Omyłkowa egzekucja komornicza

  • Autor wątku Autor wątku BlondeAngry
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
BlondeAngry

BlondeAngry

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2016
Odpowiedzi
27
Witam,
Chciałam prosić o poradę w następującej sprawie.
Posiadam konto w mBanku, z którego rzadko korzystam. Jest to rachunek ROR, nie wpływa na ten rachunek mój dochód, nie posiadam tam limitu kredytowego ani żadnej pożyczki. Czasem wpłacam niewielkie kwoty, by zrobić przelew poprzez bankowość elektroniczną mBanku. Pewnego dnia, logując się spostrzegłam, że saldo na moim koncie wynosi w zaokrągleniu - 2300 zł. Nie korzystałam z takiej kwoty, bo nie posiadam debetu na rachunku, nie mam karty kredytowej.
Udałam się do placówki mBanku, gdzie dowiedziałam się, że jest to egzekucja komornicza. Otrzymałam dane komornika, który zlecił egzekucję, a także informację, że egzekucja dotyczy rzekomej należności w SKOKu Stefczyka. Nigdy nie posiadiałam w tej instytucji rachunku, nigdy nie brałam tam kredytu. Nie otrzymałam żadnych wezwań do zapłaty, nie było postępowania windykacyjnego, nie otrzymałam wezwania do sądu czy nakazu zapłaty. Nie otrzymałam również powiadomienia od komornika o wszczęciu postępowania egzekucyjnego. Tymczasem po kilku dniach przyszła do mnie z kopia pisma ZUSu do owego komornika, że w zgodnie z jego zajęciem od miesiąca maja br nastąpi potrącanie z mojego świadczenia rentowego.
Wykonałam telefon do tego komornika, przedstawiłam sytuację, komornik zobowiązał się przesłać mi dokumenty dotyczące egzekucji, abym mogła się odwołać od decyzji.
Było to około tygodnia temu i nie zostały mi dostarczone żadne dokumenty. A już 15-go pewnie otrzymam rentę z potrąceniem. Wysokość renty jest na tyle niska, że jest to dla mojego utrzymania naprawdę duży problem.
Jak postąpić w zaistniałej sytuacji i anulować omyłkową egzekucję?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
 
Dlaczego uważasz, że jest omyłkowa ?
Egzekucję zlecił wierzyciel komornikowi, nie komornik sam sobie - rozmawiaj z wierzycielem i sprawdź w sądzie co to było pierwotnie za roszczenie i z jakiego tytułu.

"Dokumenty" zostały dostarczone - na odpisie zajęcia świadczenia jest wskazany wierzyciel, jego pełnomocnik, sąd, sygn sądowe, daty itd - masz wszystko czego potrzeba.
 
Jak wspomniałam powyżej wierzycielem jest SKOK Stefczyka, z którym w życiu nie miałam nic wspólnego. Raczej orientuję się w instytucjach, w których posiadam kredyty.

Niestety, nic z wymienionych punktów nie zostało mi dostarczone. ZUS informuje komornika, że będzie dokonywał potrącenia od maja br zgodnie z zajęciem - i tu jedynie oznaczenie zajęcia.

Także jeszcze raz. Nie posiadam danych wierzyciela, kwoty zadłużenia, rozmowa z komornikiem była zdawkowa, więc czekam aż "Dokumenty" zostaną mi dostarczone, gdyż jeśli mam się do jakiejkowiek strony zwracać muszę wiedzieć, czego ta sprawa dotyczy, i po raz kolejny. Nie posiadam długu w żadnym ze SKOK-ów.

Mogę liczyć teraz na pomocną i mniej arogancką odpowiedź?
 
Tzn forum ma kogoś delegować za pytającą do kancelarii czy za nią napisać polecony do kancelarii komornika ?
Chyba nie chodzi o wróżenie z fusów ... jedyny konkret jaki wskazano to wierzyciel.

