Ojciec nie może czuwac w szpitalu przy dziecku. Dlaczego?

  • Autor wątku Autor wątku szafowski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

szafowski

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2008
Odpowiedzi
2
Witam, przepraszam z góry, jeśli temat założyłem w złym dziale, ale zbulwersowała mnie jedna sprawa. Moja trzyletnia chrześnica leży w szpitalu na zapalenie płuc. W ciągu dnia wszystko jest w porządku, wszyscy z rodziny moga przy niej przebywać. Natomiast w nocy jest cyrk, bo przebywać może mama, babcie, ciocie, sąsiadki i Bóg wie kto jeszcze, ale ojciec nie może zostac z dzieckiem. Podobno dlatego, że krępowałby matki, które karmią dzieci piersią. Tak, ale w ciągu dnia te matki też karmią i wtedy ich nie krępuje.
Ciekawym faktem jest też to, że z moją chrześnicą leży tylko jedno dziecko - sześcioletnia dziewczynka, która nie jest karmiona piersią!

Czy to jest normalne? Na jakiej podstawie mogą zabronic czuwania przy dziecku? Nie bardzo wiem, gdzie szukać takiego przepisu. Można zrobić cos w tej sytuacji?
Jak w tym kraju ma byc normalnie?

Pozdrawiam.

EDIT: jak sie to ma do konstytucji? rozdzial II, art. 33:
[cytat:18ktl1vq]Kobieta i mężczyzna w Rzeczypospolitej Polskiej mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym.[/cytat:18ktl1vq]
 
Mam jeszcze lepszy "numer" w temacie dyskryminacji mezczyzn w szpitalach.

2.5 tygodnia temu urodzil mi sie syn i z powodu zapalenia pluc musial 2 tygodnie dostawac antybiotyk, a tym samym zostal w szpitalu.

Moja zona (jak i inne matki) miala wstep na oddzial 24h, bez zadnych ograniczen czasowych a dodatkowo dostawala od szpitala odziez ochronna (papierowy fartuch i folijki na buty).

Ja (jak i reszta ojcow) moglem widywac syna tylko pol godziny dziennie i to w godzinach od 14 do 18 (jakbym pracowal na druga zmiane to bym nie wszedl wogule), a odziez ochronna musialem kupowac codziennie w automacie (koszt drobny ale liczy sie fakt).

Dyskryminacja to malo powiedziane...
 
Mowił Ci ktoś, dlaczego nie możesz przebywać na takich warunkach jak matka? Rzucali jakimś konkretnym przepisem?
 
Dyskryminacja jak się patrzy tylko współczuć :( , może w regulaminie szpitala jest taki zapis chociaż wątpię bo byłby sprzeczny z konstytucją.
 
To co opisalem jest zapisane w regulaminie Oddzialu Neonatologii.
Przy wejsciu siedzie pielegniarka (w roli Cerbera) i notuje, kiedy wszedl ojciec i po 30 minutach wyprasza z oddzialu.

Mi udalo sie ja kilka razy przetrzymac sposobem: planowalem wizyty w czasie karmienia i karmilem syna z butelki (mial problem ze ssaniem z piersi), co trwalo okolo 40-50 minut. :)

Dodatkowo za moja obecnosc w czasie porodu musialem zaplacic 150 PLN, z tego co wygooglalem: jest to niezgodne z prawem.
Mniejsza o kwote, ale skoro place co miesiac kupe kasy na darmowa sluzbe zdrowia - to oczekuje aby byla darmowa.
 
Powrót
Góra