Opłata za przetrzymywanie dokumentów???

  • Autor wątku Autor wątku mataszi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mataszi

Użytkownik
Dołączył
12.2009
Odpowiedzi
88
Witam
Otrzymałam zwykłym listem pismo ze szkoły jako przedsądowe wezwanie i zapłaty kilkaset zł za przetrzymywanie moich dokumentów w szkole (nie wymienili jakich i z jakiego okresu).
Do tego to "pismo" zostało podpisane tylko parawką i zostało zaadresowane na moje nazwisko panieńskie.

Uczelnię ukończyłam w 2011 roku dyplomem i obiegówka musiała być zdana abym przystąpiła do obrony.
To pierwsze od nich jakiekolwiek pismo.
Coś mi tu nie pasuje tylko chce być pewna co dalej robić.

Proszę o pomoc w tej sprawie.
 
Najlepiej zadzwonić do szkoły i dowiedzieć się o jakie dokumenty chodzi, no i na pewno odebrać je z tej szkoły.
 
Mnie to bardziej pasuje na probe wyłudzenia pieniędzy.
Chyba jest jakiś okres na przedawnienie roszczenia-i oni o tym wiedzą. Poza tym według mnie powinnam otrzymać informację o fakcie posiadanych przez szkołe moich dokumentów i ewentualnym naliczaniu opłaty już kilka lat temu a nie po 4 latach zwykłym listem wysyłają mi przedsądowe wezwanie - (zastraszenie)
 
mataszi napisał:
Poza tym według mnie powinnam otrzymać informację o fakcie posiadanych przez szkołe moich dokumentów
Skoro to Twoje dokumenty to sama je musiałaś tam dostarczyć, tak więc wiedziałaś o tym, że szkoła je posiada.
mataszi napisał:
...po 4 latach zwykłym listem wysyłają mi przedsądowe wezwanie - (zastraszenie)
To nie jest zastraszanie.

Jeżeli się Pani nie dowie o jakie dokumenty chodzi to nic się nie wyjaśni. Jeżeli zgodziła się Pani na zasady w szkole i po zakończeniu jej miała Pani obowiązek zabrania dokumentów to teraz mogą spotkać Panią konsekwencje niedopełnienia tego obowiązku.
 
Skoro to Twoje dokumenty to sama je musiałaś tam dostarczyć, tak więc wiedziałaś o tym, że szkoła je posiada.

Jeśli je dostarczyłam to zapewne ja tylko abym przystąpiła do obrony pracy musiałam je wszystkie odebrać i uregulować wszystkie zobowiązania do zera.
Pismo wysłane listem zwykłym nie ma skutecznej formy dostarczenia więc dlatego ewentualna sprawa sądowa z powództwa uczelni nie została by rozpatrzona gdyż:
1) strona nie została prawidłowo poinformowana o zaistniałych okolicznościach -
korespondencja została niedoręczona. Błędne nazwisko oraz brak potwierdzenia odbioru.
Nawet ewentualnie wydany wyrok zaoczny z odbytego postępowania powinien zostać uchylony gdyż korespondencja trafiała do niewłaściwego adresata (nazwisko panieńskie) a to powód powinien ustalić jaki jest prawidłowy -aktualny.

Następna okoliczność to przedawnienie roszczenia wymaganej kwoty z tego co pamiętam 3 lata.

To na moja wiedzę. Proszę mnie poprawić jeśli się mylę

P.S.
Jesli ja bym sie domagała pieniędzy od kogoś i była przekonana że mam słuszność w sprawie to za wszelką cenę chciałabym mu dostarczyć tą informacje skutecznie.
 
Mając tak obszerną wiedzę prawniczą jeszcze zadajesz pytania?
Ale pierwszy błąd. Z tego co mi wiadomo, dokumenty odbiera się nie przed obroną ale po obronie.
Drugi błąd. Wezwanie dotyczy opłat za przechowywanie dokumentów po obronie, a nie opłat za usługi edukacyjne, które zwykle rozlicza się przed obroną.
Błędy odnośnie procedury i postępowania przed sądem zostawię innym do wyjaśnienia.
 
Nie posiadam obszernej wiedzy ale podstawową-logiczną

dokumenty odbiera się nie przed obroną ale po obronie.

Widocznie celowo lub przez swoje niedopatrzenie czegoś mi nie wydali i teraz powołując się na regulamin szkoły żądają opłaty lecz z tego co wiem regulamin/umowa nie może wyłączać przepisów kodeksu karnego, który ma moc bezwzględnie obowiązującą:

Art. 276. Kto niszczy, uszkadza, czyni bezużytecznym, ukrywa lub usuwa dokument, którym nie ma prawa wyłącznie rozporządzać,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
 
Jeżeli miał Pan obowiązek iść po obronie i odebrać dokumenty, a Pan tego nie zrobił to koszty przechowywania dokumentów należy uczelni zwrócić. Ma Pan potwierdzenie, że był Pan odebrać dokumenty? Nikt przed Panem nie ukrywa niczego, bo przecież dostał Pan pismo, że są na uczelni i należy je odebrać.
 
Napisze ponownie: informacje otrzymałam listem zwykłym. (czyli jej nie otrzymałam) Poza tym w pismie brakuje bardzo ważnej informacji: kto go sporządził itp. Według mnie uczelnia wie że takie pismo nie ma dla niej ewentualnych skutków prawnych. A mnie ma ono perswazyjnie zmusić do zapłaty.
 
mataszi napisał:
Napisze ponownie: informacje otrzymałam listem zwykłym. (czyli jej nie otrzymałam)
To otrzymał Pan, czy nie?

mataszi napisał:
Według mnie uczelnia wie że takie pismo nie ma dla niej ewentualnych skutków prawnych. A mnie ma ono perswazyjnie zmusić do zapłaty.
Bzdura, ma ono poinformować, że jeżeli Pani nie zapłaci to uczelnia będzie występować na drogę sądową.
 
Powrót
Góra