Q
qra77
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2022
- Odpowiedzi
- 2
Kłaniam się Forumowiczom,
Problem jest następujący: Burmistrz Władysławowa wydał decyzję o naliczeniu opłaty adiacenckiej w związku w rzekomym wzrostem wartości działki poprzez podział na dwie mniejsze. Wcześniej zamówił operat szacunkowy, który wg naszej oceny został przygotowany nierzetelnie. Odnieśliśmy się merytorycznie do tego operatu wskazując błędy i pominięte informacje. Wnioskowaliśmy o jego poprawienie. Rzeczoznawca w dość lakoniczny sposób odniósł się do naszych uwag i stwierdził, że jest OK. Burmistrz ponownie wezwał nas do wniesienia uwag. Napisaliśmy więc, że stanowisko swoje podtrzymujemy a błędy w wycenie wskazaliśmy w poprzednim piśmie. Decyzja została wydana, a w uzasadnieniu wskazano, że należało opracować kontr -operat jako dowód w sprawie. Nie przyszło nam do głowy, że tak należy zrobić, pomijając już koszty i czas wykonania. Jak myślicie, czy w takiej sytuacji warto się odwoływać od decyzji? Przyszła w piątek 21.10.
Z góry dziękuję za pomoc.
Problem jest następujący: Burmistrz Władysławowa wydał decyzję o naliczeniu opłaty adiacenckiej w związku w rzekomym wzrostem wartości działki poprzez podział na dwie mniejsze. Wcześniej zamówił operat szacunkowy, który wg naszej oceny został przygotowany nierzetelnie. Odnieśliśmy się merytorycznie do tego operatu wskazując błędy i pominięte informacje. Wnioskowaliśmy o jego poprawienie. Rzeczoznawca w dość lakoniczny sposób odniósł się do naszych uwag i stwierdził, że jest OK. Burmistrz ponownie wezwał nas do wniesienia uwag. Napisaliśmy więc, że stanowisko swoje podtrzymujemy a błędy w wycenie wskazaliśmy w poprzednim piśmie. Decyzja została wydana, a w uzasadnieniu wskazano, że należało opracować kontr -operat jako dowód w sprawie. Nie przyszło nam do głowy, że tak należy zrobić, pomijając już koszty i czas wykonania. Jak myślicie, czy w takiej sytuacji warto się odwoływać od decyzji? Przyszła w piątek 21.10.
Z góry dziękuję za pomoc.