Olszynka Grochowska

  • Autor wątku Autor wątku agata32
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

agata32

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2007
Odpowiedzi
8
Cześć. Mój mąż od trzech tygodni przebywa w areszcie na Olszynce Grochowskiej. Nie mam z nim żadnego kontaktu. P. prokurator powiedziała że nie mogę liczyc na widzenia jeszcze conajmniej przez miesiąc. Może wiecie jakie tam są warunki????
 
Cóż...
Kilka kobitek zza wschodniej granicy którym udało mi się zapewnić tam wikt i opierunek, twierdzą że nie chcą reszty wyroku odsiadywać u siebie w ojczyźnie.

Cóż, "Kamczatka" to nie Sheraton, ale znam gorsze miejsca.
:ok:
 
agata32p-nie martw sie na zapas, nie jest mu źle(fizycznie). Pisz listy- to już jakiś kontakt.Podaj dokładnie gdzie on jest?- bo też wyczytałam , że owszem ZK ,ale dla kobiet.....pod taką nazwą
 
warunki nie najgorsze moj R przebywal tam przez 2 tyg zanim go przewiezli i wspomina lepiej niz obecny zk

Na kamczce jest zaklad dla kobiet i mężczyzn oraz tymczasowy areszt tez dla kobiet i mężczyzn
 
Dowiedziałam się we wtorek od adwokata że został przeniesiony do AS na Rakowiecką a jak tam z kolei jest ktoś wie?Wiem tylko że jest w bloku policyjnym czy coś takiego. List wysłałam już 3 tyg. temu i nie ma żadnego odzewu. Adwokat ma mieć z nim widzenie dopiero w przyszłym tygodniu. To już miesiąc jak go nie ma, nie dostałam jeszcze talonu higienicznego, czy to norma?
 
Nie ma czegoś takiego jak "blok policyjny". Może to co najwyżej oznaczać, że jest na pawilonie gdzie z uwagi na charakter osadzonych zapewniona jest wzmożona ochrona - jest to związane z k.k.w. który nakazuje szczególnie chronić osadzonych funkcjonariuszy różnych służb, oraz co bardziej cennych "normalnych" osadzonych.

A co do samego aresztu - hmmm, pod względem organizacji i porządku to jeden z najlepszych jakie znam. A znam dużo.
 
Dzięki. Czy to znaczy,że jest tam jakoś bardziej zwiększony rygor i jest gorzej niż na Olszynce?Czy jest możliwy kontakt z wychowawcą?
 
na kamczatce był moj krzycho przez 1,5 tyg. po zatrzymaniu, mowi ze jedzenie było do bani ale tak to normalnie. mnie natomiast uderzyło na widzeniu to ze jak oja Maja chciała siusiu to klawisz powiedział mi ze był jej pampersa założyć i ze moze sie wysikać na kartony które leżały koło kantyny... potem z wielką łaską otworzył kibelek ale jak juz drugi raz chciała siusiu na tym widzeniu to myślałam ze wyjdzie ze skóry ............. (A)
na białołęce nigdy nie było problemów, może sala widzeń nie jest najpiękniejsza ale panowie ze służby więżiennej są zawsze mili dla żon i dzieci osadzonych :)
 
na rakowieckiej , ze względu na sąsiedztwo z czsw obowiązuje scisłe przestrzeganie regulaminu i az miło patrzec jak klawisze jeden na drugiego "wilkiem "patrza ... ale . . wszystko jest dla ludzi ... ; kontakt z wychowawcą jest codziennie , poniewaz wychowawca ma obowiązek codziennie wizytowac cele
 
jesli chodzi o toalety to w niektórych ZK na sali widzeń są?! osobno dla więźniów , osobno dla rodzin - są czyste :)
 
na białej jest na sali widzeń jedna ubikacja i dla więżniow i dla odwiedzających,
 
na rakowieckiej o ile dobrze pamiętam nie ma toalet na sali widzeń jedynie to na poczekalni przed widzeniem a sala na rakowieckiej niczym się nie różni od białej obydwie obskurne :)
 
mi sie śmiac chciało jak wchodziłam na sale z Mają i było jeszcze jedno dziecko to wtedy sala widzen była salą zabaw dla dzieci hehe, pamiętam ze taki mały chłopczyk bardzo chciał sie dostać na bezdozorowe :lol:
 
na służewcu to dzieciaki mają raj takie malutkie bo jest bardzo ładna sala a i dla dzieci się postarali o koncik zabaw nawet mają meble z ikei :) hehehe
 
ewelinko mozesz cos więcej napisać o służewcu? jakie warunki jak z przepustkami i wogóle? Bo mojego R mają tam przewieść wlaśnie na slużewiec jakoś na początku kwietnia:)
 
no więc co do służewca to nie bardzo mogę ci pomóc bo mój R przebywał tam tylko 2 tygodnie. Jeśli chodzi o widzenia to sala widzeń naprawdę jest super tzn odnowiona i wogóle przyjemnie się tam spędza tą godzinke. Chłopaki przychodzą w takich ubrankach więziennych na widzenia. Co do przepustek to niewiem jak jest z formalnościami ale pare razy widziałam jak chłopaki wychodzili na przepustki jak czekałam na widzenie. Jeśli chcesz wejśc na widzenie liczy się tam kolejnośc zgłoszeń tych cholernych karteczek tak jak na białej czy rakowieckiej :) telefonowac o ile pamietam dobrze to mogą tylko w określone dni no chyba że tam się z jakimś klawiszem na zmianie dogada. Jedzenie jak zwykle to bywa :) a klimat chyba też taki jak w każdym zakładzie karnym czy śledczym tyle mogę ci powiedziec i mam nadzieje że coś pomogłam :) chociaż rozjaśniłam
 
pewnie już samo to że sala widzenin jest odnowiona to plus mój R jest w Tarnowie smród syf i wogole więc domyślam się że warunki są lepsze a co do widzen i karteczek to ja w atranowie czekam średnio na widzenie 3-4 h więc chyba nic mnie nie jest w stanie przeraźić :lol:
dzieki :D
 
nie ma za co ciesze się że moglam Ci troszeczke pomóc :)
 
[cytat="ewciaaa"]pewnie już samo to że sala widzenin jest odnowiona to plus mój R jest w Tarnowie smród syf i wogole więc domyślam się że warunki są lepsze a co do widzen i karteczek to ja w atranowie czekam średnio na widzenie 3-4 h więc chyba nic mnie nie jest w stanie przeraźić :lol:
dzieki :D[/cytat]
Tak sala widzeń jest bardzo ładna, obszerna, nigdy nie wypełnona wiećej jak w połowie. Widzenia są przy osobnych stolikach. Można się poprzytulać itd.
Na widzeniu robi się zakupy. Wysyłaja pojedyńczo więc nie traci sie dużo czasu( trzeba sprawdzać bo potrafią wystukac na kasie wiecej ) . Na widzenie ostatnio czekałam godzinkę (byłam tam na 8:15.)
Jedzenie ponoć gorsze jak na Rakowieckiej :) Poczekalnia troszkę obskórna, ale niedługo robi się ciep[ło wiec mozna pospacerowac. W szafkach nie zostawiaj wartościowych rzeczy. Telefon komórkowy można zostawić bezpiecznie u nich przy wejsciu. Dbni widzen sa osobne dla poszczególnych literek alfabetu i w inne dni dla osadzonych w inne dla aresztowanych
 
to dobrze :D teraz tylko się modle żeby go jak najszybciej przewieźli mam nadzieje że przed świętam bedzie już w warszawie mimo wszytko blizej siebie moze to śmieszne ale naprawdę perspektywa że bedzie tak blisko już mnie cieszy bo jednak te 370km mnie caly czas przeraża
 
Powrót
Góra