Z mojej strony faktycznie nie doczytałem, że pismo wysłał informacyjnie zus.
Co do rozmowy, to istnieje ochrona danych osobowych i przez telefon rozmowa nie może być inna jak zdawkowa.
 
Tyle to sama bym wykombinowała, Panie Lawyer.

Jestem w cholernym kłopocie i zwyczajnie boję się, że nie uda mi się anulować tego zajęcia. Czytałam o takich przypadkach. Komornicy z lekkością naginają, wręcz łamią prawo. Liczyłam na faktyczną pomoc, by wiedzieć, jak się bronić.
2 lata temu z powodu choroby straciłam wspaniałą, dobrze płatną pracę. Straciłam mieszkanie, oszczędności, nie miałam nie raz co jeść. Teraz też nie śmierdzę groszem.
Więc zamiast się obnosić ze swoją, hmm, wiedzą, pomóż, albo przemilcz i zachowaj swoje złośliwości dla siebie.
Całe szczęście istnieją centra interwencji kryzysowej, w których porad udzielają prawdziwi prawnicy bez przerostu ego.

Pozdro.
 
1.Czy odebrałaś jakiekolwiek pisma od komornika sądowego?
2.Czy udałaś się do kancelarii komorniczej celem zajrzenia do akt sprawy?
3.Rozmowa przez telefon nic nie da.
 
Nie odebrałam żadnego pisma od komornika. Jestem pewna, że nie zignorowałam żadnego awizo.
Zaczęłam od telefonu, gdyż kancelaria komornicza jest oddalona od mojego miejsca zamieszkania o jakieś 100 km.
Trochę przejrzałam forum i zastanawiam się, czy w moim przypadku skutecznie będzie wysłać poleconym wniosek o umorzenie egzekucji...
 
BlondeAngry napisał:
Czytałam o takich przypadkach. Komornicy z lekkością naginają, wręcz łamią prawo
Ja ostatnio czytałem, że gdzieś tam, ktoś kogoś tam zamordował :)
Czy to oznacza, że jak wyjdę na ulicę ktoś mnie zamorduje ?
Pomijam już fakt, że większość tego co czytałaś to bajki wyssane z palca.
BlondeAngry napisał:
Otrzymałam dane komornika, który zlecił egzekucję, a także informację, że egzekucja dotyczy rzekomej należności w SKOKu Stefczyka
Najszybciej będzie jak pójdziesz jeszcze raz do banku i zapytasz o nakaz zapłaty wydany przez ?
Do tego sygnaturę sprawy i wtedy już można coś działać :)
BlondeAngry napisał:
przemilcz i zachowaj swoje złośliwości dla siebie
Tu nie ma żadnej złośliwości, tylko przecież nikt nie będzie pisał, jak to bardzo Ci współczuje. Nie denerwuj się tak :)
 
Nie, nie oznacza to, że Cię ktoś zamorduje. Ale też tego nie wyklucza... :-)

Fakt, za bardzo się spinam, ale sporo miałam jakiś czas temu do czynienia z windykatorami i komornikami, bo chorując i żyjąc na rencie, ledwo wiązałam koniec z końcem. Jestem osobą chorującą na zaburzenia osobowości i panowie windykatorzy i komornicy doprowadzili mnie do stanu, kiedy byłam już wrakiem człowieka. Psychika mi siadła.
Dlatego, gdy teraz dowiedziałam się, że znowu mam wjazd na rentę, a wiem, że nie mam takiego zadłużenia, ciężko mi się uspokoić.

Czyli nie pisać oficjalnego wniosku? W banku otrzymałam tylko dane komornika oraz sygnaturę zajęcia KM. Komornik jest z Katowic, zakładam więc, że nakaz wydał sąd rejonowy w Katowicach.
 
BlondeAngry napisał:
zakładam więc, że nakaz wydał sąd rejonowy w Katowicach.
Zadzwoń do komornika, niech ci poda sygnaturę akt sądowych i sąd oraz zapytaj jaki ma pesel
 
OK, dzięki, jutro zadzwonię.

Czy wtedy powinnam złożyć do sądu skargę na czynności komornika? Jeśli dowiodę, że to pomyłka? Jeśli mi się to uda, to wtedy, jeśli już komornik dostanie potrącenie za maj, będę miała chyba prawo wnioskować o zwrot zajętej kwoty.

Będę bardzo wdzięczna za poradę w kwestii właściwych dla tej sytuacji procedur.
 
BlondeAngry napisał:
Czy wtedy powinnam złożyć do sądu skargę na czynności komornika?
Nie. Komornik nic tu nie zawinił, chyba, że faktycznie nakaz zapłaty nie dotyczy Ciebie i to Komornik popełnił błąd co jest bardzo wątpliwe.
 
BlondeAngry napisał:
Czy wtedy powinnam złożyć do sądu skargę
Wstrzymaj się z projekcją, ustal niezbędne fakty.
1. Wierzyciel
2. Akta, sąd
3. Czy dług jest Twój
Na tę chwilę możliwości; wyłudzenie na Twoje dane, zapomniany dług przez ciebie, pomyłka.
 
Czyli mam rozmawiać ze SKOK-iem, aby wycofał zajęcie egzekucyjne? Czy będę miała szansę na zwrot zajętych kwot?

Hm, mam wrażenie, że to błędne koło, dopóki nie mam kopii lub wglądu do dokumentacji, trudno mi podjąć konkretne formalne kroki.

A czy to jest zgodne z obowiązującymi procedurami:

"Umorzenie postępowania egzekucyjnego może nastąpić:
(...)
- na wniosek - m.in., gdy:
- żąda tego wierzyciel
- egzekucję skierowano przeciwko osobie, która nie jest dłużnikiem i która i która sprzeciwiła się prowadzeniu egzekucji
Sąd może umorzyć postępowanie egzekucyjne (z wyżej wymienionych przyczyn) po rozpatrzeniu skargi na czynności komornika."
 
OK, dziękuję Wam bardzo!
 
BlondeAngry napisał:
Sąd może umorzyć postępowanie egzekucyjne (z wyżej wymienionych przyczyn) po rozpatrzeniu skargi na czynności komornika."
Nie.
Być może zasadny będzie - sprzeciw, lub powództwo opozycyjne.
Powtarzam. Gdybamy....ustal i wróć
 
OK. Tak zrobię.
 
Wiecie co, ale pech...... Napisałam Wam tak treściwego posta..... Żeby się lepiej z Wami skomunikować, tak się starałam pisać, co wg Was jest istotne. Tego było naprawdę sporo i już ostatnie słowa pisząc, ze świadomością, że niedługo może ktoś mi odpisze , ale za to bez świadomości, że narzeczony piłuje tam, gdzie są przewody elektryczne i WSZYSTKO STAŁO SIĘ CZARNE a ja ryknęłam słowo, które tu z pewnością zostałoby ocenzurowane.
Mój głupi laptop ma niedziałającą baterię....

Będzie to pytanie głupiej blondynki... nie istnieje żaden sposób, aby to się gdzieś..., żeby to odzyskać?
 
Jeżeli pytasz o tekst pisany w edytorze to nie... Niestety musisz od nowa...
 
No to zaczynam drugie podejście.
Zaraz na drugi dzień dostałam od komornika zestaw – powiedzmy, że to zestaw….
Pozwolę sobie po krótce wymienić pisma, które zawiera dokumentacja, oczywiście przytaczając tylko te istotne informacje, które tam znalazłam:
1. Pismo przewodnie od komornika z Katowic z dn. 05.05.2016 o przesłaniu mi odpisów korespondencji na adres wskazany przez wierzyciela, potwierdza się – SKOK Stefczyka w Gdyni.
Z Katowic wyprowadziłam się na dobre w październiku 2014. Ze wskazanego przez wierzyciela adresu, wymeldowałam się, gdy sprzedałam mieszkanie pod koniec 2008 roku. Z Katowic wyprowadziłam się ostatecznie 25.04.2009.
Czy to oznacza, że jeżeli ten dług jakoś mnie dotyczy – przez kogoś z rodziny? – to został on zaciągnięty przed 2009 r.? Ja jestem pewna, że nigdy nie byłam stroną umowy z jakimkolwiek SKOKiem.
Jest tutaj wskazanie tytułu wykonawczego w postaci nakazu zapłaty w post. upominawczym SR Katowice-Wschód z dnia 12.09.2014 oraz sygnatura akt sądowych.
2. Zawiadomienie o wszczęciu egzekucji z dn.28.01.2016, w którym są dane wyżej podane oraz wyliczenie należności - kwota główna, odsetki, koszty procesu, koszty zastępstwa prawnego.
Co istotne, w piśmie jest stwierdzenie „ W załączeniu przesyła się odpis tytułu wykonawczego.” Sekretarka komornika, która koniecznie sama chciała mi wyjaśnić moje wątpliwości, nieustępliwie powtarzała, że tym załącznikiem jest już samo podanie w piśmie sygnatury akt i że nie należało odpisu załączać. Hm. Na szczęście przełączyła mnie do pana komornika w toku dalszych pytań.
Jest w tym zawiadomieniu cudowne, bardzo długie pouczenie, które wprawia mnie w zakłopotanie, bo nigdy nie miałam problemów z rozumieniem słowa pisanego, mam szczególny dar tłumaczenia znajomym, o co chodzi w pismach urzędowych i przygotowywania odpowiedzi. Jak widać to mnie przerosło, ale przeczytam jeszcze jakieś 3 razy. Może 7.
3. Wezwanie dłużnika do stawienia się w kancelarii komornika z dn. 28.01.2016. Wspominają, że jeśli się nie zjawię, czego z oczywistych, niezawinionych przeze mnie okoliczności, nie mogłam zrobić, skutkować to będzie otwarciem mieszkania. A to by się Pan Dyrygent, nowy właściciel, zadziwił….
4. Postanowienie o ustaleniu kosztów zastępstwa prawnego w postępowaniu egzekucyjnym z dn. 28.01.2016.
5. Zawiadomienie urzędu skarbowego o zajęciu wierzytelności z dn. 28.01.2016. Notabene od 2009 r. nie podlegam pod ten urząd skarbowy.
6. Kilka pism do moich banków o zajęciu wierzytelności z rachunku bankowego.
7. Kopia pisma do ZUS-u o zajęciu świadczeń emerytalno-rentowych z dn. 23.03.2016.

To by było tyle. To są same kopie pism komornika, żadnych odpisów z sądu. W przyszłym tygodniu dopiero będę mogła tam pojechać, bo zwyczajnie teraz groszem nie śmierdzę. Wiem, że wszelkie pisma do sądu muszę wnieść w terminie tygodnia od otrzymania przesyłki od komornika, tj. od 10.05.2016. Czy mogę zajrzeć do akt sądowych już po ich wysłaniu? Czy lepiej by było dla treści moich zażaleń/sprzeciwów wiedzieć, co tam dokładnie jest…?
Wracając do rozmowy z komornikiem, po poinformowaniu go o otrzymaniu przesyłki, które nadal pozostawiają niejasności w przedmiocie wierzytelności, pan wyraził zdziwienie i zapytał „no i w czym problem?”.
Dla niego i wierzyciela z pewnością nie, a ja póki co żyję w Matrixie, hehe.
Klauzula wykonalności obowiązuje, chociaż nie wspomina o tym komornik w korespondencji, przypuszczam tylko, bo nie jestem prawnikiem, że zawarta jest w nakazie zapłaty, w co na razie wierzę na słowo.

Przepraszam za mój długi wywód, mniej więcej wiem, co mam zrobić, ale wolę zapytać się osób, które znają się na tym lepiej.
Z góry dziękuję.
POZDRO
 
Powrót
Góra