okradziony dom w uk

  • Autor wątku Autor wątku parasol111
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

parasol111

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2011
Odpowiedzi
7
Mieszkam w uk w domu na spolke z innymi polakami. na skutek roztargnienia/nieuwagi jeden z nich stracil klucze od wejscia. dom zostal okradziony tego samego dnia. w zasadzie straty ponioslem tylko ja - sprzet rtv na kwote ok 800f. niestety niubezpieczone. osoba ktora stracila klucze przyznala sie do tego w rozmowie z policja. czy mam szanse na ewentualna refundacje od ww osoby ?
 
Trudna troche sprawa, ale mozesz wstepnie przeprowadzic rozmowe z Twoim znajomym i porozmawiac na ten temat. Jezeli dobrowolnie sie zobowiaze do uregulowania jakiejs czesci, to byloby dobrze. W przeciwnym wypadku sprawe trzeba wniesc z powodztwa cywilnego.
Tylko z drugiej strony to troche dziwne, ze ktos gubi tylko klucz, a zlodzieje juz znaja adres.
Skontaktuje sie tez z biurem ubezpieczeniowym, aby w przyszlosci miec polise ubezpieczeniowa na wypadek np.kradziezy.
 
Wstępną rozmowę przeprowadziłem. Niby poczuwa sie troche winny ale nie na tyle zeby refundowac. Prawde mowiac klucze posial gdzies kolo domu. Tak zeznal na policji.
Jak dlugo trwa postepowanie policyjne po takim incydencie ? Jest jakies oficjalne zamkniecie sprawy po ktorym mogle zlozyc powodztwo cywilne ?
Cala sytuacja jest ewidentnym zaniedbaniem mojego wspollokatora. Refundacja częściowa jest dla mnie nie do zaakceptowania.
Czy fakt ze ww sprzet rtv, nie byl ubezpieczony, ma jakies znaczenie w "negocjacjach" ( tzn dziala na moja niekorzysc) ?
 
Dla mnie tlumaczenie tego typu jest wrecz nie do przyjecia. Facet gubi klucze (rzekomo), a inni znajduja te klucze i juz wiedza jaki to jest adres i mieszkanko obrobione. Byc moze ci zlodzieje z Anglii maja jakis szosty zmysl?
Postepowanie zostanie umorzone z powodu niewykrycia sprawcy przestepstwa i dostaniesz szablonowe pismo w tej sprawie.
Mnie przedstawione argumenty nie przekonuja i informacja pod tytulem "roztargnienie" jest nie do przyjecia, ktora rowna sie z natychmiastowym obrobieniem mieszkania i jakos dziwne, ze poszly akurat Twoje rzeczy.
Przycisnij faceta konkretnie i powiedz mu wrecz ze podejrzewasz wspoludzial!!!
 
Wspuludzial raczej wątpię- mieszkamy razem juz ponad dwa lata ( chociaż jakiś cień szansy zawsze istnieje)
Z tym zgubieniem kluczy to też nie na 100%. To jego wersja, ale policja twierdzi ze bardziej prawdopodobne że dom byl obserwowany, a złodzieje ten klucz podpieprzyli kiedy byl na zakupach (reszta wspollokatorow byla w pracy) . Rowniez angielscy sąsiedzi zeznali ze kilkukrotnie zakapturzeni osobnicy "sprawdzali" ( kulturalnie pukajac do drzwi) czy ktos jest w domu. Dopiero potem weszli wczesniej zdobytym (ukradzionym) kluczem. Całość zajełą im ok godziny.
Poszly rzeczy z dwoch pokojow chociaz wartosc moich bez porownania wieksza niz kolegi.
Czy da sie jakos prawnie przycisnąć tego ktory stracil klucze np sprawa cywilna, czy mam liczyc tylko na jego dobra wole w kwestii zwrotu kasy?
 
Chyba trzeba liczyc na dobra wole, dlatego, ze kolega dobrze sie tlumaczy, po prostu: zgubil klucze.
 
no a czy "zgubionych kluczy" nie da sie podciągnąć pod "nieumyslne spowodowanie strat" i zrobic sprawe cywilna ?
W koncu jest konkretna strata , jest czlowiek ktory strate spowodowal i sie tego nie wypiera. Brakuje tylko jego checi do pokrycia strat
 
No wiesz to jest trudna sprawa, kazdy bedzie sie bronic, Ty wydasz na adwokata, on tez wiezie sobie adwokata, wydacie lacznie jakies kwoty za pomoc, a sprawa bedzie trudna do wygrania. Dobrze by bylo dogadac sie razem na ten temat i zaoszczedzic sobie nerwow i pieniedzy na rozprawy sadowe.
 
On adwokata nie weźmie. To czlowiek typu Ferdka Kiepskiego. I równie zawzięty, wiec nie musze mówić jak wyglada ewentualne "dogadywanie się"
Czy takie sprawy są załątwiane przez small claims "od początku do konca" czy tez najpierw musze dreptac do prawnika ?
Jaka opcja jest dla mnie korzystna tzn uprawnia mnie do roszczeń bo moze byc kilka scenariuszy:
1. on gubi klucz ( jego wersja) , dom obrobiony
lub
2. podpieprzaja mu klucz na zakupach, dom obrobiony

Czy wartosc strat ktora podalem na policji moge zmienic tzn podwyzszyc ? sprzet kupowalem bardzo okazyjnie i jego sklepowa cena jest jeszcze wyzsza..Powinienem to zmienic w papierach, czy jest to kwestia prawnika i ewentualnej sprawy cywilnej ?
 
Ostatnia edycja:
Najlepiej by bylo skorzystac z porady prawnej miejscowego adwokata, gdyz nie znam prawa angielskiego.
Jednak dla mnie jest nadal nie przekonujaca sytuacja: gubi klucz lub kradna mu klucz i od razu znaja adres?
Tutaj cos jest nie tak.
Wartosc mozesz zmienic na policji, gdyz mozesz podac iz posprawdzales faktyczne ceny danego sprzetu, a podane wczesniej ceny sprzetu byly zanizone. To jest normalne iz po szoku kradziezy Twojego mienia, podales byc moze ceny orientacyjne skradzionych przedmiotow, pewno kazdy by nie od razu wyrecytowal kwoty za utracony sprzet.
 
Mieszkam w nieduzym miescie ok 30 tys mieszk, wiec calkiem prawdopodobne jest że zlodzieje ( raczej anglicy) obserwowali dom przez jakiś czas, wyczekali moment i ten klucz mu ukradli wiedząc gdzie mieszka ( to juz tylko kwestia zdobycia klucza ). Potem kilkukrotne podejscie do domu w celu sprawdzenia pukaniem czy jest ktos jeszcze , w końcu wejscie kluczem mojego wspollokatora ( ryzykowny manewr bo jako polacy pracujemy na roznych zmianach i ktos mogl po prostu odsypiac nocke i nie reagowac na pukanie. Gdyby ten ktos byl wtedy w domu bylby niezly kociol )
 
Ostatnia edycja:
mediacje z kolega ida opornie.
Jak są traktowane przez prawo nastepujace zachowania ? :
Facet wychodzi z domu. Po godzinie orientuje sie ze stracil klucze. Wraca do domu. Wchodzi przez okno ( jeszcze zdąża przed wlamaniem) i zamiast zostac w domu ( !!!) wychodzi jak twierdzi na poszukiwanie klucza. Dopiero potem nastepuje wlamanie.
Czy taka cos da sie podciagnac pod nieumyslne dzialanie na szkode i dac podstawe do ewentualnych roszczen ?
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra