Opieka naprzemienna / Alimenty / Kontakt z dzieckiem

  • Autor wątku Autor wątku cwy97
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

cwy97

Użytkownik
Dołączył
04.2019
Odpowiedzi
299
Jak dostanę opiekę naprzemienna o którą złoże wniosek to sprawy pozostałe się sama rozwiazą. Córka lat 12, w chwili wyroku pewnie z 13, ma brata lat w chwili wyroku 20, student który będzie mieszkał ze mną. Myślicie że to istotny argument by sąd dał opiekę naprzemienna? Ponoć rodzenstwo powinno być razem. Załużmy jednak że sąd opieki naprzemiennej nie da. Czy wpisać we wniosek o piecze naprzemienną że jak sąd nie da takiej to choć na weekend, a może dopisac o tym w części w której odpowiadam na żądania alimentacyjne, np że chciałbym to dalej robić? A może jak sąd odrzucił opiekę naprzemienna to wystąpić z nowym wnioskiem bo będzie na to czas? Jak radzicie?
 
jak sąd nie da takiej to choć na weekend
To już w ramach kontaktów ojca z dzieckiem. Nie licz że dostaniesz każdy weekend.
jak sąd odrzucił opiekę naprzemienna to wystąpić z nowym wnioskiem bo będzie na to czas?
Nie będzie. Rzecz zostanie prawomocnie osądzona. Nowy wniosek wymaga uzasadnienia, czyli zajścia istotnych zmian. Ale możesz apelować w tym zakresie.
Ponoć rodzenstwo powinno być razem.
Powinno wychowywać się wspólnie - art. 107 kro. Syn jest pełnoletni, nie wymaga opieki i wychowania. Sam decyduje o miejscu zamieszkania. O kontaktach z siostrą również.
 
Reset321 napisał:
To już w ramach kontaktów ojca z dzieckiem. Nie licz że dostaniesz każdy weekend.


Co to znaczy że w ramach kozc? Zresztą ona będzie miała 13 lat. Kto jej coś każe? Już dziś jest trudno.

Nie będzie. Rzecz zostanie prawomocnie osądzona. Nowy wniosek wymaga uzasadnienia, czyli zajścia istotnych zmian. Ale możesz apelować w tym zakresie.

Rozumiem.

Powinno wychowywać się wspólnie - art. 107 kro. Syn jest pełnoletni, nie wymaga opieki i wychowania. Sam decyduje o miejscu zamieszkania. O kontaktach z siostrą również.

Skoro wychowywać się wspólnie, to zrozumiałe że we wzajemnej relacji. Syn nie wymaga wychowania przezemnie, ale mowa jest o wspólnym wychowaniu " rodzeństwo powinno wychowywać się wspólnie" a "wspólnie znaczy że razem, w relacji. Coś jak dorastać razem. Syn sam decyduje ale mi napisze oświadczenie które przedstawię w sądzie. Nawet jak jest jak mówisz, to czy nie da to sądowi do myślenia? W końcu to on wybierze mnie, nie matkę. Mimo że z niej lepszy sponsor, wiadomo jak z babą a jak z facetem. Mówi że honor mu nie pozwala inaczej, miłe :)
 
Syn jest dorosły, więc to nie ma żadnego znaczenia.

Sąd nie orzeknie opieki naprzemiennej jeśli między rodzicami nie będzie porozumienia.
 
asiulek466 napisał:
Syn jest dorosły, więc to nie ma żadnego znaczenia.

Sąd nie orzeknie opieki naprzemiennej jeśli między rodzicami nie będzie porozumienia.


I co z tego że dorosły, w kodeksie jest napisane tak: " rodzeństwo powinno wychowywać się razem ". Tam nie napisano np " rodzeństwo powinno być wychowywane razem". Rozumiesz asiulek różnice czy tata jedynie z tobą zadania domowe odrabiał?
 
Chce Pan wychowywać pełnoletniego człowieka?
 
asiulek466 napisał:
Chce Pan wychowywać pełnoletniego człowieka?

1.Wychowanie nie kończy wraz z osiągnięciem pełnoletności.
2.Znaczenie pojęć nie jest stale
3.Wychowywanje ma też szersze znaczenie niż celowe działanie celem przystosowania do życia. A mianowicie "W szerokim znaczeniu – wychowanie to wszelkie zjawiska związane z oddziaływaniem środowiska społecznego i przyrodniczego na człowieka, kształtujące jego tożsamość, osobowość, postawy; w znaczeniu węższym – oddziaływania organizowane celowo, mające prowadzić do pożądanych zmian w funkcjonowaniu jednostek i grup"

Więc tak, i ja mogę wychowywać pełnoletniego człowieka tak samo jak niepełnoletniego, i oni mogą wychowywać się razem, we wzajemnej relacji.
 
cwy97 napisał:
I co z tego że dorosły, w kodeksie jest napisane tak: " rodzeństwo powinno wychowywać się razem ". Tam nie napisano np " rodzeństwo powinno być wychowywane razem". Rozumiesz asiulek różnice czy tata jedynie z tobą zadania domowe odrabiał?
Czyli wg Ciebie syn nie może się wyprowadzić ani założyć rodziny dopóki jego siostra nie będzie pełnoletnia,a nawet wtedy jeśli się wyprowadzi to jedynie z siostrą?
 
Art. 96. [Piecza nad dzieckiem]
§ 1.
Rodzice wychowują dziecko pozostające pod ich władzą rodzicielską i kierują nim.


Art. 92. Okres trwania władzy rodzicielskiej
Dziecko pozostaje aż do pełnoletności pod władzą rodzicielską.

po co się pytasz jak wiesz lepiej...
 
Esemka napisał:
Czyli wg Ciebie syn nie może się wyprowadzić ani założyć rodziny dopóki jego siostra nie będzie pełnoletnia,a nawet wtedy jeśli się wyprowadzi to jedynie z siostrą?

Może, ale liczy się stan obecny. W stanie obecnym on będzie ze mną pod adresem, jak się wyprowadzić to będzie nowa okoliczność. Nawiasem mówiąc to rodzinę założyć i się wyprowadzić to mógłby i nie będąc pełnoletnim.
 
asiulek466 napisał:
Art. 96. [Piecza nad dzieckiem]
§ 1.
Rodzice wychowują dziecko pozostające pod ich władzą rodzicielską i kierują nim.


Art. 92. Okres trwania władzy rodzicielskiej
Dziecko pozostaje aż do pełnoletności pod władzą rodzicielską.

po co się pytasz jak wiesz lepiej...

Ale tam nie piszę że nie wychowuja już pelnoletniego. Rozumiesz że przepis nie wyłącza dalszego wychowywania. To że starszy nie pozostaje pod moją władza nie znaczy że go nie wychowuje. Ale to tylko jedna z możliwych interpretacji. Literalnie to ten przepis nie brzmi " rodzensywo powinno być wychowywane razem " a brzmi " rodzeństwo powinno wychowywać się razem ". Zwrot " wychowywać się" oznacza że wzajemnie w relacji z sobą. Rodzic i jego działania są poza tym przepisem.
 
Oczywiście masz rację. Daj nam konieczne znać jak już Sąd również przyzna Ci rację. I pamiętaj o użyciu tego argumentu😉 wtedy na pewno Ci się uda. Wszyscy mocno trzymamy kciuki
 
asiulek466 napisał:
Oczywiście masz rację. Daj nam konieczne znać jak już Sąd również przyzna Ci rację. I pamiętaj o użyciu tego argumentu😉 wtedy na pewno Ci się uda. Wszyscy mocno trzymamy kciuki

Hahaha. Za długo żyje by uważać że sąd jest racjonalny. Sąd chce o 16 skończyć i pójść do domu a nie rozkminiać interpretację, celowościowe czy literalne. Tak sobie filozofuje. Rozumiem że argumentów logicznych nie masz?
 
Dorosłe rodzeństwo to nie jest argument. Ale zrobisz jak uważasz. Poczytaj sobie o opinii przygotowanej dla senatu na temat Opieki naprzemiennej. Tam znajdziesz dużo informacji. Sąd weryfikują odległość między rodzicami, wiek dziecka, konflikty między nimi, itd.

To są argumenty.

A na marginesie dodam, że znam taki przypadek, gdzieś ktoś bardzo upierał się na opiece naprzemiennej...a skończył na psychoterapii narzuconej przed Sąd.

Więc dla Twojego dobra, przestań walczyć z argumentami, które podsyłają Ci ludzie, a zacznij słuchać.
 
asiulek466 napisał:
Dorosłe rodzeństwo to nie jest argument. Ale zrobisz jak uważasz. Poczytaj sobie o opinii przygotowanej dla senatu na temat Opieki naprzemiennej. Tam znajdziesz dużo informacji. Sąd weryfikują odległość między rodzicami, wiek dziecka, konflikty między nimi, itd.

To są argumenty.

A na marginesie dodam, że znam taki przypadek, gdzieś ktoś bardzo upierał się na opiece naprzemiennej...a skończył na psychoterapii narzuconej przed Sąd.

Więc dla Twojego dobra, przestań walczyć z argumentami, które podsyłają Ci ludzie, a zacznij słuchać.

Możesz dać link do tej opinii dla senatu?
Tak mam dużo innych argumentów, w tym zamieszkanie, czy nastolatkowi wiek córki, i wiele innych związanych z moimi oddziaływaniami dla dobra dziecka, okolicznościami mogącymi wpływać na korzyść opieki naprzemiennej i jeszcze cos
 
Jak to jest z wnioskami przy rozwodzie?

Żona wystąpi o alimenty i o nieorzekanie o kontaktach. Co ja mam zrobić jak chciałbym kontakt w postaci pieczy naprzemiennej (czyli raczej bez alimentów) ale jej wyliczenia mi się nie podobają. Czy po prostu odpowiedziec co ja chcę a z ostrożności procesowej również od razu podważać jej wyliczenia co do alimentów, na wypadek jak bym tej pieczy nie dostał? Czy na ten wypadek od razu proponować też inne formy kontaktu ? Czy to już sąd zaproponuje i czy będzie to że mną ustalał, bo przecież np co drugi weekend może mi nie pasować bo w każdy mam pracę za miastem a pasowało by mi w tygodniu (taki przykład)
 
Co ja mam zrobić jak chciałbym kontakt w postaci pieczy naprzemiennej
Nie ma czegoś takiego. Piszesz o dwóch różnych rzeczach.
Z tym wspólnym wychowaniem też nie masz racji. Nie przyjmujesz do wiadomości, co do Ciebie tu piszą.
 
Reset321 napisał:
Nie ma czegoś takiego. Piszesz o dwóch różnych rzeczach.
Z tym wspólnym wychowaniem też nie masz racji. Nie przyjmujesz do wiadomości, co do Ciebie tu piszą.

No to co powinienem zrobić jak powódka wystąpi o alimenty i nieokreślenie kontaktów a ja chcę pieczy naprzemiennej? Oświeć mnie.
 
Powrót
Góra