Omyłkowa przesyłka?!

  • Autor wątku Autor wątku AdamStolarski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

AdamStolarski

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2013
Odpowiedzi
15
Dostałem dzisiaj kurierem przesyłkę normalnie na moje nazwisko bez żadnego pobrania itp. Co się okazalo w przesyłcę dostałem baterie do laptopa. Nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt iż żadnej baterii nie zamawiałem a od firmy która mi to wysłala nigdy w życiu nic nie kupowałem?!

Co powinienem w tej sytuacji zrobić?!

Traktować baterie jako swoją?! Czyli posiadać do niej prawo własności? Czy co innego?! Nie wiem jakim cudem ta bateria do mnie trafiła razem z nią dostałem tylko dokument o nazwie informacja o rozliczeniu serwisowym dla: Jakiejśtam firmy wystawione przez inną firmę która mi to wysłała. Pod spodem jest tabelka z nazwą baterii i miejsce na podpis wystawiającego ten dokument z jego nazwiskiem aczkolwiek podpisu w tym miejscu nie ma.
 
Poinformować nadawcę o sytuacji i poprosić o rozwiązanie sprawy - traktować jako własnej nie należy, gdyż byłoby to bezpodstawne wzbogacenie. Proponuję zadzwonić do firmy która przysłała baterię i wyjaśnić sprawę. Może to jakaś promocja? :)
 
Troche to słabe że przez czyjąś pomyłkę ja teraz mam ponieść koszty na połączenie z nimi następnie może jeszcze mam im to odesłać na swój koszt? Cena tej baterii to około 110PLN w internecie
 
AdamStolarski napisał:
przez czyjąś pomyłkę ja teraz mam ponieść koszty na połączenie
Ja ,przede wszystkim,martwiłabym się,że ktoś się pomylił,zwyczajnie i po ludzku a teraz może mieć z tego powodu kłopoty.
 
No to napisz im maila skoro boli Cię parę groszy na połączenie.

Cena nie gra roli, choćby bateria kosztowała 5 złotych - nie możesz jej sobie przywłaszczyć.
 
A dlaczego tu obowiązuje w danym momencie coś takiego jak bezpodstawne przywłaszczenie jeżeli ja nie mam pewności czy jest to bezpodstawne, może ktoś specjalnie mi to wysłał tego sie w tym momencie stwierdzić nie da?! A ja nie mam żadnego prawnego obowiązku kontaktowania się z osobą/firmą która mi taki przedmiot wysłała? Czy tak jest?
 
A jaką masz podstawę do stwierdzenia, że bateria jest Twoja? Nie masz ŻADNEJ podstawy prawnej do uważania tej baterii za swoją własność - nie było zawartej ŻADNEJ umowy (a umowy domniemywać nie można). Klasyczny, uniwersytecki przypadek bezpodstawnego wzbogacenia.
 
Pomińmy to czyja w danym momencie jest bateria, to po pierwsze wydaje mi się że:

Ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny
Dz.U.2012.0.1225 t.j. - Ustawa z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny

Art. 15. świadczenie niezamówione
Spełnienie świadczenia niezamówionego przez konsumenta następuje na ryzyko przedsiębiorcy i nie nakłada na konsumenta żadnych zobowiązań.

Bateria został przysłana na moje NAZWISKO co za tym idzie nie popełniłem przestępstwa przyjmując tą przesyłkę kurierską - bo była do mnie.

Kolejna sprawa to to skąd ta firma miała moje dane tj imie nazwisko adres skoro nic nigdy u nich nie zamawiałem, tj - ochrona danych osobowych.

Kolejna rzecz to w momencie gdy to dostałem nie mam obowiązku kontaktowania się z tą firmą?! nieprawdaż?!

Więc załóżmy że ta firma zgłasza się do mnie za pół roku i rząda zwrotu baterii, wtedy ja mogę zarządać zwortu kosztów jakie poniosłem za magazynowanie tej baterii we własnym domu?!

Oczywiście moje rozważania są czysto teoretyczne gdyż bateria do niczego mi nie pasuje i zastanawiam sie nad wywalic do smieci/włożyć do szafy i czekać na kontakt.
 
Przepis prawny:
Art 405 Kodeksu Cywilnego
Kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości.

Przepis prawny:
Art 406 Kodeksu Cywilnego
Obowiązek wydania korzyści obejmuje nie tylko korzyść bezpośrednio uzyskaną, lecz także wszystko, co w razie zbycia, utraty lub uszkodzenia zostało uzyskane w zamian tej korzyści albo jako naprawienie szkody.
 
to by obowiązywało gdybyśmy mieli pewność iż firma nie wysłała mi tego celowo. A wysłała celowo skoro nadanie jest na moje dane więc uważam że obowiązuje tutaj to:
Przepis prawny:
Art. 15. świadczenie niezamówione
Spełnienie świadczenia niezamówionego przez konsumenta następuje na ryzyko przedsiębiorcy i nie nakłada na konsumenta żadnych zobowiązań.


A tymbardziej wątpliwy jest fakt skąt ta firma ma moje dane co mogę z tym zrobić jesli oni mają moje dane a nigdy ich odemnie nie otrzymywali?!
 
Gdzie w art 405 i 406 KC jest napisane o celowości działania? Jest napisane o braku podstawy prawnej. Mówiłem Ci już - nie było żadnej podstawy prawnej w postaci np umowy. Uzyskałeś korzyść majątkową (masz 110 zł plus) kosztem kogoś innego (albo producenta/nadawcy albo osoby która już przelała środki na baterię - ma 110 zł minus). Spełnione są wszystkie przesłanki do zastosowania art 405 KC.
 
nie koniecznie nikt nie powiedział ze ktoś płacił za tą baterie bo nie dostałem żadnej faktury czy coś tylko rozliczenie beż żadnych kwot czyli jeśli już to straciła firma na swojej pomyłce.

Pomińmy ten fakt bo napisałem maila do tej firmy i zobaczymy co odpiszą, nie potrzebna mi ta bateria a 100zł to dla mnie żadne pieniądze. Sprawa jest inna skąd ta firma miała moje dane osobowe! I gdzie mogę to zgłosić że posługują się moimi danymi bezprawnie?!
 
Wysłanie przesyłki nie jest bezprawnym posługiwaniem się danymi. A skąd je mają - na to pytanie odpowie tylko wróżka....
 
Pomińmy ten fakt bo napisałem maila do tej firmy i zobaczymy co odpiszą, nie potrzebna mi ta bateria a 100zł to dla mnie żadne pieniądze
E , wyślij mi tą baterię bo dla mnie 100 zł polaną nie chodzi .
 
Powrót
Góra