ojciec dziecka pracuje za granicą nielegalnie

  • Autor wątku Autor wątku joasiek74
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

joasiek74

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2007
Odpowiedzi
4
Mój, wciąż jeszcze mąż, od 4 lat pracuje w Londynie, niestety, jak twierdzi nielegalnie. Nie wiem jak to mogę sprawdzić, bo doszły mnie informacje, że jednak jest to legalna praca? Jesteśmy w trakcie rozwodu i orzekania alimentów, on przyznał się do nielegalnej pracy, ale strasznie zaniżył zarobki, czy mogę w jakiś sposób dowieść, że kłamie? Czy sąd może wziąć pod uwagę średnie zarobki dla danego zawodu? A może w jakiś sposób udowodnić jego możliwości zarobkowe? Moje drugie dziecko, z drugiego związku jest nieuleczalnie chore i w związku z tym nie mogę pracować. Jedynym dochodem są dla mnie alimenty od obu ojców i świadczenie pielęgnacyjne. Słyszałam, że w takiej sytuacji ojcowie powinni w całości pokryć potrzeby związane z utrzymaniem dzieci. Sędzina na rozprawie usprawiedliwia męża mówiąc, że to nie jego dziecko jest chore, ale to ja opiekuję się dwojgiem dzieci i muszę je za coś utrzymać i wychować. Co robić, bo zupełnie się w tym pogubiłam. Nie mogę pracować, jak więc mam pokryć połowę kosztów utrzymania dziecka?
 
Myśle ,że powiedziała słusznie.Jeśli drugie dziecko pani jest chore to jego ojciec powinnien o nie zadbać i od niego powinna pani starać sie o większe alimenty.A co do pana który zaniża dochód , dobrze by było dowiedzieć się dokładniej gdzie pracuje(legalnie) jakis adres , nazwa firmy i podac do wiadomości sądu.Moze popytac jego rodziców ,znajomych?jakoś....
 
Ja nie chcę, żeby mój mąż utrzymywał chore dziecko, albo mnie, a jedynie zabezpieczył potrzeby swojego syna. Ja nie pracuję, bo nie mogę, a trudno oczekiwać, że drugi ojciec pokryje koszty utrzymania swojego dziecka i w połowie dziecka mojego męża. Ja zajmuję się dziećmi, mąż widuje syna 2 razy w roku. Alimenty to jedyny wkład w wychowanie dziecka jaki ponosi, a ja jestem uwiązana. Nie pracuję nie dlatego, że wolę zostać w domu, tylko nie mogę pracować. Z czego mam pokryć 50% kosztów utrzymania dziecka? Poza tym to chyba trochę niesprawiedliwe, tak jakby moja praca w domu i cały wysiłek związany z wychowaniem i opieką nad dzieckiem był nic nie wart, skoro mam w 50% pokryć jego utrzymanie, na równi z ojcem, który dzieckiem się wogóle nie zajmuje.
 
Dlatego trzeba zebrać jak najwiecej informacji na temat pana zagranicą żeby coś działac dalej w tej sprawie.Sąd może nawet wyznaczyć kogoś z urzędu (kuratora )o ustalenie gdzie co i jak tylko o ile sie orientuje to jest zwiazane z kosztami ,które chyba pani bedzie musiała ponieść (ok. 150) Może ktoś się wypowie z ekspertów w tej sprawie.Bardzo proszę.Wiem ,że pani sędzia na mojej sprawie coś wspominała w tym temacie, ale niepamietam fachowo jak i co.
 
Powrót
Góra