecież tam są ludzie, którzy mają spaczony system wartości. Zatem może się stać coś każdemu. I czasami się dzieje. Funkcjonariusze SW nie są 24h na dobę przy boku potencjalnej ofiary ...
Dlaczego nie chcesz by "spanikowany kolega" łamiący prawo (swoja drogą fajnych masz kolegów) bał się więzienia??
 
Ludzi mających spaczony system wartości można spotkać wszędzie. Można np. pracować odśnieżając i dostać nożem, bo komuś coś odwaliło (przykład z życia). Nie wiem co on ma tą odsiadkę, ale skoro dostał wcześniej tylko prace społeczne to raczej nie jest jakimś przestępcą wysokiej klasy. Myślisz że takiego świeżaka osadzą z grypsującymi albo recydywistami? Z ludźmi odsiadującymi dożywocie albo 25 lat?
 
gringo9 napisał:
Myślisz że takiego świeżaka osadzą z grypsującymi albo recydywistami? Z ludźmi odsiadującymi dożywocie albo 25 lat?

A myślisz, że tylko tacy więźniowie mogą być zdemoralizowani i mogą drugiemu wyrządzić krzywdę??

gringo9 napisał:
Ludzi mających spaczony system wartości można spotkać wszędzie.

N o i co w związku z tym? To, że ksiądz może być przestępcą oznacza że w więzieniu autorowi wątku - według twoich słów - nic się nie stanie?
 
Ok, przekonałeś mnie.

Autorze wątku - do AŚ stawić się musisz bo i tak nie zdołasz się ukryć przed Policją na dłuższą metę. Czeka tam na Ciebie wiele niebezpieczeństw - mogą Cię tzw. cwelić (czyli zmuszać do wykonywania czynności seksualnych), bić, poniżać i będziesz z tym zupełnie sam bo SW nie jest przy Tobie przez 24h. Wszystko zależy od szczęścia czy trafisz na w miarę normalnych ludzi czy na jakichś świrów.

Teraz lepiej? Poczuł się na pewno zachęcony do tego by stawić się dobrowolnie ;)
 
Bo to mój pierwszy raz i nie wiem co tam się dzieje.
A ja jestem spokojny chłopak nie potrzebuje żadnych klopotów w puszce.
 
A w Areszcie Śledczym na Białołęce są pojeby? Bo ja mam tylko odsiedzieć 180 dni za nie przepracowane prace społeczne.
 
Powrót
Góra