X
x459
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2017
- Odpowiedzi
- 1
Witam, chciałem zasięgnąć tu porady i uspokoić nerwy, bo jestem kompletnie zielony, a moja rodzina ma problem.
Chodzi o komornika, który zainteresował się mieszkaniem mojej mamy przez pewien dług, który cały czas nad tym mieszkaniem wisi.
Dług jest niewielki, chodzi o 4000 pln, aczkolwiek komornik wyznaczył jakiegoś człowieka, który ma rzekomo przyjść i wycenić mieszkanie w ten czwartek jeśli choć połowa należności nie zostanie uregulowana do jutra. Niestety, nie zostanie uregulowana, bo po prostu nie ma z czego. Jednakże za dwa lub trzy miesiące mama zaczyna nową pracę, co pozwoli jej wziąć kredyt i jednorazowo spłacić cały dług, tylko problem w tym, że nie jestem pewien czy to mieszkanie jeszcze wtedy będzie. Teraz byłby problem z zapłatą 1000 zł, nie mówiąc już o podwójnej kwocie, z powodu tego, że ja i moja siostra potrzebujemy wszystkiego związanego ze szkołą. Nie wiem jak to jest w młodszych klasach siostry, ale ja, jako uczeń liceum nie mam darmowych podręczników. W takim wypadku zapłata 2000 zł do jutra będzie wręcz niemożliwa i najwidoczniej będziemy musieli poddać mieszkanie wycenie przez tego człowieka komornika. I tu chciałbym zapytać, co się potem stanie? Czy po wycenie mieszkanie od razu zostanie sprzedane, a my wyrzuceni na bruk? Czy może po wycenie dałoby radę przeciągnąć to do tych dwóch miesięcy żeby mama faktycznie mogła opłacić ten dług? Proszę o pomoc z informacjami i serdecznie dziękuję za każdą wypowiedź. Dziś się o tym dowiedziałem i boję się o swoją przyszłość. Nie wiem również jak można załagodzić sytuację, bo dwa miesiące to relatywnie bardzo mało czasu, ale komornik powiedział, że go to nie obchodzi i połowa kwoty ma być wpłacona do jutra.
Chodzi o komornika, który zainteresował się mieszkaniem mojej mamy przez pewien dług, który cały czas nad tym mieszkaniem wisi.
Dług jest niewielki, chodzi o 4000 pln, aczkolwiek komornik wyznaczył jakiegoś człowieka, który ma rzekomo przyjść i wycenić mieszkanie w ten czwartek jeśli choć połowa należności nie zostanie uregulowana do jutra. Niestety, nie zostanie uregulowana, bo po prostu nie ma z czego. Jednakże za dwa lub trzy miesiące mama zaczyna nową pracę, co pozwoli jej wziąć kredyt i jednorazowo spłacić cały dług, tylko problem w tym, że nie jestem pewien czy to mieszkanie jeszcze wtedy będzie. Teraz byłby problem z zapłatą 1000 zł, nie mówiąc już o podwójnej kwocie, z powodu tego, że ja i moja siostra potrzebujemy wszystkiego związanego ze szkołą. Nie wiem jak to jest w młodszych klasach siostry, ale ja, jako uczeń liceum nie mam darmowych podręczników. W takim wypadku zapłata 2000 zł do jutra będzie wręcz niemożliwa i najwidoczniej będziemy musieli poddać mieszkanie wycenie przez tego człowieka komornika. I tu chciałbym zapytać, co się potem stanie? Czy po wycenie mieszkanie od razu zostanie sprzedane, a my wyrzuceni na bruk? Czy może po wycenie dałoby radę przeciągnąć to do tych dwóch miesięcy żeby mama faktycznie mogła opłacić ten dług? Proszę o pomoc z informacjami i serdecznie dziękuję za każdą wypowiedź. Dziś się o tym dowiedziałem i boję się o swoją przyszłość. Nie wiem również jak można załagodzić sytuację, bo dwa miesiące to relatywnie bardzo mało czasu, ale komornik powiedział, że go to nie obchodzi i połowa kwoty ma być wpłacona do jutra.