Okradzeni z wszystkiego i wyrzuceni na bruk

  • Autor wątku Autor wątku babin
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

babin

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2010
Odpowiedzi
8
:mad:Witam, od roku nie moge znaleść nikogo do pomocy w ponizszej sprawie- PROSZE O PILNA POMOC. Mieszkaliśmy wraz z nazeczona i rocznym dzieckiem w Londynie od 4 lat. Pracowałem legalnie ,placiłem podatki, itp- krutko mówiac prawie normalne zycie. W zeszłym roku wylecieliśmy na sylwestra w odwiedziny do polski- po powrocie SZOK!!!- dom zamkniety [zostały wymienione zamki] ,na zewnatrz stoja pozostałosci z tego na co pracowałem 4 lata[ dożo tego nie zostało- mianowicie kilka zabawek dziecka, choinka jeszcze z bombkami i kilka narzedzi] Wywarzyłem pierwsze drzwi, by wejść chociaz na klatke i uchronic dziecko przed zimnem. Zadwonilismy na policje,po kilkunastu minutach przyjechali zaczeli zadawac podstawowe pytania, zadzwonili po własciciela- który o dziwo przyjechał. Zaczoł krecic policjantom, mieszac sie, kłamac w żywe oczy NO I NIC!!! po około godziny sterczenia tam policjanci zawieżli nas jak bezdomnych do jakiegos biura gdzie mieli nam zapewnic jakies miejsce do spania [oczywiscie z tamtad przesłali nas jeszcze do 3 innych, ale mniejsza o to] . Po drodze policjanci nie wytrzymali- normalnie sie z niego śmieli[ z tego co on bredził], stwierdzili, ze jeżeli podamy samodzielnie sprawe do sadu to napewno wygramy. Niestety byliśmy tylko 2-3 dni w londynie, bo w jednym z biur państwo kupiło nam bilety powrotne do polski, zamiast nam pomóc odesłali nas do polski!!!!!!!!!! Coś tu jest chyba nie tak? Zeznałem, ze nie pośiadam żadnych pieniedzy, ani tez oszczedności - powinni nam dac jakiegoś prawnika z urzedu, byśmy mogli wnieść sprawe do sądu!!!! ZŁODZIEJ PAKISTAŃCZYK ZOSTAŁ BEZKARNY!!! urzedy obroniły go przed poniesieniem jakiej kolwiek kary, a my straciliśmy wszystko- poczawszy od najmniejszych przedmiotów z łazienki, poprzez wyposarzenie kuchni, a konczywszy na tv komputerach, sprzetach dj=owskich ,zabawkach, rzeczach, dokumentach i meblach [ jednym słowem wszystko w flacie było nasze] Moje pytanie brzmi gdzie szukac pomocy- od roku pisze do prawników i żaden nie ma zamiaru sie podjąć tej sprawy?
Dodaje,ze placilem za mieszkanie! straty oszacowałem wstepnie na 20000 funtów+strata pracy+ wyrzucenie na bruk w okresie zimowym + kradzierz dokumentów[w tym aktu urodzenia dziecka] Jakis czas wczesniej wpadł ze znajomym i groił mi bronia, bo byłem mu winny 2O funtów
 
Pierwsza sprawa to jak była skonstruowana umowa wynajmu? Jak wyliczyłeś straty 20 000 funtów - dla mnie to mało prawdopodobne. Straty pracy raczej nie wliczysz, zawsze mogłeś pracować i wynająć inne mieszkanie, pokój itp.
Zacznij od dokładnego przestudiowania umowy najmu. Kto opłacał Council Tax? Ile czasu tam mieszkałeś? W jaki sposób płaciłeś właścicielowi (przelew, przez agencję wynajmu)?
 
Umowe miałem na najpierw na pół roku pużniej przdłużyliśmy na kolejne pól do tego zdarzenia mieszkaliśmy tam ok 1O miesiecy.Właściciel był włascicielem małej agencji wynajmu- płaciliśmy gotówka. W umowie mieliśmy zaznaczone,że płacimy tylko za czynsz [wszystkie rachunki wliczone].To 20 000 wyliczylem na podstawie samych skradzonych rzeczy- wiem co miałem! Byłem self employer brałem drobne remonty i robiłem samotnie, wiec na samych narzedziach straciłem 5-6 tys.- drugie tyle to moje mini studjo dj-owskie z profesjonalnym sprzetem, to już jest połowa- nie żałowalismy sobie. Niestety nie mogliśmy wynajac mieszkania z powodów finansowych [po powrocie z polski niestety nie posiadałem 2000 na start], a po drugie w jeden dzień sie racej mieszkania nie z najdzie.
 
Moje pytanie brzmi tylko gdzie sie zgłosić z ta sprawa mieskajac juz w polsce?
 
Wasz przypadek to już w ogóle kompletna katastrofa... Dobrze,ze wróciliscie do Polski mam nadzieje,ze mój chłopak tez wróci zanim zamarznie...
 
Jezeli mieliscie umowe i " wyprowadzil Was " podczas trwania umowy bez uzasadnionej przyczyny to mieliscie prawo dochodzic swoich praw na drodze sadowej. Policjant dobrze Wam radzil aby zalozyc sprawe z powodztwa cywilnego bo tak nalezalo postapic. Mogliscie wybrac sie do CAB tam poinstrulowaliby Was co dalej nalezalo robic. Dlaczego nie ubezpieczyles narzedzi /mieszkania od kradziezy lub zniszczen skoro miales tak wartosciowy dobytek ? Mogiscie sie rowniez zglosic do swojego counci8lu po pomoc tam jest odpowiedni departament, ktory zajmuje sie takimi sprawami.
 
No faktycznie mogłem sie ubezpieczyc. Co to jest ten CAB? Bylismy w cansilu na ilford, ale pakistańczyk broni pakistańczyka [cały personel był ciapaty ] po dwu godzinnej rozmowie stwjerdzili,że moga nam dać mieszkanie, ALE musze im okazać kilka dokumentów -skoro informowałem ich wcześniej, że ukradł nam tez wszystkie dokumenty. Czy jest jeszcze jakas szansa by go podać do sadu bedac w polsce? Już mi nawet nie chodzi o pieniadze [ 4 lata w du...],ale żeby w jakis sposób beknoł za to. rozumiem ze sprawa nie jest jeszcze przedawniona?
 
CAB Citizen Advice Bureau, czyli Biuro Porad Obywatelskich.

Pierwsza sprawa czy masz nadal tą umowę wynajmu? Jakie są zapisy odnośnie wypowiedzenia najmu, czas wypowiedzenia umowy. Czy masz zanotowane dane dotyczące interwencji Policji lub innego rodzaje potwierdzenie takiej interwencji. Jeżeli zginęły narzędzia i inny sprzęt, dokumenty potwierdzające zakup, kiedy były kupowane narzędzia - chyba podawałeś dane do gwarancji, płaciłeś kartą (jakieś wyciągi bankowe).
Sprawa cywilna i najlepiej wynająć prawnika który zajmie się sprawą na miejscu. Zobacz jakie dokumenty posiadasz, lub możesz zebrać. Płaciłeś depozyt przy wynajmie?
 
Przede wszystkim bezprawna eksmisja jest przestepstwem ( a takowej dokonal Twoj Landlord ) okresla to The Protection from Eviction Act 1977 Twoj councile ( jesli zwrocisz sie do niego o pomoc ) jest uprawniony do scigania takiego Landlorda. Jestes tez chroniony przed nielegalna eksmisja i mozesz dochodzic swoich praw i odszkodowania przed sadem cywilnym. Jezeli masz jeszcze jakies dowody zaistnialej sytulacji skontaktuj sie z prawnikiem,ktory specjalizuje sie w takich sprawach mozesz tez napisac do Citizen Advice Bureau ale w tym przypadku musialbys byc raczej na miejscu.
 
Powrót
Góra