J
Jagoda_Agata
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2017
- Odpowiedzi
- 3
W roku 2011 otworzyłam w banku mBank zwykłe konto dla swojej matki. Kartę dostała ona, jak również całkowity dostęp do konta. Moja matka nie mogła zrobić tego a siebie gdyż praktycznie od zawsze boryka się z problemami finansowymi. Konto było firmowe i były na nim regularne wpływy z zusu, od kontrahentów itp.
Konto otwierałam w oddziale banku osobiście. Miesiąc temu, przez przypadek dowiedziałam się że moja matka nabrała na mnie w tym banku pełno pożyczek, takie typowe "pożyczki przez internet"i tak wieku 21 lat bank udzielił mi pożyczki przez internet, bez mojego podpisu i bez mojej wizyty w banku 15tysięcy. Moja matka spłacała to wszystko tylko przez jakiś czas, potem firma upadła a ja żyłam w nieświadomości. Przypadkowo będąc u swojej rodziny, przyszedł list z firmy windykacyjnej kruk. Zadzwoniłam i dowiedziałam się że mam w mbanku 9! wypowiedzianych pożyczek na kwotę około 40 tysięcy. Wszystkie wzięte przez internet, bez mojej wiedzy i mojego podpisu. Jakby tego było mało, dowiedziałam się również o 4 chwilówkach, również wziętych przez internet, na dane z mojego dowodu, bez mojego podpisu i mojej wiedzy. Część chwilówek już spłaciłam, jednak jednorazowa zapłata w wysokości ponad 2500 przewyższa moje możliwości finansowe. Dzwonię, dogaduję się, wysyłam różne pisma do wierzycieli jednak czuję ogromny ból że zostałam wplątana w coś takiego. Matka nie poczuwa się do winy, przysłała mi raz pieniądze, jednak nie starczyły one nawet na połowę rat. Wiem że są na mnie i muszę je płacić, jestem w trakcie wyrabiania nowego dowodu, jednak może jest coś co mogłabym zrobić jeszcze w mojej i tak beznadziejnej sytuacji? Z góry bardzo dziękuję za odpowiedzi. Dodam jeszcze że pracuję w kancelarii komornika sądowego, i od kiedy dowiedziałam się że pożyczki w mBank są na etapie przedsądowym, każdy dzień w pracy to dla mnie ogromna męka :sad:
Konto otwierałam w oddziale banku osobiście. Miesiąc temu, przez przypadek dowiedziałam się że moja matka nabrała na mnie w tym banku pełno pożyczek, takie typowe "pożyczki przez internet"i tak wieku 21 lat bank udzielił mi pożyczki przez internet, bez mojego podpisu i bez mojej wizyty w banku 15tysięcy. Moja matka spłacała to wszystko tylko przez jakiś czas, potem firma upadła a ja żyłam w nieświadomości. Przypadkowo będąc u swojej rodziny, przyszedł list z firmy windykacyjnej kruk. Zadzwoniłam i dowiedziałam się że mam w mbanku 9! wypowiedzianych pożyczek na kwotę około 40 tysięcy. Wszystkie wzięte przez internet, bez mojej wiedzy i mojego podpisu. Jakby tego było mało, dowiedziałam się również o 4 chwilówkach, również wziętych przez internet, na dane z mojego dowodu, bez mojego podpisu i mojej wiedzy. Część chwilówek już spłaciłam, jednak jednorazowa zapłata w wysokości ponad 2500 przewyższa moje możliwości finansowe. Dzwonię, dogaduję się, wysyłam różne pisma do wierzycieli jednak czuję ogromny ból że zostałam wplątana w coś takiego. Matka nie poczuwa się do winy, przysłała mi raz pieniądze, jednak nie starczyły one nawet na połowę rat. Wiem że są na mnie i muszę je płacić, jestem w trakcie wyrabiania nowego dowodu, jednak może jest coś co mogłabym zrobić jeszcze w mojej i tak beznadziejnej sytuacji? Z góry bardzo dziękuję za odpowiedzi. Dodam jeszcze że pracuję w kancelarii komornika sądowego, i od kiedy dowiedziałam się że pożyczki w mBank są na etapie przedsądowym, każdy dzień w pracy to dla mnie ogromna męka :sad: